Lalka dla odważnych
Nie pozwalał sobie na to jednakże zbyt najczęściej, a o ile już, to w parę chwil uciechy, zezłoszczony na chwilę zapomnienia, śpiesznie chował zabawki z powrotem na półki: "Głupstwo handel. U ojca z kolei to portrety Napoleona zdobiły szare wnętrze czterech ścian: „Był tam jeden Napoleon w Egipcie, drugi pod Wagram, trzeci pod Austerlitz, czwarty pod Moskwą, piąty w dniu koronacji, szósty w apoteozie”. Przez kilka lat po śmierci stryja sklep prowadzili Minclowie. W kilka chwil otworzyły się drzwi i stanął w nich Stanisław Wokulski. Izabela Łęcka była schludną kobietą, wychowaną w komfortowych warunkach, sypiającą w puchach, mającą wszystko, o czym mogła zamarzyć. Piętnowana i oskarżana Łęcka próbowała się tłumaczyć, niemniej jednak do hrabiny żadne argumenty nie trafiały.. Chyba pojadę na wystawę do Paryża, a potem w Alpy. Dziewczyna w okamgnieniu wahania zgodziła się i w zaciszu pokoju pana Ignacego opowiedziała nowopoznanemu mężczyźnie historię własnego życia. Motywował własną prośbę faktem, iż zaprosił już wszystkich przyjaciół na „sesję” powstającej korporacji do handlu ze Wschodem, w trakcie której Stanisław będzie gościem honorowym (chciano porozmawiać z nim o interesach). W liście pani Meliton donosiła o rychłej licytacji kamienicy Łęckich, na którą największą ochotę ma ich krewna, baronowa Krzeszowska. Nazajutrz wezwał furmana Wysockiego i zapytał, czy przy jego mieszkaniu nie ma wolnego pokoju do wynajęcia dla uczciwej szwaczki. Gdy poszedł do mecenasa, zastał tam Żyda Szlangbauma. Do sklepu przyszli pan Mraczewski z Rosjaninem Suzinem, partnerem Stanisława w interesach, który próbował namówić wspólnika na biznes w Paryżu i duży zarobek.
Wokulski dał przeczytać zafrapowanemu przyjacielowi list, w którym Izabela pisała, że muszą ładnie pożegnać Rossiego, dziękowała za wieńce dla artysty , a dodatkowo wyrażała radość, iż za tydzień wyjeżdżają wspólnie do Paryża. Adresatka listu była wstrząśnięta jego treścią. Łęcki poprosił go o wypłacanie pięciu tysięcy procentu z góry, i poinformował, że nie będzie ich stać na planowany wypad do Paryża, wobec czego Wokulski zobowiązał się pokryć wszelkie koszty wspólnej podróży. Mężczyźni uzgodnili ostatnie uwarunkowania pożyczki i starszy z nich zapytał, czy to prawda, że Wokulski kupił jego kamienicę. Stach zaczął uczęszczać na uniwersytet jako wolny słuchacz, pracował dniami i nocami, w międzyczasie udzielając korepetycji, dużo czytając i wciąż się ucząc. 5 lat po ślubie, żeby się odmłodzić, pani Małgorzata zaczęła się malować. Tom II Rozdział I Szare dni i krwawe godziny. Musiał przejąć obowiązki Suzina, który wyjechał w celu załatwienia pozostałych interesów, radząc przedtem przyjacielowi, żeby nie zawracał sobie głowy Łęcką, ponieważ był kupcem z dużą sumą pieniędzy (zwróciły mu się wydatki poniesione uprzednio w Łodzi). Dowiedziawszy się, że odwiedza ją Izabela, natychmiast wrócił do Warszawy. Rozdział III Człowiek szczęśliwy z miłości. Pokazał Wokulskiemu cztery pudełka, w których były szafiry (w bransolecie, broszy, naszyjniku , a ponadto kolczykach) dla narzeczonej. Na zakończenie opowieści Stanisław zapytał Izabelę: „Obudzisz się ty, moja królewno?”, a kobieta wymijająco odpowiedziała: „Nie wiem, może”. Rozdział XI W jaki sposób rozpoczynają się otwierać oczy. Wokulski z przyjemnością skorzystał z propozycji, zarezerwował dosłownie wagon salonowy, lecz jego szczęście popsuł dołączający do wycieczki Kazio Starski (jechał przez Karków do Wiednia). Wysiadł w Skierniewicach (oświadczając Łęckiemu, że pragnie „powracać na lokomotywie, niż czekać parę godzin na pociąg do Warszawy” oraz Starskiemu, że ma możliwość żądać od niego satysfakcji, ponieważ do tej pory nie był świadomy, iż wchodzi do czyjegoś ogródka). Mając poczucie emocjonalnego wyniszczenia, upadając i powstając, usiłował popełnić samobójstwo i rzucił się pod koła pociągu.
[40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94]