Lalka dla odważnych
„Równie jak pokój, nie zmieniły się od ćwierć wieku zwyczaje pana Ignacego”: budził się o szóstej rano, ubierał, wypuszczał swego starego psa imieniem Ir na podwórze, żeby pół godziny później otworzyć tylne drzwi sklepu. O szóstej trzydzieści wraz ze służącym Piotrem, do obowiązków którego należało zamiatanie podłogi, wchodził do własnego miejsca pracy.. Przez całe życie był bardzo sprawny i wyprostowany: „Trzymał się prosto jak sztaba, miał nieduże faworyty i wąs do góry; szyję okręcał czarną chustką i nosił srebrny kolczyk w uchu”. Do domu rodziny Rzeckich przychodziło częściej dwóch kolegów głowy rodziny: pan Domański (również woźny) i pan Raczek (miał stragan z zieleniną): „Prości to byli ludzie (dosłownie pan Domański odrobinę lubił anyżówkę), ale roztropni politycy”. Poinformował przyjaciela o spersonalizowanych planach: miał zamiar rozszerzyć sklep , a oprócz tego, ażeby odciążyć Ignacego, zatrudnić dwóch subiektów. Ignacy wziął klucze i obaj udali się do sklepu.Tomasz Łęcki pochodził z rodziny, w której było paru senatorów, a ojciec posiadał kiedyś miliony, pochłonięte w późniejszym czasie wydarzeniami politycznymi i podróżami. Po lekturze w Łęckiej zrodziła się pogarda i zniecierpliwienie dla poczynań tego człowieka. Poszła się położyć, ponieważ nie mogła już wysłuchiwać samych pochwał na zagadnienie Wokulskiego. Przed godziną byłem pełen trucizny, a aktualnie jestem tak spokojny i - jakiś pusty, jakby uciekła ze mnie dusza i wnętrzności, a została jedynie skóra i odzież. Wraz z rodziną żył w strasznej biedzie: zimę spędzili u jego brata, a w chwili obecnej nie posiadają na komorne, zdechł mu koń i pozostają bez środków na utrzymanie. Mężczyzna po zakupie wielu towarów nakazał odesłanie ich do mieszkania. Wokulski zaproponował jej konwersję „pracy” (utrzymywała się nierządu) i by nie pozostać gołosłownym dał jej list polecający do magdalenek.
Po zakończeniu wspomnień, Rzecki zadał sobie wiele pytań odnośnie nieszablonowego jak na kupca postępowania Wokulskiego, który kupił powóz i ogromne dom, zaopiekował się nierządnicą i dał pracę Wysockiemu. Kupił program wyścigów , a dodatkowo obstawił zakłady na konia. Przed kilku laty Łęcka była w nim zakochana, zresztą może aktualnie również… Teraz przyjechał do Warszawy na występy i choćby obiecał odwiedziny, czekały cztery godziny na próżno. W istocie baron nie był chory tylko zły na nachodzących go komorników. Rano w sklepie pan Ignacy, który 1szy raz zaspał (po zaprezentowaniu wstąpił do restauracji i wypił parę kieliszków), otrzymał anonimowy list, w którym jakaś kobieta oskarżała jego przyjaciela o dręczenie chorej kobiety. Podczas rozmowy woźny zapowiedział pana Tomasza Łęckiego, zatem Ignacy opuścił pokój. Gość wszedł bardzo wzburzony i zdenerwowany faktem, że Żyd kupił jego kamienicę za kwotę dużo niższą, niż była warta. Gdy wysiedli, baron rozmową umilał czas oczekiwania na konie.Perfekcyjne rozwiązanie przyszłości kuzynki wymyśliła prezesowa, która chciała zbliżyć do niej lubianego Stanisława Wokulskiego. Pewnego dnia pojawił się u niego Maruszewicz i próbował wyłudzić od starego subiekta prowizje za pośrednictwo w dystrybucji kamienicy Łęckich. Od tamtej chwili dziewczynka zapragnęła posiadać podobną. Kazimiera opowiadała, jak przy łóżku chorej prezesowej czuwał Starski w oczekiwań na pierwsze miejsce w jej testamencie. Nie myliła się. Baronowa zaczęła po cichu spłacać długi męża, a on w swoim zwyczaju ożywił domowe pielesze wizytami osób z towarzystwa. Z namiętnością czytał książki z lat młodzieńczych, szczególnie zaś „Don Kichota” – powieść o błędach idealizmu. Oglądał reprodukcje malarstwa oraz rozważał ucieczkę do bezpiecznej przestrzeni pracowni profesora Geista.
[5320] [5321] [5322] [5323] [5324] [5325] [5326] [5327] [5328] [5329] [5330] [5331] [5332] [5333] [5334] [5335] [5336] [5337] [5338] [5339] [5340] [5341] [5342] [5343] [5344] [5345] [5346] [5347] [5348] [5349] [5350] [5351] [5352] [5353] [5354] [5355] [5356] [5357] [5358] [5359] [5360] [5361] [5362] [5363] [5364] [5365] [5366] [5367] [5368] [5369] [5370] [5371] [5372] [5373] [5374]