Lalka dla odważnych
W sklepie prócz starego subiekta pracowało jeszcze trzech mężczyzn.. ". Wolny czas wolał poświęcać na leżenie na łóżku i wpatrywanie się w swoje zakratowane okno.", ciągnął mnie w odpowiednim kierunku za ogon tego ubrania”. Przy tym opowiadał o trudach i cierpieniach przeżytych na wojnie, pośród których najtrudniejsza do zniesienia była samotność i tęsknota za ojczyzną: „- Nie posiadasz pojęcia, co ja wycierpiałem, oddalony od wszystkich, niepewny, czy już kogo zobaczę, tak strasznie samotny.. Chciał spostrzec płat nadrzecznej świata zasypanej śmieciami. Nie patrzyła na scenę, która właśnie skupiała uwagę wszystkich, ale gdzieś przed siebie, nie wiadomo gdzie i na co. Wzbudziło to w nim nadzieję spotkania ukochanej. Rzecki opisał przyjęcie zorganizowane w Hotelu Europejskim z racji poświęcenia nowego sklepu, w którym udział wzięli bogaci kupcy , a oprócz tego arystokraci. Głowę zaprzątała mu wyłącznie jedna koncepcja – nie zdąży na „przypadkowe spotkanie” z ukochaną. W dzień wyścigów na Polach Mokotowskich Wokulski pojechał zobaczyć własną klacz. Ujrzał powóz, w którym siedziała panna Łęcka z ojcem, hrabina i prezesowa.
Rozdział XVI „Ona” i „On” – i ci inni. Mówił, że to wielka i jedyna okazja, i wyłącznie głupiec ażeby ją przepuścił. Potem przyjmowała osób, którzy pożyczali kiedyś jej ojcu pieniądze, a w tej chwili, dowiedziawszy się o sfinalizowanej sprzedaży majątku, przychodzili odzyskać swą własność. A przy tym hrabina odradzała młodszej krewnej wypad do Paryża z Wokulskim, roztaczając przed nią wspaniałe perspektywy lata spędzonego na wsi z Kaziem. Z kolei Florentyna dała Izabeli list od baronowej Krzeszowskiej, która pisała, że ich kamienicę kupił Stanisław Wokulski poprzez lichwiarza Żyda, oprócz tego podstawiając w sądzie fałszywych licytantów. Adresatka listu była wstrząśnięta jego treścią. Na koniec rozmowy Łęcki zaciągnął jeszcze kredyt u Wokulskego na bardzo dogodny %. Starski wyrażał radość z planowanych wspólnych wakacji. Stach i po tym nieszczęściu milczał, niemniej jednak osowiał jeszcze bardziej.. Rozdział XXI Pamiętnik starego subiekta. Musiał przejąć obowiązki Suzina, który wyjechał w celu załatwienia pozostałych interesów, radząc uprzednio przyjacielowi, aby nie zawracał sobie głowy Łęcką, ponieważ był kupcem z dużą sumą gotówki (zwróciły mu się wydatki poniesione poprzednio w Gdańsku). Poprzednio zgodziła się na odwiedziny Wokulskiego w warszawskim mieszkaniu. Kolejne trzy rozdziały powieści zajmują zapiski starego subiekta. Dlatego również porzucił prowadzenie sklepu, poświęcając się korporacji do handlu ze Wschodem. Dowiedziawszy się, że jego zostały podwładny, a obecny właściciel sklepu podejrzewa go o wynoszenie produktów – zdenerwowany pan Rzecki nagle zasłabł, a później zmarł.
[19011] [19012] [19013] [19014] [19015] [19016] [19017] [19018] [19019] [19020] [19021] [19022] [19023] [19024] [19025] [19026] [19027] [19028] [19029] [19030] [19031] [19032] [19033] [19034] [19035] [19036] [19037] [19038] [19039] [19040] [19041] [19042] [19043] [19044] [19045] [19046] [19047] [19048] [19049] [19050] [19051] [19052] [19053] [19054] [19055] [19056] [19057] [19058] [19059] [19060] [19061] [19062] [19063] [19064] [19065]