Lalka dla odważnych
„Równie jak pokój, nie zmieniły się od ćwierć wieku zwyczaje pana Ignacego”: budził się o szóstej rano, ubierał, wypuszczał swego starego psa imieniem Ir na podwórze, aby pół godziny później otworzyć tylne drzwi sklepu. Poświęcał również siły na edukację jedynego syna, którego nauczył pisać, czytać, a także wpoił mu musztrę. Pan Ignacy wspominał pokój ciotki, w którym wisiały zdjęcia świętych. Prócz Ignacego pracowało tam dwóch krewnych właściciela: trzydziestokilkuletni Franc Mincel („dostawał” od starego za palenie fajki w sklepie) , a dodatkowo Jan Mincel (ten z kolei obrywał za podkradanie kolorowego papieru, na którym pisał miłosne liściki do kobiet). Najraniej przychodził do roboty, krajał mydło i ważył krochmal jak automat; jadł, co mu podano, w najciemniejszym kącie sklepu, niemalże wstydząc się tego, że doświadcza ludzkich wymagań”. W tym momencie, gdzieś z ulicy zjawiał się August Katz, zdejmował surdut, kładł fartuch i milcząc stawał między beczką mydła szarego a kolumną ułożoną z cegiełek mydła żółtego. Po południu przychodzili klienci całkiem dobrze ubrani i bardziej zamożni. Poprzez wiele lat po śmierci stryja sklep prowadzili Minclowie.)A jak ona rozmawiała ze mną. Rozdział VIII Medytacje żeby ochłonąć i zastanowić się nad Ci, Wokulski wyszedł na spacer. To wszystko nie wzbudziło w Wokulskim takiego podniecenia, jakie odczuł w chwili, gdy dostrzegł Izabelę. Pani Meliton, w młodości nauczycielka, a dzisiaj swatka, miała ciężkie życie. Bardzo zbliżył się do jej ojca, ludzie na mniej więcej go zachwalali, a najbardziej prezesowa. Na biurku ujrzał dwa listy, jeden od magdalenek chwalących skierowaną po Wielkanocy dziewczynę, a drugi od Marianny.
Do spotkania natomiast nie doszło, ponieważ służący Krzeszowskiego powiedział, że pan jest chory i nikogo nie przyjmuje. W istocie baron nie był chory wyłącznie zły na nachodzących go komorników. Po wejściu kolejnego gościa, Henryka Szlangbauma (pracownika Wokulskiego, a syna nowego posiadacza kamienicy), który oświadczył Łęckiemu, że jego ojciec ma możliwość w każdym momencie odsprzedać nowy nabytek za taką samą sumę, którą na niego wydał, Łęcki się zdziwił i zamarł. Gdy ojciec się położył, zaczęła podejrzewać, iż zbliża się nieuchronnie termin jej zamążpójścia (nie brała pod uwagę Wokulskiego). Mówiła Stasiowi o osobistych uczuciach, lecz spotykała się z obojętnością. Młodzieniec coraz później wracał z tych wizyt, a żona Mincla oszalała na jego punkcie: chodziła jak osowiała i robiła mężowi awantury z byle powodu, choć biedak chował się przed nią na pełne dnie. Minclowa bardzo kochała męża, oprócz swoim „Stasiulkiem”, nie widziała świata. Przedtem zapytał pana Klejna, wynajmującego tam mieszkanie, o drogę. Gdy Stanisław dowiedział się o przyjeździe kobiety, był tak przejęty, iż nerwy odmawiały mu posłuszeństwa. Rozdział X Damy i kobiety. Choć Stanisław miał o jego umiejętnościach i osobie bardzo niskie mniemanie (doniesiono mu, iż to bawidamek i kobieciarz), to natomiast na listowną prośbę Izabeli zaangażował się w doprowadzenie do jej spotkania z włoskim muzykiem, do którego jednak nie doszło (Wokulski nie był w stanie dalej brnąć w niezręczną sytuację). W myślach był na siebie zły za romantyczny idealizm, który spowodował ubóstwianie niegodnej tego kobiety. Obserwując nagły wyjazd i jeszcze szybszy powrót Stacha, podejrzewał tajemnicze interesy z Suzinem. Do opowieści konkurenta o rękę Heleny odnosił się z dystansem i chłodem, cały czas bowiem marzył o małżeństwie Stacha z tą dobrą kobietą. Bohater przypominał sobie, w jaki sposób dostał się ze Skierniewic do Warszawy. Zaczął w ogromnej liczbie przypadków wychodzić do ośrodki miejskie, a nawet spotkał się z Wąsowską.
[25083] [25084] [25085] [25086] [25087] [25088] [25089] [25090] [25091] [25092] [25093] [25094] [25095] [25096] [25097] [25098] [25099] [25100] [25101] [25102] [25103] [25104] [25105] [25106] [25107] [25108] [25109] [25110] [25111] [25112] [25113] [25114] [25115] [25116] [25117] [25118] [25119] [25120] [25121] [25122] [25123] [25124] [25125] [25126] [25127] [25128] [25129] [25130] [25131] [25132] [25133] [25134] [25135] [25136] [25137]