Lalka dla odważnych
Sprzedał kalosze nabywcy, choćby ten za bardzo ich nie potrzebował. Coraz przeważnie spotykał we snach zielone pola i ciemne bory, po których błąkałby się, przypominając sobie młode czasy. Poświęcał też siły na edukację jedynego syna, którego nauczył pisać, czytać, a też wpoił mu musztrę. Rzecki z sympatią wspominał swojego pierwszego pracodawcę: „Na każdą Wigilię Mincel obdarowywał nas prezentami”. Po chwili otworzyły się drzwi i stanął w nich Stanisław Wokulski.Rzecki powoli dostrzegał zmiany, które zaszły w „Stasiu” wskutek wojny: „- Boję się twojej trzeźwości, pod wpływem której gadasz jak wariat. Wszyscy ludzie interesują się nią, mówią o niej, składają hołdy jej poświęceniu, a znowu stary mąż jest mniej wymagający od męża w średnim wieku.. Oni dla swoich celów umieją poruszyć wszelkie siły ziemskie, jakich my dosłownie nie znamy. Wokulski był zdziwiony, a jednocześnie rozczarowany tonem jej głosu i pogardą, która z niego biła podczas rozmowy: „Po całorocznej gorączce i tęsknocie przerywanej wybuchami szału skąd naraz ta obojętność? Gdyby można było jakiegoś człowieka nagle przerzucić z balowej sali do lasu albo z dusznego więzienia na chłodne obszerne pole, nie doznałby innych wrażeń ani głębszego zdumienia (. Ale kupiec - jest pariasem. Zdawało mu się, że już kiedyś ją widział i że ją dobrze zna. Poślubiła człowieka, który ją bił i był alkoholikiem. Ten doradził mu jednakże scedowanie licytacji kamienicy staremu Szlaungbaumowi.
Na pytanie o możliwość podziękowania za jego teraźniejsze uprzejmości, rycerskim tonem poprosił o pozwolenie służenia jej w każdym momencie i we Wam, po czym pożegnał się i wyszedł. Następnego dnia bohater odebrał dwa listy: jeden od pani Meliton, donoszący, jak zwykle, o planach panny Łęckiej, a drugi od adwokata, zapraszającego go do siebie. Rozdział XVIII Zdumienia, przywidzenia i obserwacje starego subiekta. W drodze miał wrażenie, że wszyscy ludzie ze zdziwieniem mu się przyglądają i konstatują, co też takiego musiało się stać, że o tej porze nie jest w sklepie. Młodzieniec coraz w przyszłości wracał z tych wizyt, a żona Mincla oszalała na jego punkcie: chodziła jak osowiała i robiła mężowi awantury z byle powodu, choćby biedak chował się przed nią na pełne dnie. Co się tam działo, dobrze nie wiem, bo najdziksze fantazje przebiegały mi po głowie. - Ja - odpowiedział jakiś prawie obcy mi głos. Austriacy, a raczej Węgrzy, weszli do Bośni i Hercegowiny… Stach pisał do niego, by zajął się kamienicą nabytą od Łęckich. Rzecki dowiedział się, że stróż siedzi w „kozie”, więc poszedł do domu rządcy jako dysponent pana Wokulskiego. Mamunia lokatorki była smutna widząc, jak jej córka w oczekiwaniu na powrót męża, powoli traci życie. Nachodziły go myśli, ażeby już nie wracać do Warszawy. Zaczął szantażować byłego szefa, iż jeśli zamierza wtrącić go do więzienia, to on popełni samobójstwo.Z migawkowych i urywkowych zapisów starego subiekta dowiadujemy się o śmierci Ludwika Napoleona w Afryce w 1873 roku, o wyjeździe do Astrachania jego ulubionego subiekta – Lisieckiego, o narastaniu wrogich nastrojów do przejmujących polski handel Żydów oraz o pogarszającym się stanie zdrowia i przygnębieniu autora pamiętnika. Gdy sklep został przejęty poprzez Henryka Szlangbauma, pan Rzecki nie widział już dla siebie miejsca pośród nowych subiektów. Odwiedzali go liczni znajomi, a pośród nich doktor Szuman (w trakcie jednej z wizyt nazwał Wokulskiego „polskim romantykiem”) oraz Julian Ochocki, egzekutor testamentu prezesowej, który doniósł panu Ignacemu o śmierci Łęckiego (o apopleksję zakończoną śmiercią przyprawiło go odesłanie marszałka przez własną córkę) i w konsekwencji tego o wycofaniu się wszystkich adoratorów panny Izabeli. Julian ponadto nazwał pana Ignacego ostatnim romantykiem i obwieścił Wam nowinę o swoim planowanym wyjeździe do Paryża.
[17743] [17744] [17745] [17746] [17747] [17748] [17749] [17750] [17751] [17752] [17753] [17754] [17755] [17756] [17757] [17758] [17759] [17760] [17761] [17762] [17763] [17764] [17765] [17766] [17767] [17768] [17769] [17770] [17771] [17772] [17773] [17774] [17775] [17776] [17777] [17778] [17779] [17780] [17781] [17782] [17783] [17784] [17785] [17786] [17787] [17788] [17789] [17790] [17791] [17792] [17793] [17794] [17795] [17796] [17797]