Lalka dla odważnych
„Równie jak pokój, nie zmieniły się od ćwierć wieku zwyczaje pana Ignacego”: budził się o szóstej rano, ubierał, wypuszczał swego starego psa imieniem Ir na podwórze, by pół godziny w późniejszym czasie otworzyć tylne drzwi sklepu. Z lokalu mieszkalnego wychodził rzadko.. O ósmej, wraz ze służącą, przychodziła do sklepu mamunia starego Mincla, przynosząc pracownikom kosz bułek i kawę. Przez wiele lat po śmierci stryja sklep prowadzili Minclowie. Izabela Łęcka była atrakcyjną kobietą, wychowaną w komfortowych ustaleniach, sypiającą w puchach, mającą wszystko, o czym mogła zamarzyć.... Dopiero w przyszłości przyszło mu na myśl, że on nigdzie i nigdy jej nie widział, niemniej jednak - że jest tak coś - jakby na nią od dawna czekał. Mraczewski skomentował wyjście barona informacją o trwającej przeszło rok wojnie małżeństwa, której powodem jest kamienica Łęckiego (kłócili się, kto ma ją zakupić), w której mieszkała baronowa. Pomimo wstawiennictwa Rzeckiego, Wokulski był nieugięty i na wolne miejsce przyjął pana Ziębę. Po szybkim pożegnaniu z poznanymi gośćmi wyszedł. Wraz z pięcioma towarzyszami przebrał się w chłopskie odzienie i udał na tułaczkę w kierunku Turcji.
Wiedział, iż te dwie sprawy musi załatwić anonimowo. Stanisław przystał na tę propozycję i złożył wizytę Żydowi, którego poprosił o wzięcie udział w licytacji budynku i jego kupno za dziewięćdziesiąt tysięcy rubli (miał zrobić to w jego imieniu, niemniej jednak w zupełnej tajemnicy). Potem odsprzedał zwierzę za osiemset rubli. Miał nadzieję sprzedać kamienicę za sto dwadzieścia tysięcy rubli (choć była warta siedemdziesiąt). Tymczasem lokaj Łęckich przyniósł list od Izabeli do Wokulskiego. Rzecki zrozumiał wówczas, jak przyjaciel lekką ręką wydaje ciężko zarobione pieniądze, by tylko się przypodobać Łęckiej. Z rozmowy przez Łęcką z kuzynem w języku angielskim, Stanisław zorientował się, iż nie zamierza wyjechać z nim do Paryża. Stach odjechał, nie podając terminu powrotu. Nigdy chyba nie zapomnę gromady tych, po największej części młodych twarzy, które ukazywały się na tle czarnych ścian piwnicy, wyglądały spoza okutych beczek lub rozpływały się w ciemności. W efekcie żadna osoba nie chciał przyjąć go do pracy: „Kupcy nie dali mu roboty, gdyż był uczonym, a uczeni nie dali mu też, ponieważ był eks-subiektem”. Ignacy wspominał, jak w pół roku po śmierci Minclowej, Stach zmarniał w oczach.”. Zdziwiona nieobecnością swego galanteryjnego amanta przy powitaniu, Łęcka udała się na odpoczynek. Izabelę nie bardzo zmartwił stan ciotki. Na początku czerwca jego obowiązki i pozycję społeczną przejął Henryk Szlangbaum. Od Ochockiego dowiedział się z kolei o rozejściu barona Dalskiego z żoną Eweliną, czego przyczyną był jej romans z Kazimierzem (baron dosłownie pojedynkował się, niemniej jednak na szczęście żaden z nich nie zginał) , a oprócz tego o próbach obalenia testamentu prezesowej poprzez Starskiego, który uciekł za granicę ścigany przez wierzycieli.
[33398] [33399] [33400] [33401] [33402] [33403] [33404] [33405] [33406] [33407] [33408] [33409] [33410] [33411] [33412] [33413] [33414] [33415] [33416] [33417] [33418] [33419] [33420] [33421] [33422] [33423] [33424] [33425] [33426] [33427] [33428] [33429] [33430] [33431] [33432] [33433] [33434] [33435] [33436] [33437] [33438] [33439] [33440] [33441] [33442] [33443] [33444] [33445] [33446] [33447] [33448] [33449] [33450] [33451] [33452]