Lalka dla odważnych
Do mieszkania rodziny Rzeckich przychodziło w większości wypadków dwóch kolegów głowy rodziny: pan Domański (również woźny) i pan Raczek (miał stragan z zieleniną): „Prości to byli Ci (dosłownie pan Domański trochę lubił anyżówkę), niemniej jednak roztropni politycy”. Rozdział IV Powrót W deszczowe i śnieżne, niedzielne popołudnie Ignacy Rzecki grał na gitarze i rozmyślał nad rychłym powrotem Wokulskiego. Po szybkim wykonaniu poczęstunku mężczyźni zaczęli rozmawiać o wojnie i o polityce. Czekając na gospodarza nie nudził się, otaczały go bowiem rzeczy, które warto było oglądać.. W trakcie obiadu jej ojciec opowiadał o Wokulskim, zachwycając się jego majętnością i zacnością. Stamtąd z ukrycia obserwował Izabelę , a ponadto krążących po kościele ludzi, jego wzrok przykuła młoda dziewczyna, klęcząca obok krzyża i rozdająca jałmużnę „dziadom”. Gościem był również doktor Szuman, który w rozmowie z Rzeckim rozwodził się nad dwoistością natury Stacha. Następnego dnia, gdy już miał wychodzić, niespodziewanie odwiedził Wokulskiego poznany u Karolowej książę z zaproszeniem do siebie. Obaj mężczyźni udali się w kierunku Łazienek. Ten doradził mu jednak scedowanie licytacji kamienicy staremu Szlaungbaumowi. W dzień wyścigów na Polach Mokotowskich Wokulski pojechał zobaczyć własną klacz. Kupił program wyścigów , a oprócz tego obstawił zakłady na konia. Do sklepu przyszli pan Mraczewski z Rosjaninem Suzinem, partnerem Stanisława w interesach, który próbował namówić wspólnika na biznes w Paryżu i duży zarobek.
W drodze miał wrażenie, że Ci ze zdziwieniem mu się przyglądają i analizują, co też takiego musiało się stać, że o tej porze nie jest w sklepie. Wskutek niepomyślnego obrotu spraw baronowa dostała spazmów i wściekłości. Przypomniał sobie kupno powozu, wyścigi, ofiary na cele dobroczynne, kwiaty dla Rossiego. Była przerażona rozmiarem długów.. Minclowa również chodziła kiepska. Żądała jej natychmiastowego wyrzucenia, na co Rzecki, mając dość słuchania tych bzdur, wyszedł, zabierając ze sobą Wirskiego. Wzruszony Rzecki w imieniu Wokulskiego umorzył im czynsz do października i na pożegnanie obiecał pani Stawskiej, że odszuka jej małżonka. W jednym z nich Suzin donosił o przełożeniu sesji na godzinę dwudziestą, i prosił o załatwienie czekających petentów. Rozdział II Widziadło. żeby spełnić prośbę przyjaciela i odszukać zaginionego męża kobiety, pojechał do poznanej baronowej, niegdyś interesantki w sprawie kredyty i zlecił jej odszukanie Stawskiego (płacąc cztery tysiące franków).Perfekcyjne rozwiązanie przyszłości kuzynki wymyśliła prezesowa, która chciała zbliżyć do niej lubianego Stanisława Wokulskiego. Bohater natomiast wciąż idealizował swą wybrankę, mimo iż nadal nie otrzymał konkretnej odpowiedzi o jej zamiarach. Między bohaterem a inteligentną Stawską zawiązała się nić przyjaźni: u niej czuł się dobrze i bezpiecznie. Spod kół wyciągnął go dróżnik Wysocki, brat furmana, któremu kiedyś pomógł (na jego prośbę kolejarza przeniesiono z Częstochowy do Skierniewic). Przybyli do jego domu na zawołanie służącego, doktor Szuman z Ochockim i Maruszewiczem dowiedzieli się od wynalazcy o zamiarze wstąpienia panny Izabeli do klasztoru.
[43189] [43190] [43191] [43192] [43193] [43194] [43195] [43196] [43197] [43198] [43199] [43200] [43201] [43202] [43203] [43204] [43205] [43206] [43207] [43208] [43209] [43210] [43211] [43212] [43213] [43214] [43215] [43216] [43217] [43218] [43219] [43220] [43221] [43222] [43223] [43224] [43225] [43226] [43227] [43228] [43229] [43230] [43231] [43232] [43233] [43234] [43235] [43236] [43237] [43238] [43239] [43240] [43241] [43242] [43243]