Lalka dla odważnych
W 1870 roku wrócił do Warszawy z niewielkim funduszem: „Poprzez pół roku szukał zajęcia, z daleka omijając handle korzenne, których po dziś dzień nienawidzi, aż nareszcie przy protekcji swego dzisiejszego dysponenta, Rzeckiego, wkręcił się do sklepu Minclowej, która akurat została wdową, i - w rok potem ożenił się z babą grubo starszą od niego”. Prawe okno przeznaczone dla galanterii zbytkownych mieściło zazwyczaj jakiś brąz, porcelanową wazę, całą zastawę buduarowego stolika, dokoła których ustawiały się albumy, lichtarze, portmonety, wachlarze, w towarzystwie lasek, parasoli i niezliczonej ilości drobnych a eleganckich przedmiotów. Najraniej przychodził do roboty, krajał mydło i ważył krochmal jak automat; jadł, co mu podano, w najciemniejszym kącie sklepu, omal wstydząc się tego, że doświadcza ludzkich potrzeb”. Podróżowała po świecie, jadała ze srebrnych talerzy. Zresztą, mój Boże, któż nam broni mieć na dnie duszy jakiś ideał, o którym myśl osładza najcięższe chwile ? Na koniec, mogę cię zagwarantować, że położenie pięknej kobiety, mającej starego męża, nie należy do najgorszych. Po lekturze w Łęckiej zrodziła się pogarda i zniecierpliwienie dla poczynań tego człowieka. Patrząc na dzielnicę nędzy: Powiśle, obserwował rudery i lepianki, które zajmowali biedacy bez pracy i gotówki." - pytał się w duchu, nie mogąc od niej oczu oderwać. Wokulski dał mu dziesięć rubli i powiedział, że od jutra posiada przyjść do niego do pracy przy przewozach. Gdy już nalazł się w kaplicy, podszedł do panny Łęckiej i hrabiny Karolowej, kwestujących na rzecz ochronki sierot, i złożył na ich tacy ofiarę w postaci rulonu imperiałów wartości sztuki złota. Rozdział XI Stare marzenia i nowe znajomości. Następnego dnia, gdy już miał wychodzić, niespodziewanie odwiedził Wokulskiego poznany u Karolowej książę z zaproszeniem do siebie. Pojechali do pałacu księcia, w którym zastali arystokratycznych przedsiębiorców, samych osób „z tytułami”. Rozmowa uspokoiła Stacha – Julian nie był jego rywalem.
Wokulski za tę zniewagę oraz za impertynencje podstarzałego adoratora do panny Izabeli, wyzwał go na pojedynek. Rozdział XV W jaki sposób duszę ludzką szarpie namiętność, a w jaki rozsądek. Spacerował, a w kilka chwil dostrzegł Łęcką z ojcem i hrabiną. W swej relacji nie zapomniał podkreślić pomocy Stanisława. Subiekt odwiózł zmienionego towarzysza na dworzec. Mówiła Stasiowi o prywatnych uczuciach, lecz spotykała się z obojętnością. Pewnego dnia wśród interesantów, w salonie przyjęć odwiedził Wokulskiego uczony o tajemniczym niemieckim nazwisku Geist (słyszał, że Polak latał kiedyś balonem i interesował się naukowymi odkryciami). Z kolei w profesorze, po rozmowach z Polakiem, wzmocniło się przekonanie o destrukcyjnym oddziaływaniu miłości. Poprzez kilka następnych dni Wokulski dużo czasu spędzał na spacerach i rozmowach z Łęcką. Z kolei priorytetowy bohater przeżywał kolejne rozterki miłosne – nie dostał zaproszenia na bal u księcia, jeszcze większą dezorientację wywołało w nim nadejście spóźnionego bileciku na dzień przed przyjęciem, co było wyrazem lekceważenia jego osoby. Choćby Stanisław miał o jego umiejętnościach i osobie bardzo niskie mniemanie (doniesiono mu, iż to bawidamek i kobieciarz), to jednak na listowną prośbę Izabeli zaangażował się w doprowadzenie do jej spotkania z włoskim muzykiem, do którego jednakże nie doszło (Wokulski nie był w stanie dalej brnąć w niezręczną sytuację). Po powrocie do domu bohater, wskutek doznanego szoku i zdegustowania, popadł w apatię, ponownie nawiedzały go przywidzenia. W imieniu bohatera stary subiekt zachęcił Helenę do otwarcia swego własnego sklepu (na który Stanisław dał fundusze). Spod kół wyciągnął go dróżnik Wysocki, brat furmana, któremu kiedyś pomógł (na jego prośbę kolejarza przeniesiono z Częstochowy do Skierniewic). Zamknął się w mieszkaniu na całe tygodnie, pragnąc jedynie zapaść się pod ziemię, co wyznał odwiedzającemu go doktorowi Szumanowi. Zaczął w bardzo wielu przypadkach wychodzić do ośrodki miejskie, a dosłownie spotkał się z Wąsowską.
[17727] [17728] [17729] [17730] [17731] [17732] [17733] [17734] [17735] [17736] [17737] [17738] [17739] [17740] [17741] [17742] [17743] [17744] [17745] [17746] [17747] [17748] [17749] [17750] [17751] [17752] [17753] [17754] [17755] [17756] [17757] [17758] [17759] [17760] [17761] [17762] [17763] [17764] [17765] [17766] [17767] [17768] [17769] [17770] [17771] [17772] [17773] [17774] [17775] [17776] [17777] [17778] [17779] [17780] [17781]