Lalka dla odważnych
TOM I Rozdział I Jak wygląda firma J. Wszyscy zastanawiali się nad: „pokojem san-stefańskim, wyborem nowego papieża albo szansami europejskiej wojny”. Rzecki podliczał wówczas dzienny utarg i robił plany na następny dzień pracy... ". Rano w wielu wypadkach klientami byli służący lub biedacy. Miesięcznym wynagrodzeniem młodego ucznia było dziesięć złotych, z których musiał się wyliczyć przed Niemcem, i powiedzieć, jak dużo zaoszczędził. Po niezbyt długim czasie umarł w fotelu oparty o książkę handlową. Przez wiele lat po śmierci stryja sklep prowadzili Minclowie. Dopiero w późniejszym czasie przyszło mu na pomysł, że on nigdzie i nigdy jej nie widział, ale - że jest tak coś - jakby na nią od dawna czekał. Cały czas jednak myślami był na Starym Mieście i Podwalu. Pan Ignacy otrzymał od Stacha mieszkanie przy nowym sklepie, w którym zainstalował zgromadzone poprzez lata poprzez subiekta bibeloty związane z francuskim rodem cesarskim. Pani Meliton, w młodości nauczycielka, a współcześnie swatka, miała ciężkie życie.
Pojechali do pałacu księcia, w którym zastali arystokratycznych przedsiębiorców, samych ludzi „z tytułami”. Parę dni przed wyścigiem koni Stanisława odwiedził brytyjski hrabia, poznany na sesji handlowej w książęcym pałacu. Izabela dowiedziała się nowych informacji o życiu dawnego konkurenta: był bardzo zadłużony, niemniej jednak miał nadzieję na spadek po ciotce Hortensji oraz dodatkowo na nieznaczny kapitał pana Tomasza. W trakcie drogi nie padło ani jedno słowo. - Zatem żadna osoba?. Nareszcie przyszedł - w cudzej odzieży, zmizerowany, ale z zadartą głową. Podczas podróży wysłał zawiadomienie o swym przyjeździe do Suzina, i prosił, żeby przyjaciel czekał na niego na dworcu w Paryżu. Chciał kupić statki z galanterią, a Polak miał być jego tłumaczem. Zdenerwowany wybiegł z pokoju i poszedł na spacer. Już podczas drogi do majątku spotkał Ochockiego, próżniaka Starskiego z wdową Wąsowską, narzeczoną barona (był świadkiem bardzo czułego powitania narzeczeństwa) oraz dodatkowo rezolutną blondynkę Felicję Janowską. Ponownie poddał się urokowi Izabeli, która podziękowała mu za ocalenie swej rodziny i przeprosiła za poprzednie zachowanie. Poprzednio zgodziła się na odwiedziny Wokulskiego w warszawskim mieszkaniu. W przedziale Stanisław był świadkiem angielskojęzycznej rozmowy Izabeli i Starskiego, którzy nie podejrzewali, że Wokulski nauczył się tego języka u rodowitego Anglika – Collinsa. Obserwując nagły wypad i jeszcze szybszy powrót Stacha, podejrzewał tajemnicze interesy z Suzinem. Oglądał reprodukcje malarstwa , a oprócz tego rozważał ucieczkę do bezpiecznej przestrzeni pracowni profesora Geista. Spotkał się jeszcze dwa razy z Wąsowską, adwokatem i rejentem, a po uregulowaniu wszystkich spraw wyjechał, a jego majątek (sprzęty, konie, powóz i inne rzeczy) wykupił Henryk Szlangbaum.
[8770] [8771] [8772] [8773] [8774] [8775] [8776] [8777] [8778] [8779] [8780] [8781] [8782] [8783] [8784] [8785] [8786] [8787] [8788] [8789] [8790] [8791] [8792] [8793] [8794] [8795] [8796] [8797] [8798] [8799] [8800] [8801] [8802] [8803] [8804] [8805] [8806] [8807] [8808] [8809] [8810] [8811] [8812] [8813] [8814] [8815] [8816] [8817] [8818] [8819] [8820] [8821] [8822] [8823] [8824]