59 szkło

Lalka dla odważnych

Sprzedał kalosze klientowi, choćby ten za bardzo ich nie potrzebował. Na łożu śmierci pożegnał syna słowami: „Pamiętaj!. wszystko pamiętaj…”. Prócz Ignacego pracowało tam dwóch krewnych posiadacza: trzydziestokilkuletni Franc Mincel („dostawał” od starego za palenie fajki w sklepie) , a dodatkowo Jan Mincel (ten z kolei obrywał za podkradanie kolorowego papieru, na którym pisał miłosne liściki do kobiet). Jego serce wypełniało szczęście z niespodziewanego powrotu wojaka. Po szybkim przygotowaniu poczęstunku mężczyźni zaczęli rozmawiać o wojnie i o polityce. Córka pośród kandydatów starających się o jej rękę mogła przebierać: „Wiktor Emanuel, oczarowany pięknością jego córki, zaszczycał go własną przyjaźnią i wręcz chciał mu nadać tytuł hrabiego...... Uczuć osobistych nie nazwałby miłością i ogólnie rzecz biorąc nie był niezbity, czy dla oznaczenia ich istnieje w ludzkim języku adekwatny wyraz. Z kolei, gdy ona wyszła, wrócił baron z zapytaniem, o co „ta dama” pytała i co mówiła.

Drugim tematem, o którym czytał Wokulski, była klacz Krzeszowskich, którą baronowa odkupiła od męża i wystawiła do wyścigu. Na drugi dzień Rzecki z Szumanem pojechali do hrabiego – Anglika, sekundanta Krzeszowskiego, aby uzgodnić szczegóły pojedynku. Po wejściu do mieszkania bohater zabrał się do rachunków i postanowił, że złoży wizytę baronowi Krzeszowskiemu. W istocie baron nie był chory tylko zły na nachodzących go komorników. Ignacy zaczął domyślać się uczuć przyjaciela do arystokratki, pocieszała go jednakże w tym Wam myśl, iż: „Stach nie jest taki głupi”. Z wywodów ojca Łęcka nie mogła pojąć, w jaki sposób, gdy od trzydziestu tysięcy dają dziesięć %, on otrzymał od Wokulskiego aż trzydzieści pięć. Częstokroć odwiedzał go ojciec, zabierając mu zarobione pieniądze.. Rozdział II Widziadło. Dziś w majątku przebywała jego narzeczona, Julian Ochocki, Kazimierz Starski (zalecający się do wdowy Wąsowskiej, właścicielki ogromnego majątku), a odwiedzał go częściej pan Łęcki z córką. W tym okresie czasu Pani Stawska, ulegając namowom pana Ignacego, w sklepie Stacha kupiła dla osobistej córeczki lalkę po priorytetowo niskich kosztach. Dowiedział się, że przyjaciel sprzedał sklep Szlangbaumom oraz dodatkowo o tym, że ludzie śmieją się ze Stacha, który według nich na siłę wpycha się do salonów. Pewnego razu Wokulski spotkałKazimierę Wąsowska. Od Ochockiego dowiedział się z kolei o rozejściu barona Dalskiego z żoną Eweliną, czego przyczyną był jej romans z Kazimierzem (baron wręcz pojedynkował się, ale na szczęście żaden z nich nie zginał) , a oprócz tego o próbach obalenia testamentu prezesowej przez Starskiego, który uciekł za granicę ścigany poprzez wierzycieli. W rozmowie ze starym subiektem młody wynalazca przedstawił prywatne zdanie o bezczynności arystokracji , a ponadto zapewnił o ogromnym szacunku, którym darzył Wokulskiego. Z jednej strony miał przebywać na wschodzie, a w późniejszym czasie przedostać się do Ameryki, a z drugiej widziano go przy zakupie naboi dynamitowych w Zasławku.

[4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58]