47152 rubli

Lalka dla odważnych

. Rozdział III Pamiętnik starego subiekta Ojciec Rzeckiego w młodości był żołnierzem, a na starość pracował jako woźny w Komisji Spraw Wewnętrznych. Też ją musieli całować w rękę.Tomasz Łęcki pochodził z rodziny, w której było kilku senatorów, a ojciec posiadał kiedyś miliony, pochłonięte później wydarzeniami politycznymi i podróżami. Dla niej nie istniała wręcz siła ciężkości, gdyż krzesła jej podsuwano, talerze podawano, ją samą na ulicy wieziono, na schody wprowadzano, na góry wnoszono”... Prawdopodobnie pojadę na wystawę do Paryża, a potem w Alpy. Chciał ujrzeć płat nadrzecznej ziemi zasypanej śmieciami. Zdał sobie sprawę, ile zawdzięczał pobytowi na Syberii. Dla niej postanowił zostać bogaczem i, w konsekwencji tego, wyruszył dostać fortunę na wojnie z Bułgarią, pomimo sceptycznych uwag swego znajomego doktora Szumana (u którego leczył się z melancholii). Pan Ignacy zachwycał się nowym sklepem, położonym przy Krakowskim Przedmieściu. Potem odsprzedał zwierzę za osiemset rubli. Pożegnał dziękującą mu za wszystko Łęcką, po czym w idealnym humorze pojechał do doktora Szumana, prosząc, ażeby był jego sekundantem w trakcie pojedynku.

Choć Wokulski wygrał pojedynek, postrzeliwszy barona w twarz, to mecenas zarzucił mu lekkomyślne zachowanie i ostrzegł przed arystokracją, mogącą w tym momencie odstąpić od planowanej spółki. Nazajutrz poszedł do fryzjera, założył garnitur frakowy i pojechał do Łęckich. Przywitał go pan Tomasz i powiedział, że sprzedaje kamienicę, bo lokatorzy nie płacą (myślał, że Wokulski nie wie o jego kłopotach finansowych). Po krótkiej i rzeczowej rozmowie ustalili uwarunkowania: Stanisław zobowiązał się opłacać pokój i sprzęty, póki Marianna nie stanie na nogi i poprosił, by żona furmana miała na nią oko i w razie problemów, ażeby jej pomogła. Zastali tam także pana Leona i parę innych ludzi: „Poszliśmy tam dobrze po dziewiątej i gdzież żeby, jeżeli nie do jego ulubionej piwnicy, w której przy migotaniu trzech łojowych świeczek zobaczyłem kilkanaście ludzi, a między nimi pana Leona. Mając wiele tysięcy rubli dochodu przestał zajmować się handlem, zerwał ze znajomymi i zagrzebał się w naukowych książkach”.. Ponownie ożyły w nim siły witalne, nie liczyło się już nic, prócz rychłego ujrzenia Izabeli (nawet kolejny złoty interes, proponowany w liście Suzina, któremu odpisał, że zgadza się, niemniej jednak na spotkaniedo Moskwy przyjedzie dopiero w październiku). Podczas drogi baron jak w każdej chwili był zauroczony narzeczoną, Starski znowu miał względy u pani Wąsowskiej, a Ochocki powoził zaprzęgiem i wciąż umizgiwał się do Izabeli. Plany Rzeckiego jednakże się nie spełniły: przypadkiem ujrzał Stacha spacerującego pod oknami pałacu księcia, tęsknie spoglądającego w jego okna. Była dumna z sposobów nieskrępowanego flirtowania i ze swej opinii salonowej lalki. Inni ludzie zaczęli plotkować, iż była utrzymanką Stanisława. Szuman wygłosił również pochwałę pieniądza, siły napędowej społeczeństwa (podziwiał inwestycyjne zdolności Żydów). W imieniu bohatera stary subiekt zachęcił Helenę do otwarcia swego własnego sklepu (na który Stanisław dał fundusze). Rozdział XII Pogodzeni małżonkowie. W trakcie wizyty Węgiełka, zamierzającego założyć fabrykę, Stanisław dowiedział się o trudnej historii małżeństwa i urazie do żony w skutek jej wcześniejszej znajomości ze Starskim (wyznał, iż to on 1-wszy ja „zbałamucił”).

[47097] [47098] [47099] [47100] [47101] [47102] [47103] [47104] [47105] [47106] [47107] [47108] [47109] [47110] [47111] [47112] [47113] [47114] [47115] [47116] [47117] [47118] [47119] [47120] [47121] [47122] [47123] [47124] [47125] [47126] [47127] [47128] [47129] [47130] [47131] [47132] [47133] [47134] [47135] [47136] [47137] [47138] [47139] [47140] [47141] [47142] [47143] [47144] [47145] [47146] [47147] [47148] [47149] [47150] [47151]