35241 ukazują

Lalka dla odważnych

Wtedy to opowiadał Ignacemu tajniki sztuki kupieckiej i sprzedawanych produktów. Ten stan chroniczny, męczący nad wszelki wyraz, lada okoliczność rozdmuchiwała w burzę. Zdał sobie sprawę, jak dużo zawdzięczał pobytowi na Syberii. Wspominał pierwsze spotkanie Łęckiej w warszawskim teatrze, będące impulsem do porzucenia naukowych badań przyrodniczych, i usilne zabiegi, by ją w przyszłości ujrzeć: „Siedziała w loży z ojcem i panną Florentyną, ubrana w białą suknię." - pytał się w duchu, nie mogąc od niej oczu oderwać. Panie jednakowo jak inni znajomi Wokulskiego wstawiły się za Mraczewskim w sprawie ponownego przyjęcia do pracy i to spowodowało, iż ten obiecał dać mu posadę w Moskwie. Pani Meliton, w młodości nauczycielka, a na dzień obecny swatka, miała ciężkie życie. Wahała się między podziwem dla jego niespożytej energii, odwagi i zapału, a z drugiej strony pogardą dla jego kupieckiej profesji. Po śnie, w którym Wokulski opiekował się jej domem, dbał o posag, postanowiła zaprosić go na obiad (ażeby wykorzystać jego genialny charakter). Rozpoczęła się licytacja. Pan Rzecki po powrocie do sklepu zastał czekającego Mraczewskiego, rozprawiającego o tym, jak to Wokulski straci kilkadziesiąt tysięcy rubli, nie wchodząc w biznes z Suzinem. Izabela dowiedziała się nowych treści o życiu dawnego konkurenta: był bardzo zadłużony, niemniej jednak miał nadzieję na spadek po ciotce Hortensji oraz dodatkowo na nieznaczny kapitał pana Tomasza. Zobowiązała się spędzić lato ze swym rozmówcą na wsi. Subiekt zaproponował Szumanowi spacer.

Zgodny chór jednakże osłabnął, gdy pan Leon zaczął tłomaczyć, że należy nareszcie wypróbować owej gotowości do czynu. Po pożegnaniu i umówieniu się na godzinę szesnastą na sesję z kupcami, Suzin wyszedł, a Wokulskiego znowu dopadły omamy. Rozdział II Widziadło. Profesor był chemikiem-wynalazcą, a całą fortunę utopił w badaniach i odkryciach. Była zdziwiona i zmieszana. Nazajutrz rano, po liście wzywającym ją do Warszawy, Łęcka wyjechała. Kolejne trzy rozdziały powieści zajmują zapiski starego subiekta. Udało mu się wręcz nakłonić Stacha do złożenia wizyty swoim lokatorom. Między bohaterem a inteligentną Stawską zawiązała się nić przyjaźni: u niej czuł się dobrze i bezpiecznie. Na wieść o nowych długach męża i podejrzewając jego rychłego powrotu – zleciła Maruszewiczowi kupno nowych kapci i szlafroka. Mając poczucie emocjonalnego wyniszczenia, upadając i powstając, usiłował popełnić samobójstwo i rzucił się pod koła pociągu. Dając dróżnikowi wiele sturublówek poradził, by na drugi raz nie ściągał żadnego człowieka z torów. Na początku czerwca jego obowiązki i pozycję społeczną przejął Henryk Szlangbaum. Baronowa, której powierzył misję odszukania Ludwika Stawskiego donosiła, iż mężczyznanie żyje.Podjął ostateczną decyzję rezygnacji z prowadzenia firmy do handlu ze Wschodem (pomimo starań i próśb księcia, był nieugięty w swym postanowieniu, a kierownictwo powierzył Szlangbaumowi i Szumanowi, co spowodowało, że książę również od niej odstąpił). Przybyli do jego domu na zawołanie służącego, doktor Szuman z Ochockim i Maruszewiczem dowiedzieli się od wynalazcy o zamiarze wstąpienia panny Izabeli do klasztoru.

[35186] [35187] [35188] [35189] [35190] [35191] [35192] [35193] [35194] [35195] [35196] [35197] [35198] [35199] [35200] [35201] [35202] [35203] [35204] [35205] [35206] [35207] [35208] [35209] [35210] [35211] [35212] [35213] [35214] [35215] [35216] [35217] [35218] [35219] [35220] [35221] [35222] [35223] [35224] [35225] [35226] [35227] [35228] [35229] [35230] [35231] [35232] [35233] [35234] [35235] [35236] [35237] [35238] [35239] [35240]