Lalka dla odważnych
Wokulski przez szkło butelek Na początku 1878 roku świat nękały masowe dylematy.”. Wracali mniej więcej czternastej, a wówczas na przerwę wychodzili Lisiecki z Mraczewskim. Prawe okno przeznaczone dla galanterii zbytkownych mieściło przeważnie jakiś brąz, porcelanową wazę, całą zastawę buduarowego stolika, dokoła których ustawiały się albumy, lichtarze, portmonety, wachlarze, w towarzystwie lasek, parasoli i niezliczonej ilości drobnych a eleganckich przedmiotów.Rzecki oddawał się wspomnieniom swej pierwszej pracy: „Wstawałem rano o piątej, myłem się i zamiatałem sklep. Rzecki z sympatią wspominał swojego pierwszego pracodawcę: „Na każdą Wigilię Mincel obdarowywał nas prezentami”. Miesięcznym wynagrodzeniem młodego ucznia było dziesięć złotych, z których musiał się wyliczyć przed Niemcem, i powiedzieć, jak wiele zaoszczędził. Jego serce wypełniało szczęście z niespodziewanego powrotu wojaka. Toteż mój kapitał nieustająco wzrastający był w ciągłym ruchu. Wzbudziło to w nim nadzieję spotkania ukochanej. Rozdział XII Wędrówki za cudzymi interesami. Była nauczycielka przewidywała, że gdyby Wokulski kupił i kamienicę, i klacz, to z całą pewnością wkradłby się w łaski Izabeli. Doktor, zaskoczony udziałem przyjaciela w wyścigach, zgodził się. Następnego dnia bohater odebrał dwa listy: jeden od pani Meliton, donoszący, jak przeważnie, o planach panny Łęckiej, a drugi od adwokata, zapraszającego go do siebie.
Do sklepu przyszli pan Mraczewski z Rosjaninem Suzinem, partnerem Stanisława w interesach, który próbował namówić wspólnika na interes w Paryżu i duży zarobek. Nie wiedział jeszcze, jak bardzo się mylił… Rozdział XIX Pierwsze ostrzeżenie. Usłyszała, że w nocy wyjeżdża do Paryża. Na stacji spotkali doktora Szumana, który oznajmił, że bankrut i próżniak Starski będzie podróżował tym samym pociągiem. Pewnego wieczoru Ignacego niespodziewanie odwiedził dawny znajomy, niewidziany od piętnastu lat - kiper Machalski (byli razem na Węgrzech, a w przyszłości pracowali w Szczecinie). W wielu przypadkach odwiedzał go ojciec, zabierając mu zarobione pieniądze. - Więc ani jedna osoba?. Mamusia lokatorki była smutna widząc, jak jej córka w oczekiwaniu na powrót męża, powoli traci życie. Musiał przejąć obowiązki Suzina, który wyjechał w celu załatwienia pozostałych interesów, radząc poprzednio przyjacielowi, żeby nie zawracał sobie głowy Łęcką, ponieważ był kupcem z dużą sumą kasy (zwróciły mu się wydatki poniesione wcześniej w Szczecinie). Gdy wysiedli, baron rozmową umilał czas nadzieja na konie. Ponownie poddał się urokowi Izabeli, która podziękowała mu za ocalenie swej rodziny i przeprosiła za poprzednie zachowanie. Dowiedział się, że przyjaciel sprzedał sklep Szlangbaumom oraz dodatkowo o tym, że wszyscy śmieją się ze Stacha, który według nich na siłę wpycha się do salonów. Ci zaczęli plotkować, iż była utrzymanką Stanisława. Pewnego razu Wokulski spotkałKazimierę Wąsowska. Kobietaprzyjęła dowód miłości i poinformowała o tym panią Wąsowską, chłodno nastawioną do ich związku. W trakcie wizyty Węgiełka, zamierzającego założyć fabrykę, Stanisław dowiedział się o trudnej historii małżeństwa i urazie do żony w skutek jej wcześniejszej znajomości ze Starskim (wyznał, iż to on 1szy ja „zbałamucił”).
[38372] [38373] [38374] [38375] [38376] [38377] [38378] [38379] [38380] [38381] [38382] [38383] [38384] [38385] [38386] [38387] [38388] [38389] [38390] [38391] [38392] [38393] [38394] [38395] [38396] [38397] [38398] [38399] [38400] [38401] [38402] [38403] [38404] [38405] [38406] [38407] [38408] [38409] [38410] [38411] [38412] [38413] [38414] [38415] [38416] [38417] [38418] [38419] [38420] [38421] [38422] [38423] [38424] [38425] [38426]