Lalka dla odważnych
Poświęcał także siły na wiedzę jedynego syna, którego nauczył pisać, czytać, a także wpoił mu musztrę. Wtedy to opowiadał Ignacemu tajniki sztuki kupieckiej i sprzedawanych produktów. Rozmyślania przerwał mu nagły szmer dochodzący z sieni. jak mi Bóg miły!. Mieszkał z córką Izabelą i kuzynką, panną Florentyną, kamerdynerem Mikołajem, jego żoną - kucharką i służącą Anusią. Gdyby nasze obowiązki były do spełnienia łatwe, nie istniałaby zasługa. Z kolei, gdy ona wyszła, wrócił baron z zapytaniem, o co „ta dama” pytała i co mówiła. Na jednym z postojów w węgierskiej chacie rozżalony brakiem równości i wolności na świecie Katz popełnił samobójstwo. Pan Ignacy otrzymał od Stacha mieszkanie przy nowym sklepie, w którym zainstalował zgromadzone poprzez lata przez subiekta bibeloty powiązane z francuskim rodem cesarskim. Obecny na spotkaniu pan Łęcki, gorący zwolennik poczynań Stanisława, przedstawił mu młodzieńca ze swego rodu, Juliana Ochockiego. Zdecydował, że odda za inkasenta pieniądze dla korporacji, a on kiedyś mu je zwróci (Rzecki nie był zadowolony z takiego rozwiązania). Wokulski po przeczytaniu kartek, wpadł na koncepcja rozwiązania sytuacji. Poinformował ją o wynajętym pokoju, dał pieniądze na zagospodarowanie, na maszynę do szycia, i zapewnił, aby o nic się nie martwiła (powiedział, ze niewątpliwie znajdą się chętni na wykorzystywanie z ich krawieckich usług). W drodze miał wrażenie, że Ci ze zdziwieniem mu się przyglądają i konstatują, co też takiego musiało się stać, że o tej porze nie jest w sklepie.
Co się tam działo, dobrze nie wiem, bo najdziksze fantazje przebiegały mi po głowie. - Ja - odpowiedział jakiś niemal obcy mi głos. Rozdział XXI Pamiętnik starego subiekta. W następnym mieszkaniu, zajmowanym przez baronową Krzeszowską, spotkali pana Maruszewicza. Zdenerwowany wybiegł z pokoju i poszedł na spacer. Oglądał paryskie uliczki, kamienice, osób, zastanawiając się, dlaczego mieszkańcy stolicy Francji tak bardzo wyróżniają się od Warszawiaków. Profesor był chemikiem-wynalazcą, a całą fortunę utopił w badaniach i odkryciach. Już podczas drogi do majątku spotkał Ochockiego, próżniaka Starskiego z wdową Wąsowską, narzeczoną barona (był świadkiem bardzo czułego powitania narzeczeństwa) , a dodatkowo rezolutną blondynkę Felicję Janowską. żeby przestać rozmyślać nad swym losem, jeszcze w wielu sytuacjach przesiadywał u pięknej Heleny. Wirski opowiedział subiektowi o zabawnej scenie eksmisji studentów w asyście komornika i ślusarza, odbywającej się przez okno. W bohaterze coraz bardziej wzmagały się wątpliwości, co do trafności wyboru obiektu swych gorących uczuć. Tak także się stało. To skłoniło go do wygłoszenia zdania na temat upadłej arystokracji, polskim społeczeństwie pozbawionym inteligencji oraz dodatkowo sile żydowskiego narodu. Kupił precyzyjną wagę i zaczął robić badania i analizy chemiczne. Gdy sklep został przejęty przez Henryka Szlangbauma, pan Rzecki nie widział już dla siebie miejsca pośród nowych subiektów. W rozmowie ze starym subiektem młody wynalazca przedstawił własne zdanie o bezczynności arystokracji oraz dodatkowo zapewnił o ogromnym szacunku, którym darzył Wokulskiego.
[25440] [25441] [25442] [25443] [25444] [25445] [25446] [25447] [25448] [25449] [25450] [25451] [25452] [25453] [25454] [25455] [25456] [25457] [25458] [25459] [25460] [25461] [25462] [25463] [25464] [25465] [25466] [25467] [25468] [25469] [25470] [25471] [25472] [25473] [25474] [25475] [25476] [25477] [25478] [25479] [25480] [25481] [25482] [25483] [25484] [25485] [25486] [25487] [25488] [25489] [25490] [25491] [25492] [25493] [25494]