Lalka dla odważnych
Mincel i S. Byli pośród nich ajent handlowy Szprot, fabrykant powozów pan Deklewski , a dodatkowo radca Węgrowicz. Czas upływał im na rozmowie o Wokulskim. Nie pozwalał sobie na to natomiast zbyt w znaczącej liczbie sytuacji, a jeśli już, to po chwili uciechy, zezłoszczony na chwilę zapomnienia, prędko chował zabawki z powrotem na półki: "Głupstwo handel... Coraz w znaczącej liczbie sytuacji spotykał we snach zielone pola i ciemne bory, po których błąkałby się, przypominając sobie młode czasy... Rzecki z sympatią wspominał swojego pierwszego pracodawcę: „Na każdą Wigilię Mincel obdarowywał nas prezentami”. Bo widzisz, najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, niemniej jednak ta pustka w nim samym, kiedy z kraju nie wyniósł ani cieplejszego spojrzenia, ani serdecznego słówka, ani dosłownie iskry nadziei.. Inni ludzie interesują się nią, mówią o niej, składają hołdy jej poświęceniu, a znowu stary mąż jest mniej wymagający od męża w średnim wieku..
Może mieć bardzo estetyczną, niemniej jednak jaką?. Może myślała o Apollinie?. Poprzez całą tę scenę małżeństwo nie zamieniło ze sobą ani wyrazu. Wraz z pięcioma towarzyszami przebrał się w chłopskie odzienie i udał na tułaczkę w kierunku Turcji. Wokulski przyjął takie uwarunkowania. Rzecki zrozumiał wtedy, jak przyjaciel lekką ręką wydaje ciężko zarobione pieniądze, aby tylko się przypodobać Łęckiej. Podał się za plenipotenta pana Tomasza. Na koniec rozmowy Łęcki zaciągnął jeszcze kredyt u Wokulskego na bardzo dogodny %. Gość zapytał, czy ma możliwość się zatrzymać u przyjaciela na tydzień, na co ten ochoczo się zgodził. Co się tam działo, dobrze nie wiem, bo najdziksze fantazje przebiegały mi po głowie. Minclowa bardzo kochała męża, poza swoim „Stasiulkiem”, nie widziała świata. Droga upływała mu na niespokojnych myślach, ogarnęła go melancholia. Gdy wszyscy ludzie poszli na sąsiednie wzgórze, a Wokulski wskazał kamień do napisu, Węgiełek opowiedział swemu dobroczyńcy i jego towarzyszce wzruszającą legendę o śpiącej królewnie. Pan Ignacy bardzo dużo czasu spędzał u pani Stawskiej i jej matki pani Misiewiczowej , a oprócz tego relacjonował w swoim dzienniku życie kamienicy, między innymi dowcipy niepłacących czynszu studentów , a oprócz tego kłócącą się z nimi baronową. To spowodowało, że nienawidząca ją za rzekomy romans z baronem Krzeszowska, przy pomocy Maruszewicza, posądziła kobietę o kradzież lalki po zmarłym dziecku. Przyznał, iż niestety polskie realia nigdy nie pozwolą odnieść sukces wybitnej jednostce.
[13878] [13879] [13880] [13881] [13882] [13883] [13884] [13885] [13886] [13887] [13888] [13889] [13890] [13891] [13892] [13893] [13894] [13895] [13896] [13897] [13898] [13899] [13900] [13901] [13902] [13903] [13904] [13905] [13906] [13907] [13908] [13909] [13910] [13911] [13912] [13913] [13914] [13915] [13916] [13917] [13918] [13919] [13920] [13921] [13922] [13923] [13924] [13925] [13926] [13927] [13928] [13929] [13930] [13931] [13932]