4234 większości

Lalka dla odważnych

Czas upływał im na rozmowie o Wokulskim.. O szóstej otwierałem główne drzwi tudzież okiennicę. Wokulski wyznał, iż to dzięki trwającemu konfliktowi zbrojnemu wzbogacił się, a dokładnie dzięki bogatemu wspólnikowi i celnym inwestycjom. Rozdział V Demokratyzacja pana i marzenia panny z towarzystwaTomasz Łęcki zajmował wielkie ośmiopokojowe dom w ładnej kamienicy. Pięknie je urządził bogatymi meblami, a całość uzupełniały różnorodne ciekawe drobiazgi.”.." Choć Izabela domyślała się trudnego położenia swej rodziny, to jej duma nie pozwalała pogodzić się z nową sytuacją. Bohater nie odmówił. Izabela cieszyła się z jego wygranej w pojedynku z baronem, którego nie lubiła po niegdysiejszych umizgach, a który w kilka dni po przegranym pojedynku przysłał jej list z przeprosinami i pochwałami bohatera. Mężczyźni ustalali zasady licytacji kamienicy oraz jej cenę - dziewięćdziesiąt tysięcy rubli. Ignacy był oburzony łatwością, z jaką przyjaciel dał się omotać, nie czując oprócz tego, że się zatraca. Usłyszała, że w nocy wyjeżdża do Paryża.

Stach odjechał, nie podając terminu powrotu. Pewnego dnia Staś całkiem zniknął dwóch oczu niepokojącemu się subiektowi. Odezwał się dopiero po dwóch latach pisząc, że jest w Irkucku. Czuł się oszukany. W następnym mieszkaniu, zajmowanym poprzez baronową Krzeszowską, spotkali pana Maruszewicza. Dał wynalazcy trzysta franków, obiecując, że kiedyś zjawi się u niego jako pracownik. Łęcka sądziła, że prezesowa zapisała majątek Kaziowi, lecz ta, przyznając mu wyłącznie tysiąc rubli rocznie dożywotniej renty, całą resztę przeznaczyła „na podrzutków i nieszczęśliwe matki”. Poprzez wiele następnych dni Wokulski dużo czasu spędzał na spacerach i rozmowach z Łęcką. Wirski opowiedział subiektowi o zabawnej scenie eksmisji studentów w asyście komornika i ślusarza, odbywającej się przez okno. Rozdział X Damy i kobiety. Kazimiera opowiadała, jak przy łóżku chorej prezesowej czuwał Starski w oczekiwań na pierwsze miejsce w jej testamencie. Kobietawyraziła swą obawę o zbliżającej się tragedii, na co Julian odpowiedział, że Stanisław na pewno porzuci wszystko ażeby realizować się w badaniach naukowych. Pocieszenie dawały mu coraz częstsze wizyty u Heleny Stawskiej, do których zachęcał go pan Ignacy. Obserwując nagły wypad i jeszcze szybszy powrót Stacha, podejrzewał tajemnicze interesy z Suzinem. Do opowieści konkurenta o rękę Heleny odnosił się z dystansem i chłodem, cały czas bowiem marzył o małżeństwie Stacha z tą dobrą kobietą. Oglądał reprodukcje malarstwa oraz rozważał ucieczkę do bezpiecznej przestrzeni pracowni profesora Geista.

[4179] [4180] [4181] [4182] [4183] [4184] [4185] [4186] [4187] [4188] [4189] [4190] [4191] [4192] [4193] [4194] [4195] [4196] [4197] [4198] [4199] [4200] [4201] [4202] [4203] [4204] [4205] [4206] [4207] [4208] [4209] [4210] [4211] [4212] [4213] [4214] [4215] [4216] [4217] [4218] [4219] [4220] [4221] [4222] [4223] [4224] [4225] [4226] [4227] [4228] [4229] [4230] [4231] [4232] [4233]