146 roku

Lalka dla odważnych

Kupcy warszawscy oraz okoliczna inteligencja interesowali się przyszłością galanteryjnego sklepu pod spółką J... Też pan Raczek był gotów wziąć go do siebie. Dopiero po śniadaniu w sklepie robił się ruch. Półki uginały się pod ilością luksusowych towarów. Wspominał pierwsze spotkanie Łęckiej w warszawskim teatrze, będące impulsem do porzucenia naukowych badań przyrodniczych, i usilne zabiegi, by ją w przyszłości spostrzec: „Siedziała w loży z ojcem i panną Florentyną, ubrana w białą suknię. Z kolei, gdy ona wyszła, wrócił baron z zapytaniem, o co „ta dama” pytała i co mówiła. Rozdział IX Kładki, na których spotykają się inni ludzie różnych światów. Po pożegnaniu ze zgromadzonymi nowo poznany młodzieniec zapytał kupca, czy ma możliwość mu towarzyszyć w drodze powrotnej. Pożegnał dziękującą mu za wszystko Łęcką, po czym w doskonałym humorze pojechał do doktora Szumana, prosząc, ażeby był jego sekundantem podczas pojedynku. Wydedukował sobie, że Wokulski ze 100% pewnością nie zrobiłby takiego głupstwa i nie stracił tylu pieniędzy w złym interesie. Zaskoczony niezadowoleniem Łęckiego, Wokulski troskliwie okładał go kompresami (pan Tomasz był bliski zapaści) i wyznaczył w szczególności wysoki procent od powierzonego kapitału. Potem przyjmowała ludzi, którzy pożyczali kiedyś jej ojcu pieniądze, a aktualnie, dowiedziawszy się o sfinalizowanej dystrybucji majątku, przychodzili odzyskać swą własność.

Gdy do ojca Izabeli przyszli lekarze na konsylium, ona w przedpokoju czekała na wybawiciela ich rodziny z oburzoną miną. Nie zaprzeczył, mówiąc również, że usuwa jej wszelkie przeszkody spod nóg. Stach spędził u niego jeszcze trzy lata, podczas których Rzecki uczył go losów dynastii Bonapartych. Po powrocie wyznał przyjacielowi, że do Hopfera już nie wróci, ponieważ jest uczonym i posiada na to papiery od petersburskich towarzystw naukowych. W kolejnym mieszkaniu, zajmowanym przez baronową Krzeszowską, spotkali pana Maruszewicza. Z kolei w profesorze, po rozmowach z Polakiem, wzmocniło się przekonanie o destrukcyjnym oddziaływaniu miłości. Ewidentne poruszenie wywołało w niej jednakże zainteresowanie Stanisławem ze strony Wąsowskiej: „Nie był to już jakiś tam kupiec galanteryjny, niemniej jednak człowiek, który wracał z Paryża, miał ogromny majątek i stosunki, którym zachwycał się baron, którego kokietowała Wąsowska”. By wesprzeć niewinną i przestraszoną Helenę, podstawowy bohater znalazł dla niej pracę kasjerki w jednym ze osobistych sklepów. Z kolei kluczowy bohater przeżywał kolejne rozterki miłosne – nie dostał zaproszenia na bal u księcia, jeszcze większą dezorientację wywołało w nim nadejście spóźnionego bileciku na dzień przed przyjęciem, co było wyrazem lekceważenia jego osoby. Od czasu do czasu zastanawiał się jednakże nad jej skłonnością do odwzajemniania sympatii adorującym ją mężczyznom. Rozdział XI W jaki metodę rozpoczynają się otwierać oczy. Pocieszenie dawały mu coraz częstsze wizyty u Heleny Stawskiej, do których zachęcał go pan Ignacy. Dlatego też porzucił prowadzenie sklepu, poświęcając się spółce do handlu ze Wschodem. Gdy Szuman próbował go od tego odwieść, starania doktora spełzły na niczym. Z jednej strony miał przebywać na wschodzie, a w przyszłości przedostać się do Ameryki, a z drugiej widziano go przy zakupie naboi dynamitowych w Zasławku. Na początku października adwokat Wokulskiego publicznie odczytał jego testament, z którego wynikało, że część majątku przypadała Ochockiemu, Rzeckiemu, pani Stawskiej, jak i Węgiełkowi oraz braciom Wysockim.

[91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145]