Lalka dla odważnych
Byli wśród nich ajent handlowy Szprot, fabrykant powozów pan Deklewski oraz dodatkowo radca Węgrowicz. Rzecki podliczał wtedy dzienny utarg i robił plany na następny dzień pracy. W lewym znowu oknie, napełnionym okazami krawatów, rękawiczek, kaloszy i perfum, miejsce środkowe zajmowały zabawki, w większości przypadków poruszające się”. Rozmyślania przerwał mu nagły szmer dochodzący z sieni.... Zrobił wówczas na niej złe wrażenie swoimi bardzo czerwonymi dłońmi, których widok wywołał w niej obrzydzenie.. Wokulski nie odmówił, niemniej jednak zaproszenie nie zrobiło na nim wrażenia. Nazajutrz, gdy przyszedł do niego pan Maruszewicz, w tej samej chwili dobili targu i klacz stała się jego własnością – zapłacił za nią osiemset rubli. Gdy hrabia oznajmił, że baron jest gotów przeprosić Wokulskiego listownie, pan Ignacy nie wyraził potwierdzenia. Za parę dni do Lasku Bolońskiego zajechały powozy. Wahała się między podziwem dla jego niespożytej energii, odwagi i zapału, a z drugiej strony pogardą dla jego kupieckiej profesji.
Wokulski, po otrzymaniu listu od Łęckigo, nie mógł usiedzieć w miejscu. Poinformowany o danych gościa wpadł we wściekłość, że służący odprawił Wokulskiego z kwitkiem. Rzecki zrozumiał wtedy, jak przyjaciel lekką ręką wydaje ciężko zarobione pieniądze, ażeby jedynie się przypodobać Łęckiej. Zdziwiona jego chłodem, pobiegła do ojca, lecz Łęcki nie był w stanie wyjaśnić jej przyczyn takiego zachowania bohatera. Milczenie. Wino Machalskiego było tak mocne, że teraz straciłem przytomność. Od tej pory całkowicie zmienił tryb życia(…)”. W efekcie ani jedna osoba nie chciał przyjąć go do pracy: „Kupcy nie dali mu roboty, gdyż był uczonym, a uczeni nie dali mu również, ponieważ był eks-subiektem”. Pół roku po śmierci Jana Mincla Stach ożenił się z wdową (Rzecki nie potrafił wyjaśnić, jak do tego doszło). Bohater dowiedział się mnóstwa nowych rzeczy. W chwili, gdy Wokulski z panią Wąsowską galopowali konno do majątku, do Zasławka przyjechała panna Izabela Łęcka (wiedziała, kogo tu zastanie - ciotka poinformowała ją o przyjeździe Stanisława w liście). Po krótkiej chwili przyszła do niej Zasławska, która zachwalała Stanisława, mówiąc, że to wspaniały i zacny człowiek. Po namowach starszego przyjaciela, wieczór spędził w towarzystwie pani Stawskiej. Była dumna z możliwości nieskrępowanego flirtowania i ze swej opinii salonowej lalki. Od czasu do czasu zastanawiał się jednak nad jej skłonnością do odwzajemniania sympatii adorującym ją mężczyznom. Niepokoił się zachowaniem Wokulskiego, gdyż od Szumana dowiedział się o zerwaniu zaręczyn z Łęcką.
[30524] [30525] [30526] [30527] [30528] [30529] [30530] [30531] [30532] [30533] [30534] [30535] [30536] [30537] [30538] [30539] [30540] [30541] [30542] [30543] [30544] [30545] [30546] [30547] [30548] [30549] [30550] [30551] [30552] [30553] [30554] [30555] [30556] [30557] [30558] [30559] [30560] [30561] [30562] [30563] [30564] [30565] [30566] [30567] [30568] [30569] [30570] [30571] [30572] [30573] [30574] [30575] [30576] [30577] [30578]