44170 wcisnęła

Lalka dla odważnych

Rozdział II Rządy starego subiekta Ignacy Rzecki od dwudziestu pięciu lat mieszkał w pokoiku przy sklepie, który przez ten czas kilkakrotnie zmieniał właścicieli.. W tej chwili, gdzieś z ulicy zjawiał się August Katz, zdejmował surdut, kładł fartuch i milcząc stawał między beczką mydła szarego a kolumną ułożoną z cegiełek mydła żółtego. Wokulski wyznał, iż to dzięki trwającemu konfliktowi zbrojnemu wzbogacił się, a z dużą dokładnością dzięki bogatemu wspólnikowi i celnym inwestycjom.. Każdy, kto ich odwiedzał, zachwycał się subtelnością wystroju domu: „Kto tu wszedł, miał swobodę ruchu; nie potrzebował lękać się, że mu coś zastąpi drogę albo że on coś zepsuje. Córka pomiędzy kandydatów starających się o jej rękę mogła przebierać: „Wiktor Emanuel, oczarowany pięknością jego córki, zaszczycał go własną przyjaźnią i dosłownie chciał mu nadać tytuł hrabiego. Co mnie to wreszcie obchodzi; gnijcie sobie w spokoju! Uświadomił sobie, że po rocznej tęsknocie, o której jego ukochana nie miała pojęcia , a dodatkowo po zdarzeniu, którego był przed momentem uczestnikiem, nie czuł już do niej prawdopodobnie nic ponad obojętność: „No, nigdy bym nie przypuszczał, że mogą istnieć tak cudowne kuracje. Z zamyślenia wyrwało go spotkanie z Wysockim, robotnikiem najemnym, byłym pracownikiem przy rozładowywaniu transportu w Poznaniu, który opowiedział o swoim ciężkim życiu. Jego bitewną przygodę zakończył upadek węgierskiej twierdzy. Dzięki usilnym zabiegom Jana Mincla, po roku został sprowadzony do Warszawy. W drodze Ochocki opowiedział trochę o sobie. Wokulski po przeczytaniu kartek, wpadł na myśl rozwiązania sytuacji. Budynek miał być kupiony dla Wokulskiego, ale nie poprzez niego, gdyż figurantem na licytacji miał być Szlangbaum.

Tymczasem z nowiną o powrocie z poza granic Kazia Starskiego, byłego wielbiciela Izabeli, przyszła hrabina Joanna. Kiper cieszył się, że choćby jeden subiekt byłby uczony.. Od strony podwórka widok był jeszcze gorszy: sterta nieuprzątniętych śmieci i ścieki płynące rynsztokami. Baronowa z wielką pretensją oznajmiła, że nie będzie już płaciła siedmiuset rubli miesięcznie, gdyż w kamienicy mieszkają niemoralni ludzie. Dzięki zaproszeniu od pani Stawskiej, Ignacy miał pretekst do kolejnych odwiedzin. Poznał również kilka tajników kobiecej psychiki, które zdradziła mu sympatyczna i oryginalna arystokratka – Wąsowska. Dzięki wizycie w Zasławku, Wokulski na własne oczy widział przykład rozumnego gospodarowania. Nazajutrz rano, po liście wzywającym ją do Warszawy, Łęcka wyjechała. W tym okresie czasu Pani Stawska, ulegając namowom pana Ignacego, w sklepie Stacha kupiła dla swojej córeczki lalkę po wyjątkowo niskich kosztach. Wszyscy zaczęli plotkować, iż była utrzymanką Stanisława. Wokulski, w przypływie nowej nadziej na wspólną przyszłe miesiące, natychmiast złożył wizytę ukochanej, wyznał skruchę i podarował medalion z próbką metalu od Geista, co było równoznaczne z oświadczynami, ze złożeniem swego losu w ręce panny Izabeli. Ignacy Rzecki nie czuł się najlepiej, był zmęczony życiem, a jedyne swe nadzieje pokładał w Stachu Wokulskim i Napoleonie IV, do takiego stanu doprowadziło go odsunięcie od czynnego życia, jakim było dla niego prowadzenie sklepu (który Wokulski sprzedał Henrykowi Szlangbaumowi). Tytuł rozdziału odnosi się do stanu emocjonalnego Wokulskiego po rozstaniu z Łęcką. Po jakimś czasie otworzył list z Paryża, który otrzymał jakiś czas temu. Przybyli do jego lokalu na zawołanie służącego, doktor Szuman z Ochockim i Maruszewiczem dowiedzieli się od wynalazcy o zamiarze wstąpienia panny Izabeli do klasztoru.

[44115] [44116] [44117] [44118] [44119] [44120] [44121] [44122] [44123] [44124] [44125] [44126] [44127] [44128] [44129] [44130] [44131] [44132] [44133] [44134] [44135] [44136] [44137] [44138] [44139] [44140] [44141] [44142] [44143] [44144] [44145] [44146] [44147] [44148] [44149] [44150] [44151] [44152] [44153] [44154] [44155] [44156] [44157] [44158] [44159] [44160] [44161] [44162] [44163] [44164] [44165] [44166] [44167] [44168] [44169]