Lalka dla odważnych
. Gdy zapytali Ignacego o jego zdanie, wyznał, iż „ciągnie” go sklepu Mincla na Podwalu, by uczyć się rzemiosła kupieckiego. Ci zgodzili się na tę ofertę, uradzając a dodatkowo, iż ciotka poślubi pana Raczka. Gruba gra?. Po powrocie do pokoju służący Piotr przyniósł mężczyznom obiad.. Sądzę, że na dzień dzisiejszy wygodniej będzie im u mnie, gdy ojciec twój znajduje się w takich kłopotach. Z zamyślenia wyrwało go spotkanie z Wysockim, robotnikiem najemnym, byłym pracownikiem przy rozładowywaniu transportu w Wrocławiu, który opowiedział o swoim ciężkim życiu. Poprzez całą tę scenę małżeństwo nie zamieniło ze sobą ani wyrazu. To wszystko nie wzbudziło w Wokulskim takiego podniecenia, jakie odczuł w chwili, gdy dostrzegł Izabelę. Rzecki analizował ostatnie wydarzenia, między innymi fakt, iż poprzez nowy sklep przewijały się panny, wdowy, swatki, a dosłownie ojcowie panien na wydaniu – wszyscy oni mięli nadzieję na usidlenie jego przyjaciela, majętnego przedsiębiorcy. Gospodarz poprosił, żeby gość wypowiedział się o handlu z Rosją okowitą i zbożem, na co Wokulski stwierdził, iż zna się wyłącznie na handlu towarami (perkalem), opowiadając, jak można na tym zajęciu zarobić. Był przyrodnikiem, chemikiem , a dodatkowo wynalazcą pasjonatem, zakochanym w spersonalizowanych naukowych i technicznych odkryciach, marzącym o budowie maszyny latającej. Choć Rzecki był bardzo zły, Stanisław znalazł rozwiązanie.
W końcu postanowił, że sam pójdzie do sądu w czasie licytacji i tam na swoje oczy skonfrontuje pogłoski z prawdą. Pan Rzecki po powrocie do sklepu zastał czekającego Mraczewskiego, rozprawiającego o tym, jak to Wokulski straci kilkadziesiąt tysięcy rubli, nie wchodząc w interes z Suzinem. Na koniec rozmowy Łęcki zaciągnął jeszcze kredyt u Wokulskego na bardzo dogodny %. Zobowiązała się spędzić lato ze swym rozmówcą na wsi. Przypomniały mu się czasy młodości, gdy w roku 1857, pracując w winiarni u Hopfera, 1-szy raz spotkał się z przyjacielem. 5 lat po ślubie, by się odmłodzić, pani Małgorzata zaczęła się malować.”. Rozdział XXI Pamiętnik starego subiekta. Pan Ignacy zastanawiał się nad sytuacją polityczną w Europie. Uprzednio zapytał pana Klejna, wynajmującego tam lokal mieszkalny, o drogę. Nie mógł zrozumieć, dlaczego ukochana przedstawiła go Starskiemu jako plenipotenta ojca, dlaczego wyrażała się o nim z ogromną pogardą (nauki angielskiego się opłaciły, ponieważ tamci rozmawiali w tym języku). Miał mu w tym pomóc pan Iumart, wykształcony pracownik Rosjanina, władający czterema językami. Przez wiele następnych dni Wokulski dużo czasu spędzał na spacerach i rozmowach z Łęcką. Po namowach starszego przyjaciela, wieczór spędził w towarzystwie pani Stawskiej. Na wieść o nowych długach męża i podejrzewając jego rychłego powrotu – zleciła Maruszewiczowi kupno nowych kapci i szlafroka. Rozdział XVI Pamiętnik starego subiekta.
[25760] [25761] [25762] [25763] [25764] [25765] [25766] [25767] [25768] [25769] [25770] [25771] [25772] [25773] [25774] [25775] [25776] [25777] [25778] [25779] [25780] [25781] [25782] [25783] [25784] [25785] [25786] [25787] [25788] [25789] [25790] [25791] [25792] [25793] [25794] [25795] [25796] [25797] [25798] [25799] [25800] [25801] [25802] [25803] [25804] [25805] [25806] [25807] [25808] [25809] [25810] [25811] [25812] [25813] [25814]