Lalka dla odważnych
Zajmował ponure mieszkanko z oknem wychodzącym na podwórze, z widokiem na mur stojącego naprzeciwko domu. O dwudziestej zamykano sklep. Gdzież prawda?. Na łożu śmierci pożegnał syna słowami: „Pamiętaj!. Rano w znaczącej liczbie przypadków klientami byli służący albo biedacy. Autor pamiętnika na jego kartach wyjaśnił genezę zajmowania obecnego sklepu: Wokulski ożenił się z wdową po Janie Minclu, a po jej śmierci odziedziczył majątek Niemców wraz ze sklepem. Po szybkim opracowaniu poczęstunku mężczyźni zaczęli rozmawiać o wojnie i o polityce.. Zrobił wtedy na niej złe wrażenie swoimi bardzo czerwonymi dłońmi, których widok wywołał w niej obrzydzenie. Rozdział X Pamiętnik starego subiekta. Pan Ignacy zachwycał się nowym sklepem, położonym przy Krakowskim Przedmieściu. Po pożegnaniu ze zgromadzonymi nowo poznany młodzieniec zapytał kupca, czy ma możliwość mu towarzyszyć w drodze powrotnej. Potem od mecenasa dowiedział się o sumie, z jaką baronowa stanie do licytacji – sześćdziesiąt tysięcy rubli. Nie potrafiła zrozumieć, jak potrafił zjednywać sobie osób.
Pan Rzecki po powrocie do sklepu zastał czekającego Mraczewskiego, rozprawiającego o tym, jak to można Wokulski straci kilkadziesiąt tysięcy rubli, nie wchodząc w interes z Suzinem. Po tym zapewnieniu goście dłużnika wyszli. Zastali tam też pana Leona i parę innych osób: „Poszliśmy tam dobrze po dziewiątej i gdzież by, jeśli nie do jego ulubionej piwnicy, w której przy migotaniu trzech łojowych świeczek zobaczyłem kilkanaście ludzi, a między nimi pana Leona. - Więc nikt nie zdecyduje się na próbę?!. Minclowa bardzo kochała męża, poza swoim „Stasiulkiem”, nie widziała świata. Rządca wprowadził go do jeszcze jednego mieszkania, w którym wraz z uroczą córką i matką żyła pani Helena Stawska. Tom II Rozdział I Szare dni i krwawe godziny. Wokulski pojechał do Paryża. Miał mu w tym pomóc pan Iumart, wykształcony pracownik Rosjanina, władający czterema językami. Zrobiło mu się żal poznanego arystokraty. Jednakże znudzona i egoistyczna Izabela, nieświadoma jego wewnętrznej walki, wspominała ubiegłoroczną trzydziestoosobową majówkę, na co bohater odpowiedział, że rok temu o tej porze był w Bułgarii i myślał o niej. Od tamtej chwili dziewczynka zapragnęła posiadać podobną. Kobieta dostrzegła w galanteryjnym kupcu wartościowego i silnego mężczyznę, a on w niej anielskie serce. Wszyscy ludzie zaczęli plotkować, iż była utrzymanką Stanisława. Ta bolesna wiadomość sprawił, że Wokulski doznał szoku, czuł, że „coś w nim pękło, coś go oświeciło i coś się skończyło”.Podjął końcową decyzję rezygnacji z prowadzenia spółki do handlu ze Wschodem (pomimo starań i próśb księcia, był nieugięty w swym postanowieniu, a kierownictwo powierzył Szlangbaumowi i Szumanowi, co spowodowało, że książę też od niej odstąpił).
[5379] [5380] [5381] [5382] [5383] [5384] [5385] [5386] [5387] [5388] [5389] [5390] [5391] [5392] [5393] [5394] [5395] [5396] [5397] [5398] [5399] [5400] [5401] [5402] [5403] [5404] [5405] [5406] [5407] [5408] [5409] [5410] [5411] [5412] [5413] [5414] [5415] [5416] [5417] [5418] [5419] [5420] [5421] [5422] [5423] [5424] [5425] [5426] [5427] [5428] [5429] [5430] [5431] [5432] [5433]