55586 sądem

Lalka dla odważnych

O szóstej trzydzieści wraz ze służącym Piotrem, do obowiązków którego należało zamiatanie podłogi, wchodził do swojego miejsca pracy. Po tych czynnościach Rzecki zapisywał w notesie intencja dnia. Po paru miesiącach od tej bolesnej straty koledzy ojca wraz z siostrą nieboszczyka radzili się nad losem autora pamiętnika. Od czasu, gdy dowiedziała się od hrabiny Karolowej o złej sytuacji ojca, o jego bankructwie, długach wekslowych oraz dodatkowo licytacji kamienicy była bardzo wystraszona.. Wokół damy kręcił się pan Mraczewski, pomagając w wyborze. W wyniku miłej rozmowy Stanisław obiecał staruszce, iż postawi nieżyjącemu krewnemu nagrobek. Wraz z pięcioma towarzyszami przebrał się w chłopskie odzienie i udał na tułaczkę w kierunku Turcji. Na jednym z postojów w węgierskiej chacie rozżalony brakiem równości i wolności na świecie Katz popełnił samobójstwo. Ten doradził mu natomiast scedowanie licytacji kamienicy staremu Szlaungbaumowi. Za parę dni do Lasku Bolońskiego zajechały powozy. Panna Łęcka dużo rozmyślała o Wokulskim, który wciąż ją zaskakiwał. Na te wyrazu podniecona dama również nabrała pragnienia do zagranicznego wojażu. Poinformował ją o wynajętym pokoju, dał pieniądze na zagospodarowanie, na maszynę do szycia, i zapewnił, ażeby o nic się nie martwiła (powiedział, ze bez wątpienia wyszukają się chętni na użytkowanie z ich krawieckich usług).

Gdy poszedł do mecenasa, zastał tam Żyda Szlangbauma. Mężczyźni ustalali zasady licytacji kamienicy oraz dodatkowo jej cenę - dziewięćdziesiąt tysięcy rubli. W końcu i Ignacy musiał pójść, ponieważ Wokulski go poprosił, aby w antrakcie spektaklu wręczył aktorowi Rossiemu album z widokami Warszawy. Wokulski dał poczytać zafrapowanemu przyjacielowi list, w którym Izabela pisała, że muszą ładnie pożegnać Rossiego, dziękowała za wieńce dla artysty oraz wyrażała radość, iż za tydzień wyjeżdżają wspólnie do Paryża. W trakcie rozmowy woźny zapowiedział pana Tomasza Łęckiego, więc Ignacy opuścił pokój. Roztrząsanie tematu przerwało pojawienie się Żydów, ponownie przychodzących po pieniądze. Subiekt zaproponował Szumanowi spacer. Gość zapytał, czy może się zatrzymać u przyjaciela na tydzień, na co ten ochoczo się zgodził. W czasie pobytu w Paryżu nieustannie towarzyszyły mu gorzkie wspomnienia. Pewnego dnia wśród interesantów, w salonie przyjęć odwiedził Wokulskiego uczony o tajemniczym niemieckim nazwisku Geist (słyszał, że Polak latał kiedyś balonem i interesował się naukowymi odkryciami). Profesor był chemikiem-wynalazcą, a całą fortunę utopił w badaniach i odkryciach.Idealne rozwiązanie przyszłości kuzynki wymyśliła prezesowa, która chciała zbliżyć do niej lubianego Stanisława Wokulskiego. Od czasu do czasu zastanawiał się natomiast nad jej skłonnością do odwzajemniania sympatii adorującym ją mężczyznom. Choćby Stanisław miał o jego umiejętnościach i osobie bardzo niskie mniemanie (doniesiono mu, iż to bawidamek i kobieciarz), to jednakże na listowną prośbę Izabeli zaangażował się w doprowadzenie do jej spotkania z włoskim muzykiem, do którego jednakże nie doszło (Wokulski nie był w stanie dalej brnąć w niezręczną sytuację). Gdy Szuman próbował go od tego odwieść, starania doktora spełzły na niczym. Kupił precyzyjną wagę i zaczął robić badania i analizy chemiczne.

[55531] [55532] [55533] [55534] [55535] [55536] [55537] [55538] [55539] [55540] [55541] [55542] [55543] [55544] [55545] [55546] [55547] [55548] [55549] [55550] [55551] [55552] [55553] [55554] [55555] [55556] [55557] [55558] [55559] [55560] [55561] [55562] [55563] [55564] [55565] [55566] [55567] [55568] [55569] [55570] [55571] [55572] [55573] [55574] [55575] [55576] [55577] [55578] [55579] [55580] [55581] [55582] [55583] [55584] [55585]