Lalka dla odważnych
Wracali mniej więcej czternastej, a wówczas na przerwę wychodzili Lisiecki z Mraczewskim. W lewym znowu oknie, napełnionym okazami krawatów, rękawiczek, kaloszy i perfum, miejsce środkowe zajmowały zabawki, w większości przypadków poruszające się”. głupstwo pełne życie, którego początku nie pamiętamy, a końca nie znamy. Choć był to sklep kolonialno-galanteryjno-mydlarski, to jego wnętrze było ponure. Rzecki wspomina, iż sam też został ukarany dyscyplinką: „Franc odmierzył jakiejś kobiecie za dziesięć groszy rodzynków. Jego serce wypełniało szczęście z niespodziewanego powrotu wojaka. Ponadto opowiadał o trudach i cierpieniach przeżytych na wojnie, w gronie których najtrudniejsza do zniesienia była samotność i tęsknota za ojczyzną: „- Nie masz pojęcia, co ja wycierpiałem, oddalony od wszystkich, niepewny, czy już kogo zobaczę, tak strasznie samotny. Nie zapomniał także o tym, iż mężczyzna wraz ze swą córką miał w ich sklepie otwarty kredyt. Mieszkał z córką Izabelą i kuzynką, panną Florentyną, kamerdynerem Mikołajem, jego żoną - kucharką i służącą Anusią. Nie istniały pory dnia, gdyż nieraz poprzez pełne miesiące kładła się spać o ósmej rano, a jadała obiad o drugiej po północy. Po obiedzie panna Łęcka otrzymała drugi list od ciotki (hrabina przepraszała za ofertę w sprawie sreber oraz donosiła, iż Wokulski zaofiarował kolejną sumę wspomagającą jej działalność dobroczynną – zobowiązał się pokryć koszty odrestaurowania i wystroju grobu w kościele).. Co mnie to wreszcie obchodzi; gnijcie sobie w spokoju! Uświadomił sobie, że po rocznej tęsknocie, o której jego ukochana nie miała pojęcia , a oprócz tego po zdarzeniu, którego był przed momentem uczestnikiem, nie czuł już do niej prawdopodobnie nic ponad obojętność: „No, przenigdy bym nie przypuszczał, że mogą istnieć tak cudowne kuracje. Co ja właśnie będę robił? czym będę żył?.
Dziewczyna po chwili wahania zgodziła się i w zaciszu pokoju pana Ignacego opowiedziała nowopoznanemu mężczyźnie historię swojego życia. Dzięki usilnym zabiegom Jana Mincla, po roku został sprowadzony do Warszawy. Jego klacz wygrała, a zarobione na zakładach trzysta rubli złożył na ręce hrabiny Karolowej na rzecz ochronki. Dopiero po powrocie do mieszkania przypomniała sobie, że posiada ich odwiedzić Wokulski. Licytacja miała się rozpocząć za godzinę, więc poszedł do kościoła nieopodal i do cukierni, gdzie nasłuchał się różnych wywodów i rozważań Żydów na temat licytacji. Z zamieszania i prawdopodobnej awantury uratowało wszystkich przybycie Wokulskiego, który nakazał Żydom, żeby o osiemnastej przyszli do niego i wówczas dostaną pieniądze. Rzecki pamięta, jak pewnego razu nasmarowała się jakimś mazidłem: „I zmarło biedactwo niespełna we dwie doby na zakażenie krwi, tyle jedynie mając przytomności, by wezwać rejenta i cały majątek przekazać swemu Stasiulkowi. Wcześniej zapytał pana Klejna, wynajmującego tam mieszkanie, o drogę. W jednym domu mieszkało trzech studentów, którzy nie dość, że od kilku miesięcy nie płacili czynszu, to i hardo twierdzili, że płacić nie będą (motywowali to górnolotnymi ideami i celami społecznymi). Geist pokazał Wokulskiemu swój wynalazek – metal lżejszy od powietrza, co bardzo zafascynowało bohatera. W liście od Rzeckiego bohater dowiedział się o poznanej poprzez subiekta pani Stawskiej. Ponownie ożyły w nim siły witalne, nie liczyło się już nic, prócz rychłego ujrzenia Izabeli (dosłownie kolejny złoty biznes, proponowany w liście Suzina, któremu odpisał, że zgadza się, ale na spotkaniedo Moskwy przyjedzie dopiero w październiku). Podzielił się ze swym dobroczyńcą pragnieniem ślubu z Marianną. W przedziale Stanisław był świadkiem angielskojęzycznej rozmowy Izabeli i Starskiego, którzy nie podejrzewali, że Wokulski nauczył się tego języka u rodowitego Anglika – Collinsa. Tak również się stało. Gdy sklep został przejęty przez Henryka Szlangbauma, pan Rzecki nie widział już dla siebie miejsca pomiędzy nowych subiektów.
[10980] [10981] [10982] [10983] [10984] [10985] [10986] [10987] [10988] [10989] [10990] [10991] [10992] [10993] [10994] [10995] [10996] [10997] [10998] [10999] [11000] [11001] [11002] [11003] [11004] [11005] [11006] [11007] [11008] [11009] [11010] [11011] [11012] [11013] [11014] [11015] [11016] [11017] [11018] [11019] [11020] [11021] [11022] [11023] [11024] [11025] [11026] [11027] [11028] [11029] [11030] [11031] [11032] [11033] [11034]