Lalka dla odważnych
Radca zaczął opowiadać o indywidualnej osiemnastoletniej znajomości z Wokulskim. W tym samym momencie dało się zauważyć, iż najlepsze podejście do nabywców i dar przekonywania do zakupu produktów miał Mraczewski.. głupstwo podróż do Turcji." Wokulski wyjechał, mając trzydzieści tysięcy rubli, a powrócił z… dwustu pięćdziesięcioma (z tego część w złocie). Rozmyślania przerwało wejście panny Florentyny, niosącej list od hrabiny Karolowej, ciotki Łęckiej, która proponowała wykup srebra za trzy tysiące rubli: „(…) proponuję ci zatem, jeżeli zgodzisz się, trzy tysiące rubli kredyty na zastaw wspomnianego serwisu i sreber. Po lekturze w Łęckiej zrodziła się pogarda i zniecierpliwienie dla poczynań tego człowieka... Patrząc na dzielnicę nędzy: Powiśle, obserwował rudery i lepianki, które zajmowali biedacy bez pracy i pieniędzy. Ma możliwość myślała o Apollinie?. Dopiero w przyszłości przyszło mu na pomysł, że on nigdzie i nigdy jej nie widział, ale - że jest tak coś - jakby na nią od dawna czekał. Poweselał bardzo, gdy służący przyniósł list od Łęckiego z zaproszeniem na jutrzejszy obiad, argumentując, że jego córka preferuje bliżej poznać nowego znajomego. Przywitał go pan Tomasz i powiedział, że sprzedaje kamienicę, bo lokatorzy nie płacą (myślał, że Wokulski nie wie o jego kłopotach majątkowych).
Rozmawiali o etykiecie: Stanisław wygłosił opinię, iż nie woli być niewolnikiem zasad, gdyż widział towarzystwo, gdzie o nich zapominano. Stanisław z Izabelą oddalili się w stronę pomarańczarni. Zapytała, czy to prawda, że kupił ich kamienicę i skupuje ich rzeczy. Przypomniały mu się czasy młodości, gdy w roku 1857, pracując w winiarni u Hopfera, 1-wszy raz spotkał się z przyjacielem. Pewnego razu kiper zaprosił Ignacego i Stacha do swej piwnicy. Pan Ignacy zastanawiał się nad sytuacją polityczną w Europie. W jednym z nich Suzin donosił o przełożeniu sesji na godzinę dwudziestą, i prosił o załatwienie czekających petentów. Opowiedziała nawet o tym, jak kiedyś kochała się w jego stryju. W czasie obiadu bohater zauważył zalotne spojrzenia narzeczonej barona – Eweliny - w stronę Starskiego. Przez kilka następnych dni Wokulski dużo czasu spędzał na spacerach i rozmowach z Łęcką. To wydarzenie spowodowało, ze bohater dostrzegł ślepy zachwyt Łęckiej podrzędnym skrzypkiem, do którego garnęły się wszelkie kobiety. Subiekt obserwował, jak Żyd, czując się właścicielem w całkowitym tego słowa znaczenie, zachowywał się pogardliwie i arogancko wobec podwładnych, wyrzucił z pracy inkasenta za rzekomy brak właściwego szacunku. Baronowa, której powierzył misję odszukania Ludwika Stawskiego donosiła, iż mężczyznanie żyje. Od Ochockiego dowiedział się z kolei o rozejściu barona Dalskiego z żoną Eweliną, czego przyczyną był jej romans z Kazimierzem (baron nawet pojedynkował się, ale na szczęście żaden z nich nie zginał) , a oprócz tego o próbach obalenia testamentu prezesowej poprzez Starskiego, który uciekł za granicę ścigany poprzez wierzycieli. Rozdział XVII Relacja narratora w trzeciej osobie. Niewierzący w takie zakończenie, przekonany o pobycie przyjaciela w pracowni Geista, stary subiekt postanowił otworzyć sklep będący konkurencją dla Szlangbauma.
[11640] [11641] [11642] [11643] [11644] [11645] [11646] [11647] [11648] [11649] [11650] [11651] [11652] [11653] [11654] [11655] [11656] [11657] [11658] [11659] [11660] [11661] [11662] [11663] [11664] [11665] [11666] [11667] [11668] [11669] [11670] [11671] [11672] [11673] [11674] [11675] [11676] [11677] [11678] [11679] [11680] [11681] [11682] [11683] [11684] [11685] [11686] [11687] [11688] [11689] [11690] [11691] [11692] [11693] [11694]