Lalka dla odważnych
Czas upływał im na rozmowie o Wokulskim. Mniej więcej dziewiątej spóźniony wbiegł trzeci subiekt, pan Mraczewski (blondynek z wąsikami), tłumacząc pośpiesznie powody spóźnienia.. Po szybkim wykonaniu poczęstunku mężczyźni zaczęli rozmawiać o wojnie i o polityce. Gruba gra?. Córka pomiędzy kandydatów starających się o jej rękę mogła przebierać: „Wiktor Emanuel, oczarowany pięknością jego córki, zaszczycał go własną przyjaźnią i nawet chciał mu nadać tytuł hrabiego. Kobiety i mężczyźni interesują się nią, mówią o niej, składają hołdy jej poświęceniu, a znowu stary mąż jest mniej wymagający od męża w średnim wieku. Oni dla indywidualnych celów umieją poruszyć wszelkie siły ziemskie, jakich my dosłownie nie znamy. Wzbudziło to w nim nadzieję spotkania ukochanej. Dzięki usilnym zabiegom Jana Mincla, po roku został sprowadzony do Warszawy. Wiedział, iż te dwie sprawy musi załatwić anonimowo. Przed paru laty Łęcka była w nim zakochana, zresztą może w tym momencie także… Teraz przyjechał do Warszawy na występy i choćby obiecał odwiedziny, czekały cztery godziny na próżno. Przypomniał sobie kupno powozu, wyścigi, ofiary na cele dobroczynne, kwiaty dla Rossiego. Na inne uczucia mogła liczyć Małgorzata Mincell, która najczęściej zapraszała najpierw Ignacego i Stacha do siebie na herbatę, aby po pewnym czasie ograniczyć zaproszenie tylko dla tego drugiego.
Pewnego razu kiper zaprosił Ignacego i Stacha do swej piwnicy. Dzięki zaproszeniu od pani Stawskiej, Ignacy miał pretekst do kolejnych odwiedzin. Chciał nabyć statki z galanterią, a Polak miał być jego tłumaczem. Oglądał paryskie uliczki, kamienice, ludzi, zastanawiając się, dlaczego mieszkańcy stolicy Francji tak bardzo wyróżniają się od Warszawiaków. W tym czasie wyrzucał sobie, że ostatnie dwa lata zmarnował na uganianiu się za Łęcką. Pewnego dnia pośród interesantów, w salonie przyjęć odwiedził Wokulskiego uczony o tajemniczym niemieckim nazwisku Geist (słyszał, że Polak latał kiedyś balonem i interesował się naukowymi odkryciami). Dowiedziawszy się, że odwiedza ją Izabela, natychmiast wrócił do Warszawy. Po powrocie do państwie, Wokulski otrzymał listowne zaproszenie od prezesowej do odwiedzin jej majątku w Zasławku. Gdy wysiedli, baron rozmową umilał czas oczekiwania na konie. Opowiedziała wręcz o tym, jak kiedyś kochała się w jego stryju. Wiedział już, że panienka wychodzi za Dalskiego z litości i wyrachowania, a tak de fakto kocha tego drugiego. Gdy wszyscy ludzie poszli na sąsiednie wzgórze, a Wokulski wskazał kamień do napisu, Węgiełek opowiedział swemu dobroczyńcy i jego towarzyszce wzruszającą legendę o śpiącej królewnie. Występują w nich rozważania na tematy polityczne, jak również analizy ówczesnych wydarzeń. Pan Rzecki nie przestawał marzyć o ożenku Stacha z panią Heleną, ażeby nie być teoretykiem, podjął się swatania pary. W czasie Wielkiego Postu do Warszawy przyjechał słynny skrzypek Molinari. Tak też się stało.
[45776] [45777] [45778] [45779] [45780] [45781] [45782] [45783] [45784] [45785] [45786] [45787] [45788] [45789] [45790] [45791] [45792] [45793] [45794] [45795] [45796] [45797] [45798] [45799] [45800] [45801] [45802] [45803] [45804] [45805] [45806] [45807] [45808] [45809] [45810] [45811] [45812] [45813] [45814] [45815] [45816] [45817] [45818] [45819] [45820] [45821] [45822] [45823] [45824] [45825] [45826] [45827] [45828] [45829] [45830]