Lalka dla odważnych
Snuli domysły, dlaczego porzucił sklep (na szczęście dobrze prosperujący pod opieką i zarządem przyjaciela „tego wariata” – Ignacego Rzeckiego) i wyjechał na wojnę turecką, biorąc gotówkę po zmarłej żonie.Rzecki oddawał się wspomnieniom swej pierwszej pracy: „Wstawałem rano o piątej, myłem się i zamiatałem sklep. Drzewo znajomej formy, jakiś obdarty pagórek, kolor obłoku, przelot ptaka, nawet powiew wiatru bez żadnego zresztą powodu budził we mnie tak szaloną rozpacz, że uciekałem od ludzi. Ignacy wziął klucze i obaj udali się do sklepu.Tomasz Łęcki pochodził z rodziny, w której było paru senatorów, a ojciec posiadał kiedyś miliony, pochłonięte później wydarzeniami politycznymi i podróżami.”. Sądzę, że obecnie wygodniej będzie im u mnie, gdy ojciec twój znajduje się w takich kłopotach. W ich rękach stalowe szyny zwijają się jak wstążki.. Poślubiła człowieka, który ją bił i był alkoholikiem. Za parę dni do Lasku Bolońskiego zajechały powozy. Nie potrafiła zrozumieć, jak potrafił zjednywać sobie ludzi. Choćby Oberman miał u niego kapitał wynoszący kilkaset rubli, to natomiast nie zamierzał go zagarnąć (pieniądze zostały przeznaczone na szkołę dla syna). Rzecki udał się do działu tkanin, gdzie pracował Henryk (syn starego Żyda Śzlangbauma), niemniej jednak pomimo licznych pytań dotyczących jego ojca, nie dowiedział się szczegółów.
Była przerażona rozmiarem długów. Starski wyrażał radość z planowanych wspólnych wakacji. Przypomniały mu się czasy młodości, gdy w roku 1857, pracując w winiarni u Hopfera, 1-szy raz spotkał się z przyjacielem. Z zewnątrz trzypiętrowy budynek nie prezentował się najlepiej. Po powrocie do państwie, Wokulski otrzymał listowne zaproszenie od prezesowej do odwiedzin jej majątku w Zasławku. Zrobiło mu się żal poznanego arystokraty. Pan Rzecki nie przestawał marzyć o ożenku Stacha z panią Heleną, żeby nie być teoretykiem, podjął się swatania pary. W rozmowie z Wąsowską kapryśna Izabela szczyciła się faktem, iż owinięty dookoła jej palca Wokulski gotowy był rzucić do jej stóp cały swój zgromadzony majątek. Była dumna z możliwości nieskrępowanego flirtowania i ze swej opinii salonowej lalki. Między bohaterem a inteligentną Stawską zawiązała się nić przyjaźni: u niej czuł się dobrze i bezpiecznie. Po powrocie do domu bohater, wskutek doznanego szoku i zdegustowania, popadł w apatię, ponownie nawiedzały go przywidzenia. Małżeństwo się pogodziło. Zamknął się w mieszkaniu na całe tygodnie, pragnąc jedynie zapaść się pod ziemię, co wyznał odwiedzającemu go doktorowi Szumanowi. Baronowa, której powierzył misję odszukania Ludwika Stawskiego donosiła, iż mężczyznanie żyje. Gdy do subiekta przyszedł list od Węgiełka, pan Ignacy dowiedział się o wybuchu w zasławskim zamku, z czego doktor Szuman wysnuł hipotezę o śmierci Wokulskiego w ruinach. .
[36278] [36279] [36280] [36281] [36282] [36283] [36284] [36285] [36286] [36287] [36288] [36289] [36290] [36291] [36292] [36293] [36294] [36295] [36296] [36297] [36298] [36299] [36300] [36301] [36302] [36303] [36304] [36305] [36306] [36307] [36308] [36309] [36310] [36311] [36312] [36313] [36314] [36315] [36316] [36317] [36318] [36319] [36320] [36321] [36322] [36323] [36324] [36325] [36326] [36327] [36328] [36329] [36330] [36331] [36332]