Lalka dla odważnych
Następnym pracownikiem sklepu był August Katz, który obsługiwał stanowisko mydlarskie: „Mizerny ten człeczyna odznaczał się niezwykłą punktualnością. Stary Mincel był fanatykiem pracy: nawet w niedzielę przesiadywał w sklepie. - Grosz ten zarobiłem uczciwie, nawet ciężko, bardzo ciężko. Po powrocie do pokoju służący Piotr przyniósł mężczyznom obiad. Pięknie je urządził bogatymi meblami, a całość uzupełniały różnorakie ciekawe drobiazgi. Odebrać je będziesz mogła, kiedy zechcesz, a w razie naszej śmierci wręcz bez zwracania kredyty” , a ponadto informowała, że Wokulski ofiarował jej tysiąc rubli na ochronkę dla dzieci. Tomasz wygadał się jeszcze, iż wygrywa w karty z kupcem, co wzbudziło w pannie gwarancję, że Wokulski specjalnie daje się ogrywać... Nie patrzyła na scenę, która aktualnie skupiała uwagę wszystkich, ale gdzieś przed siebie, nie wiadomo gdzie i na co. Po szybkim pożegnaniu z poznanymi gośćmi wyszedł. Pan Ignacy zachwycał się nowym sklepem, położonym przy Krakowskim Przedmieściu. Gospodarz poprosił, ażeby gość wypowiedział się o handlu z Rosją okowitą i zbożem, na co Wokulski stwierdził, iż zna się jedynie na handlu towarami (perkalem), opowiadając, jak można na tym zajęciu zarobić. Potem od mecenasa dowiedział się o sumie, z jaką baronowa stanie do licytacji – sześćdziesiąt tysięcy rubli.
Gdy hrabia oznajmił, że baron jest gotów przeprosić Wokulskiego listownie, pan Ignacy nie wyraził zgody. Nie potrafiła zrozumieć, jak potrafił zjednywać sobie ludzi. Rozdział XVII Kiełkowanie rozmaitych zasiewów i złudzeń Powrócił do mieszkania wieczorem. Po wejściu do mieszkania bohater zabrał się do rachunków i postanowił, że złoży wizytę baronowi Krzeszowskiemu. Starski wyrażał radość z planowanych wspólnych wakacji. Usiadłem więc z dala od uczty, w głębokiej framudze, i odurzony, w półśnie, półjawie, współbiesiadnikom. - Zatem ani jedna osoba nie zdecyduje się na próbę?!.. Pół roku po śmierci Jana Mincla Stach ożenił się z wdową (Rzecki nie potrafił wyjaśnić, jak do tego doszło). Ignacy wspominał, jak w pół roku po śmierci Minclowej, Stach zmarniał w oczach.. Nękany przez samotność, odwiedził poznanego profesora, od którego otrzymał kawałek wynalezionego metalu. Zrobiło mu się żal poznanego arystokraty. Wokulski po raz 1-szy został z ukochaną de facto sam na sam. Powoli zaczęła do niego docierać prawda o Izabeli… Po powrocie do mieszkania zastał Węgiełka, chcącego się pożegnać przed powrotem do Zasławia. Ta bolesna wiadomość spowodował, że Wokulski doznał szoku, czuł, że „coś w nim pękło, coś go oświeciło i coś się skończyło”.
[19033] [19034] [19035] [19036] [19037] [19038] [19039] [19040] [19041] [19042] [19043] [19044] [19045] [19046] [19047] [19048] [19049] [19050] [19051] [19052] [19053] [19054] [19055] [19056] [19057] [19058] [19059] [19060] [19061] [19062] [19063] [19064] [19065] [19066] [19067] [19068] [19069] [19070] [19071] [19072] [19073] [19074] [19075] [19076] [19077] [19078] [19079] [19080] [19081] [19082] [19083] [19084] [19085] [19086] [19087]