Lalka dla odważnych
Kupcy warszawscy , a oprócz tego okoliczna inteligencja interesowali się przyszłością galanteryjnego sklepu pod korporacją J.Wokulski, położonego na Krakowskim Przedmieściu. W sklepie prócz starego subiekta pracowało jeszcze trzech mężczyzn. Rzecki podliczał wówczas dzienny utarg i robił plany na następny dzień pracy. Lubił nierzadko wystawiać na stół sklepowe zabawki, ażeby po nakręceniu ich wszystkich jednocześnie, oddawać się chwili radości i wspomnień z dzieciństwa. Ciotka była praczką, a ojciec, chcąc wykorzystać maksymalnie czas, zajmował się klejeniem kopert. Poinformował przyjaciela o osobistych planach: miał zamiar rozszerzyć sklep , a oprócz tego, ażeby odciążyć Ignacego, zatrudnić dwóch subiektów.. Szukałem ustroni tak pustej, gdzie bym mógł upaść na ziemię i nie podsłuchany przez nikogo, wyć z bólu jak pies. Stanisław był zachwycony i zdziwiony widokiem, który ujrzał. Sądzę, że aktualnie wygodniej będzie im u mnie, gdy ojciec twój znajduje się w takich kłopotach....
Wokulski przypatrywał się jej stale. Stamtąd z ukrycia obserwował Izabelę , a oprócz tego krążących po kościele ludzi, jego wzrok przykuła młoda dziewczyna, klęcząca obok krzyża i rozdająca jałmużnę „dziadom”. Po paru dniach do Wokulskiego przeszedł Maruszewicz prosząc, w imieniu barona Krzeszowskiego, o pożyczkę pieniężną w zamian dając weksel. Wskutek niepomyślnego obrotu spraw baronowa dostała spazmów i wściekłości. Odbyło się dosłownie huczne wesele, w tydzień po którym młodszy małżonek zajął miejsce Mincla w sklepie i wziął się do roboty: nawiązał nowe kontakty z kupcami moskiewskimi, co potroiło obroty sklepu. Żądała jej natychmiastowego wyrzucenia, na co Rzecki, mając dość słuchania tych bzdur, wyszedł, zabierając ze sobą Wirskiego. Rządca wprowadził go do jeszcze jednego lokalu, w którym wraz z uroczą córką i matką żyła pani Helena Stawska. Nie mógł zrozumieć, dlaczego ukochana przedstawiła go Starskiemu jako plenipotenta ojca, dlaczego wyrażała się o nim z ogromną pogardą (nauki angielskiego się opłaciły, ponieważ tamci rozmawiali w tym języku). Rozdział VI Lasy, ruiny i czary. Zaczęła czynić mu bezdyskusyjne nadzieje. Gdy Stanisław znalazł proboszcza, który zgodził się na lokalizacja pamiątkowego napisu na zamkowym kamieniu i polecił człowieka, który go wykona, bohater poznał miejscowego rzemieślnika – Węgiełka. Pan Ignacy bardzo dużo czasu spędzał u pani Stawskiej i jej matki pani Misiewiczowej oraz relacjonował w swoim dzienniku życie kamienicy, między innymi dowcipy niepłacących czynszu studentów , a oprócz tego kłócącą się z nimi baronową. Ta opowiedziała mu pewnego dnia o jednej ze swych wizyt u baronowej Krzeszowskiej, która pokazała małej Helence ładną lalkę należącą niegdyś do jej nieżyjącej córki. Bohater natomiast cały czas idealizował swą wybrankę, pomimo iż wciąż nie otrzymał dokładnie sprecyzowanej odpowiedzi o jej zamiarach. Wokulski z przyjemnością skorzystał z propozycji, zarezerwował wręcz wagon salonowy, lecz jego szczęście popsuł dołączający do wycieczki Kazio Starski (jechał przez Karków do Wiednia). Podczas tej rozmowy Stanisław zaproponował wspólny wypad do Paryża, do pracowni profesora Geista.
[25767] [25768] [25769] [25770] [25771] [25772] [25773] [25774] [25775] [25776] [25777] [25778] [25779] [25780] [25781] [25782] [25783] [25784] [25785] [25786] [25787] [25788] [25789] [25790] [25791] [25792] [25793] [25794] [25795] [25796] [25797] [25798] [25799] [25800] [25801] [25802] [25803] [25804] [25805] [25806] [25807] [25808] [25809] [25810] [25811] [25812] [25813] [25814] [25815] [25816] [25817] [25818] [25819] [25820] [25821]