Lalka dla odważnych
Sklepem pod nieobecność nowego posiadacza zarządzał Rzecki: „Ani natomiast ciekawość ogółu, ani fizyczne i duchowe zalety trzech subiektów, ani dosłownie ustalona reputacja sklepu może nie uchroniłaby go od upadku, gdyby nie zawiadował nim czterdziestoletni pracownik firmy, przyjaciel i zastępca Wokulskiego, pan Ignacy Rzecki”. Ciotka była praczką, a ojciec, chcąc wykorzystać maksymalnie czas, zajmował się klejeniem kopert. Wielokrotnie nawet w nocy budził chłopca, każąc się gimnastykować: „Dobrze to pamiętam, gdyż ojciec komenderując: "Pół obrotu na prawo!" albo "Lewe ramię naprzód - marsz!. Potem drzwiami od podwórka wbiegał stary Mincel mrucząc: Morgen!, poprawiał szlafmycę, dobywał z szuflady księgę, wciskał się w fotel i parę razy ciągnął za sznurek kozaka. Rzecki dopiero po dłuższej chwili rozpoznał druha: „- Staś. Cały sekret polega na tym, żem miał bogatego wspólnika i że kontentowałem się cztery i pięć razy mniejszym profitem niż inni. Bo widzisz, najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, ale ta pustka w nim samym, kiedy z kraju nie wyniósł ani cieplejszego spojrzenia, ani serdecznego słówka, ani nawet iskry oczekiwań.”. Nie patrzyła na scenę, która w chwili obecnej skupiała uwagę wszystkich, niemniej jednak gdzieś przed siebie, nie wiadomo gdzie i na co. Wpatrzył się lepiej w jej rozmarzone oczy i nie wiadomo skąd przypomniał sobie niezmierny spokój syberyjskich pustyń, gdzie bywa niekiedy tak cicho, że niemalże słychać szelest duchów wracających ku zachodowi. Gdy wyszła z kaplicy, zaprosił ją do domu Rzeckiego. Po rozstaniu z prezesową i powrocie do salonu, zauważył nieobecność panny Łęckiej. Rozdział XI Stare marzenia i nowe znajomości. Przyszedł w imieniu barona Krzeszowskiego z prośbą o odsprzedanie byłej własności.
Za parę dni do Lasku Bolońskiego zajechały powozy. Po krótkiej i rzeczowej rozmowie ustalili okoliczności: Stanisław zobowiązał się opłacać pokój i sprzęty, póki Marianna nie stanie na nogi i poprosił, ażeby żona furmana miała na nią oko i w razie problemów, by jej pomogła. Stanisław z Izabelą oddalili się w stronę pomarańczarni. Po powrocie do domu Wokulski zlecił Obermanowi kupienie na jutrzejsze pokazanie w Teatrze Wielkim mnóstwa bukietów i wieńców kwiatów. W końcu postanowił, że sam pójdzie do sądu w czasie licytacji i tam na swoje oczy skonfrontuje pogłoski z prawdą. Rzecki był bardzo oszołomiony tą decyzją i następnego dnia po południu poprosił pana Lisieckiego o zastępstwo przy kasie, a sam udał się do sądu. W swej relacji nie zapomniał zaznaczyć pomocy Stanisława. Subiekt odwiózł zmienionego towarzysza na dworzec. W ogromnej liczbie przypadków odwiedzał go ojciec, zabierając mu zarobione pieniądze. Marzyło mi się, że pan Leon mówi, jak zwykle, o potędze wiary, o upadku duchów i o potrzebie poświęcenia, czemu głośno wtórowali obecni. Po przyjeździe do lasu piękna Wąsowska, świadoma uczuć Stanisława do Łęckiej, połączyła ich w parę w czasie szukania grzybów, a sama zniknęła z Kaziem za wzgórzem. Na zakończenie opowieści Stanisław zapytał Izabelę: „Obudzisz się ty, moja królewno?”, a kobieta wymijająco odpowiedziała: „Nie wiem, ma możliwość”. Losy kamienicy rozstrzygnęły się definitywnie, gdy Krzeszowska za sto tysięcy rubli odkupiła ją od Wokulskiego (poprzednio próbowała zaniżyć cenę budynku, przysyłając najpierw listy z groźbami i pomówieniami, a w końcu swojego adwokata). W rozmowie z Wąsowską kapryśna Izabela szczyciła się faktem, iż owinięty dookoła jej palca Wokulski gotowy był rzucić do jej stóp cały swój zgromadzony majątek. Gdy pan Ignacy, podupadający na zdrowiu i tęskniący za Augustem Katzem, zachęcał go do złożenia wizyty pani Helenie, ten puszczał jego propozycję mimo uszu i obwieścił planowany wyjazd w interesach do Moskwy. Gdy sklep został przejęty przez Henryka Szlangbauma, pan Rzecki nie widział już dla siebie miejsca pośród nowych subiektów.
[43915] [43916] [43917] [43918] [43919] [43920] [43921] [43922] [43923] [43924] [43925] [43926] [43927] [43928] [43929] [43930] [43931] [43932] [43933] [43934] [43935] [43936] [43937] [43938] [43939] [43940] [43941] [43942] [43943] [43944] [43945] [43946] [43947] [43948] [43949] [43950] [43951] [43952] [43953] [43954] [43955] [43956] [43957] [43958] [43959] [43960] [43961] [43962] [43963] [43964] [43965] [43966] [43967] [43968] [43969]