Lalka dla odważnych
W każdy wieczór w renomowanej jadłodajni zbierali się „właściciele składów bielizny i składów win, fabrykanci powozów i kapeluszy, poważni ojcowie rodzin utrzymujący się z osobistych funduszów i posiadacze kamienic bez zajęcia” i rozmawiali zarówno na temat polityki jak o przyszłości sklepu. Starszy pan wpoił synowi fascynację wybitnym Francuzem. Gdy zapytali Ignacego o jego zdanie, wyznał, iż „ciągnie” go sklepu Mincla na Podwalu, aby uczyć się rzemiosła kupieckiego.. Przeglądając księgę dłużników posiadacz sklepu wyczytał, iż choć wspominany Tomasz Łęcki ma dług wynoszący sto czterdzieści tysięcy rubli, to ostatnimi czasy jego córka Izabela powiększył go zakupem portmonetki. Zamykając się w świecie luksusu i zachcianek, nie znała prawdziwych realiów życia: „Dla niej nie istniały pory roku, jedynie wiekuista wiosna, pełna łagodnego światła, żywych kwiatów i woni. Odebrać je będziesz mogła, kiedy zechcesz, a w razie mojej śmierci dosłownie bez zwracania kredyty” , a dodatkowo informowała, że Wokulski ofiarował jej tysiąc rubli na ochronkę dla dzieci. Słuchanie o jego dobroci bardzo ją oburzało, posądzała go o złe zamiary. Mimochodem zaglądał w zapadnięte poniżej bruku okna, z których wyłaniała się nędza. Może myślała o Apollinie?." - pytał się w duchu, nie mogąc od niej oczu oderwać. Odtąd niedużo pamiętał o sklepie i o własnych książkach, lecz nieustannie szukał okazji do widywania panny Izabeli w teatrze, na koncertach albo na odczytach. Następnego dnia, gdy już miał wychodzić, niespodziewanie odwiedził Wokulskiego poznany u Karolowej książę z zaproszeniem do siebie. Wyczyny Stanisława nieustająco ją zaskakiwały.
Nazajutrz wezwał furmana Wysockiego i zapytał, czy przy jego mieszkaniu nie ma wolnego pokoju do wynajęcia dla uczciwej szwaczki. Marianna bardzo mu dziękowała. Nie wiedział jeszcze, jak bardzo się mylił… Rozdział XIX Pierwsze ostrzeżenie. Z wywodów ojca Łęcka nie mogła pojąć, w jaki sposób, gdy od trzydziestu tysięcy dają dziesięć %, on otrzymał od Wokulskiego aż trzydzieści 5. Zobowiązała się spędzić lato ze swym rozmówcą na wsi. Zamieszkał sam na Starym Mieście, otaczając się mnóstwem książek. 5 lat po ślubie, aby się odmłodzić, pani Małgorzata zaczęła się malować. Mężczyźniudali na przegląd lokatorów. Gdy Wokulski obsłużył już dziwnych gości (pułkownika oferującego oferty wykładu po Paryżu, pana Escabeau sprzedającego karabiny , a oprócz tego proszącą o pożyczkę baronową malującą portrety), ponownie wyszedł z hotelu podziwiać wspaniałą architekturę Paryża. Z powodu tych chorych pomysłu coraz bardzo często smutki topił w alkoholu. Aby spełnić prośbę przyjaciela i odszukać zaginionego męża kobiety, pojechał do poznanej baronowej, niegdyś interesantki w sprawie pożyczki i zlecił jej odszukanie Stawskiego (płacąc cztery tysiące franków). Podczas poznawania mieszkańców budynku, jego uwagę zwróciła pani Helena. Plany Rzeckiego natomiast się nie spełniły: przypadkiem ujrzał Stacha spacerującego pod oknami pałacu księcia, tęsknie spoglądającego w jego okna. Rozdział XI W jaki metodę zaczynają się otwierać oczy. W myślach był na siebie zły za romantyczny idealizm, który sprawił ubóstwianie niegodnej tego kobiety. Od Ochockiego dowiedział się z kolei o rozejściu barona Dalskiego z żoną Eweliną, czego przyczyną był jej romans z Kazimierzem (baron wręcz pojedynkował się, ale na szczęście żaden z nich nie zginał) oraz dodatkowo o próbach obalenia testamentu prezesowej poprzez Starskiego, który uciekł za granicę ścigany przez wierzycieli.
[2081] [2082] [2083] [2084] [2085] [2086] [2087] [2088] [2089] [2090] [2091] [2092] [2093] [2094] [2095] [2096] [2097] [2098] [2099] [2100] [2101] [2102] [2103] [2104] [2105] [2106] [2107] [2108] [2109] [2110] [2111] [2112] [2113] [2114] [2115] [2116] [2117] [2118] [2119] [2120] [2121] [2122] [2123] [2124] [2125] [2126] [2127] [2128] [2129] [2130] [2131] [2132] [2133] [2134] [2135]