Lalka dla odważnych
Znał go od 1860 roku, gdy Stanisław był subiektem u Hopfera i miał wówczas nieco ponad dwadzieścia lat. Poza tym można było dostrzec stojące w kącie pudło z gitarą, kanapę, blaszaną miednicę pod piecem , a ponadto starą szafę. ". Najraniej przychodził do roboty, krajał mydło i ważył krochmal jak automat; jadł, co mu podano, w najciemniejszym kącie sklepu, niemalże wstydząc się tego, że doświadcza ludzkich wymagań”. Autor pamiętnika na jego kartach wyjaśnił genezę zajmowania obecnego sklepu: Wokulski ożenił się z wdową po Janie Minclu, a po jej śmierci odziedziczył majątek Niemców wraz ze sklepem. Podkreślił, iż wszystko robił uczciwie i że jego pieniądze nie są naznaczone oszustwem: „- Nie bój się - ciągnął Wokulski. W pewnej chwili Wokulski zapytał o niejakiego Łęckiego, na co przyjaciel poinformował, iż to bankrut i w tym roku jego kamienica, w której zajmował ogromne lokal, zostanie zlicytowana. Odebrać je będziesz mogła, kiedy zechcesz, a w razie mojej śmierci nawet bez zwracania kredyty” , a oprócz tego informowała, że Wokulski ofiarował jej tysiąc rubli na ochronkę dla dzieci. Doszła do wniosku, że mężczyzna ją osacza i że usiłuje wkraść się, przez planowane z nią małżeństwo, do sfery arystokracji. Oni dla własnych celów potrafią poruszyć wszelkie siły ziemskie, jakich my nawet nie znamy. Otrzymawszy odpowiedzi na nurtujące ją pytania, wraz z Florentyną opuściła pomieszczenie. Nie uzyskał jednak od Wokulskiego odpowiedzi. Wraz z powiększeniem sklepu grono subiektów zasilił zasymilowany Żyd Szlangbaum (stale wytyka mu się jego pochodzenie). Wyczyny Stanisława ciągle ją zaskakiwały.
Weszli do salonu, w którym siedziała Izabela i panna Florentyna. Rozmawiali o etykiecie: Stanisław wygłosił opinię, iż nie woli być niewolnikiem zasad, gdyż widział towarzystwo, gdzie o nich zapominano. Choćby Oberman miał u niego kapitał wynoszący kilkaset rubli, to natomiast nie zamierzał go zagarnąć (pieniądze były przeznaczone na szkołę dla syna). Po krótkiej i rzeczowej rozmowie ustalili warunki: Stanisław zobowiązał się opłacać pokój i sprzęty, póki Marianna nie stanie na nogi i poprosił, ażeby żona furmana miała na nią oko i w razie problemów, ażeby jej pomogła. Wskutek niepomyślnego obrotu spraw baronowa dostała spazmów i wściekłości. Po wejściu kolejnego gościa, Henryka Szlangbauma (pracownika Wokulskiego, a syna nowego posiadacza kamienicy), który oświadczył Łęckiemu, że jego ojciec ma możliwość w każdej sytuacji odsprzedać nowy nabytek za taką samą sumę, którą na niego wydał, Łęcki się zdziwił i zamarł. Potem przyjmowała osób, którzy pożyczali kiedyś jej ojcu pieniądze, a w tej chwili, dowiedziawszy się o sfinalizowanej dystrybucji majątku, przychodzili odzyskać swą własność. Łęcki poprosił go o wypłacanie pięciu tysięcy procentu z góry, i poinformował, że nie będzie ich stać na planowany wyjazd do Paryża, wobec czego Wokulski zobowiązał się pokryć wszelkie koszty wspólnej podróży. Kasia, córka Hopfera, podkochiwała się w Stachu, dlatego również jej ojciec przymykał oko na fakt, iż młodzieniec kosztem edukacji zaniedbywał obowiązki. Uprzednio zapytał pana Klejna, wynajmującego tam dom, o drogę. Po zapytaniu o lokatorów, otrzymał informację, że połowa z nich płaci czynsz, a połowa nie. W dalszym mieszkaniu, zajmowanym poprzez baronową Krzeszowską, spotkali pana Maruszewicza. Ta opowiedziała mu pewnego dnia o jednej ze swych wizyt u baronowej Krzeszowskiej, która pokazała małej Helence estetyczną lalkę należącą niegdyś do jej nieżyjącej córki. To wszystko jednakże pozwoliło kobiecie uprzytamnić sobie uczucie, którym obdarzyła bohatera. Na wieść o nowych długach męża i podejrzewając jego rychłego powrotu – zleciła Maruszewiczowi kupno nowych kapci i szlafroka. Nie miał siły poinformować o ty czekającą na wiadomości Helenę.
[38375] [38376] [38377] [38378] [38379] [38380] [38381] [38382] [38383] [38384] [38385] [38386] [38387] [38388] [38389] [38390] [38391] [38392] [38393] [38394] [38395] [38396] [38397] [38398] [38399] [38400] [38401] [38402] [38403] [38404] [38405] [38406] [38407] [38408] [38409] [38410] [38411] [38412] [38413] [38414] [38415] [38416] [38417] [38418] [38419] [38420] [38421] [38422] [38423] [38424] [38425] [38426] [38427] [38428] [38429]