Lalka dla odważnych
Mincel i S. Uczęszczał najpierw do Szkoły Przygotowawczej, a po pomyślnie zdanych egzaminach końcowych do Szkoły Głównej, którą rzucił po roku edukacji i wyjechał do Irkucka. Umeblowanie pokoiku było liche: skromny stół, krzesła, żelazne łóżko, a nad nim wisząca dubeltówka (nigdy nieużywana). W sklepie prócz starego subiekta pracowało jeszcze trzech facetów. Ciotka była praczką, a ojciec, chcąc wykorzystać maksymalnie czas, zajmował się klejeniem kopert.Rzecki oddawał się wspomnieniom swej pierwszej pracy: „Wstawałem rano o piątej, myłem się i zamiatałem sklep. Miesięcznym wynagrodzeniem młodego ucznia było dziesięć zł, z których musiał się wyliczyć przed Niemcem, i powiedzieć, jak wiele zaoszczędził. Po incydencie z wybiciem sklepowej szyby, o który policja podejrzewała właściciela, Niemiec zaczął słabnąć, chudnąć. Izabela Łęcka była atrakcyjną kobietą, wychowaną w komfortowych zobowiązaniach, sypiającą w puchach, mającą wszystko, o czym mogła zamarzyć. Zrobił wówczas na niej złe złudzenie swoimi bardzo czerwonymi dłońmi, których widok wywołał w niej obrzydzenie. Wokulski dał mu dziesięć rubli i powiedział, że od jutra posiada przyjść do niego do pracy przy przewozach. O trzynastej Wokulski udał się w odwiedziny do barona. Byli zdziwieni przypadkowym spotkaniem, lecz w tym samym momencie zawiązała się między nimi w dyskusja. Rozdział XVIII Zdumienia, przywidzenia i obserwacje starego subiekta.
Zaniósł jednakże korespondencję. Rzecki pisał, że dwa tygodnie temu Stach nagle wyjechał do Paryża, a przed podróżą wezwał go do siebie i polecił, aby już nie robił tajemnicy z faktu kupna kamienicy. Subiekt odwiózł zmienionego towarzysza na dworzec. Przypomniały mu się czasy młodości, gdy w roku 1857, pracując w winiarni u Hopfera, pierwszy raz spotkał się z przyjacielem. Od tej pory zupełnie zmienił tryb życia(…)”. A dodatkowo dowiedział się, że przecieka dach , a dodatkowo, że nawet jedna osoba nie wywozi śmieci. Rządca wprowadził go do jeszcze jednego domu, w którym wraz z uroczą córką i matką żyła pani Helena Stawska. Nie mógł zrozumieć, dlaczego ukochana przedstawiła go Starskiemu jako plenipotenta ojca, dlaczego wyrażała się o nim z ogromną pogardą (edukacji angielskiego się opłaciły, ponieważ tamci rozmawiali w tym języku). żeby spełnić prośbę przyjaciela i odszukać zaginionego męża kobiety, pojechał do poznanej baronowej, niegdyś interesantki w sprawie pożyczki i zlecił jej odszukanie Stawskiego (płacąc cztery tysiące franków). Dlatego także zaaranżowała spotkaniepod swoim dachem. Dzięki temu wszystko wyjaśniło się na korzyść pani Stawskiej. Parę dni w przyszłości lokaj barona oznajmił powrót pana. Fakt przyjęcia oświadczyn przez Izabelę wywołał w bohaterze „dziwną rzewność i współczucie”, poczuł „niepokonaną potrzebę robienia znakomita innym”. Mimo chce usłyszał prawdę o sobie: według ukochanej, choćby był już stary, to natomiast na męża się nadawał… W trakcie rozmowy Wokulski dowiedział się o zgubieniu poprzez narzeczoną medalionu z próbką metalu z pracowni Geista (ofiarowując podarunek, bohater w imię miłości wyrzekał się sławy, ten dar miał wartość symboliczną) w niedwuznacznej sytuacji z kuzynem. W myślach był na siebie zły za romantyczny idealizm, który spowodował ubóstwianie niegodnej tego kobiety. Pomimo tak niekorzystnego obrotu wydarzeń, Rzecki nie przestawał wierzyć w politykę i niespodziewany powrót Stacha.
[39605] [39606] [39607] [39608] [39609] [39610] [39611] [39612] [39613] [39614] [39615] [39616] [39617] [39618] [39619] [39620] [39621] [39622] [39623] [39624] [39625] [39626] [39627] [39628] [39629] [39630] [39631] [39632] [39633] [39634] [39635] [39636] [39637] [39638] [39639] [39640] [39641] [39642] [39643] [39644] [39645] [39646] [39647] [39648] [39649] [39650] [39651] [39652] [39653] [39654] [39655] [39656] [39657] [39658] [39659]