Lalka dla odważnych
Snuli domysły, dlaczego porzucił sklep (na szczęście dobrze prosperujący pod opieką i zarządem przyjaciela „tego wariata” – Ignacego Rzeckiego) i wyjechał na wojnę turecką, biorąc gotówkę po zmarłej żonie. Do lokalu rodziny Rzeckich przychodziło w bardzo wielu przypadkach dwóch kolegów głowy rodziny: pan Domański (także woźny) i pan Raczek (miał stragan z zieleniną): „Prości to byli inni ludzie (nawet pan Domański trochę lubił anyżówkę), niemniej jednak roztropni politycy”. Widząc, że jedno ziarno upadło na kontuar (stary miał w chwili obecnej oczy zamknięte), podniosłem je nieznacznie i zjadłem. Chciałem aktualnie wyjąć pestkę, która wcisnęła się mi między zęby, gdy uczułem na plecach coś jakby mocne dotknięcie rozpalonego żelaza”. Następnym pracownikiem sklepu był August Katz, który obsługiwał stanowisko mydlarskie: „Mizerny ten człeczyna odznaczał się niezwykłą punktualnością. Momentalnie otworzyły się drzwi i stanął w nich Stanisław Wokulski. Odebrać je będziesz mogła, kiedy zechcesz, a w razie naszej śmierci dosłownie bez zwracania pożyczki” oraz informowała, że Wokulski ofiarował jej tysiąc rubli na ochronkę dla dzieci.. Czuł jedynie, że stała się ona jakimś mistycznym punktem (…)”. Wzbudziło to w nim nadzieję spotkania ukochanej. Stanisława Wokulskiego znała od dawna i w pewnym czasie ich znajomości stała się źródłem informacji o poczynaniach Izabeli Łęckiej i jej ojca (to od pani Meliton dowiedział się o długach o złej sytuacji). Choćby Oberman miał u niego kapitał wynoszący kilkaset rubli, to jednakże nie zamierzał go zagarnąć (pieniądze zostały przeznaczone na szkołę dla syna). Zaskoczony niezadowoleniem Łęckiego, Wokulski troskliwie okładał go kompresami (pan Tomasz był bliski zapaści) i wyznaczył priorytetowo wysoki % od powierzonego kapitału. Izabela dowiedziała się nowych informacji o życiu dawnego konkurenta: był bardzo zadłużony, niemniej jednak miał nadzieję na spadek po ciotce Hortensji oraz dodatkowo na niewielki kapitał pana Tomasza.
Łęcki poprosił go o wypłacanie pięciu tysięcy procentu z góry, i poinformował, że nie będzie ich stać na planowany wyjazd do Paryża, wobec czego Wokulski zobowiązał się pokryć wszystkie koszty wspólnej podróży. Nie zaprzeczył, mówiąc także, że usuwa jej wszystkie przeszkody spod nóg.. Odezwał się dopiero po dwóch latach pisząc, że jest w Irkucku. na drugi dzień nie mogłem go poznać: w starcu ocknął się mój Stach Wokulski: Wyprostował się, oko nabrało blasku, głos siły. Chciał zakupić statki z galanterią, a Polak miał być jego tłumaczem. Zdenerwowany wybiegł z pokoju i poszedł na spacer. Po powrocie do hotelu zastał w salonie przyjęć kilku interesantów i pakiet listów. W chwili, gdy Wokulski z panią Wąsowską galopowali konno do majątku, do Zasławka przyjechała panna Izabela Łęcka (wiedziała, kogo tu zastanie - ciotka poinformowała ją o przyjeździe Stanisława w liście). Z kolei zasadniczy bohater przeżywał kolejne rozterki miłosne – nie dostał zaproszenia na bal u księcia, jeszcze większą dezorientację wywołało w nim nadejście spóźnionego bileciku na dzień przed przyjęciem, co było wyrazem lekceważenia jego osoby. Arystokratka zapewniła go, iż zachowanie kuzynki na raucie z Molinarim było tylko odwetem za zainteresowanie Stanisława panią Heleną i podkreśliła, iż Łęcka darzy skrzypka tylko pogardliwym stosunkiem. Nie myliła się. W przedziale Stanisław był świadkiem angielskojęzycznej rozmowy Izabeli i Starskiego, którzy nie podejrzewali, że Wokulski nauczył się tego języka u rodowitego Anglika – Collinsa. Ignacy Rzecki nie czuł się najlepiej, był zmęczony życiem, a jedyne swe nadzieje pokładał w Stachu Wokulskim i Napoleonie IV, do takiego stanu doprowadziło go odsunięcie od czynnego życia, jakim było dla niego prowadzenie sklepu (który Wokulski sprzedał Henrykowi Szlangbaumowi). Rozdział XVI Pamiętnik starego subiekta. Julian dodatkowo nazwał pana Ignacego ostatnim romantykiem i obwieścił Ci nowinę o swoim planowanym wyjeździe do Paryża.
[19199] [19200] [19201] [19202] [19203] [19204] [19205] [19206] [19207] [19208] [19209] [19210] [19211] [19212] [19213] [19214] [19215] [19216] [19217] [19218] [19219] [19220] [19221] [19222] [19223] [19224] [19225] [19226] [19227] [19228] [19229] [19230] [19231] [19232] [19233] [19234] [19235] [19236] [19237] [19238] [19239] [19240] [19241] [19242] [19243] [19244] [19245] [19246] [19247] [19248] [19249] [19250] [19251] [19252] [19253]