45818 później

Lalka dla odważnych

Sklepem pod nieobecność nowego właściciela zarządzał Rzecki: „Ani natomiast ciekawość ogółu, ani fizyczne i duchowe zalety trzech subiektów, ani dosłownie ustalona reputacja sklepu ma możliwość nie uchroniłaby go od upadku, gdyby nie zawiadował nim czterdziestoletni pracownik firmy, przyjaciel i zastępca Wokulskiego, pan Ignacy Rzecki”. O szóstej trzydzieści wraz ze służącym Piotrem, do obowiązków którego należało zamiatanie podłogi, wchodził do swojego miejsca pracy. Przenigdy zbyt daleko nie oddalał się myślami od swych wyuczonych obowiązków.. Po południu przychodzili kontrahenci całkiem dobrze ubrani i bardziej zamożni. Stary Mincel był fanatykiem pracy: wręcz w niedzielę przesiadywał w sklepie. Autor pamiętnika na jego kartach wyjaśnił genezę zajmowania obecnego sklepu: Wokulski ożenił się z wdową po Janie Minclu, a po jej śmierci odziedziczył majątek Niemców wraz ze sklepem. Izabela Łęcka była ładną kobietą, wychowaną w komfortowych zobowiązaniach, sypiającą w puchach, mającą wszystko, o czym mogła zamarzyć.. Rozdział VII Gołąb wychodzi na spotkanie węża. Chciał ujrzeć płat nadrzecznej kuli ziemskiej zasypanej śmieciami. Wraz z panią Meliton zaplanował nonszalancki spacer po Łazienkach. W końcu i Ignacy musiał pójść, ponieważ Wokulski go poprosił, by w antrakcie spektaklu wręczył aktorowi Rossiemu album z widokami Warszawy. Licytacja miała się rozpocząć za godzinę, zatem poszedł do kościoła nieopodal i do cukierni, gdzie nasłuchał się różnych wywodów i rozważań Żydów na zagadnienie licytacji.

Zubożały arystokrata wrócił do domu powozem Wokulskiego i opowiedział córce o wyniku licytacji. Marzyło mi się, że pan Leon mówi, jak zwykle, o potędze wiary, o upadku duchów i o potrzebie poświęcenia, czemu głośno wtórowali obecni. W czasie pobytu w Paryżu stale towarzyszyły mu gorzkie wspomnienia. Rozdział II Widziadło. Po paru dniach otrzymał list od prezesowej Zasławskiej. W chwili, gdy Wokulski z panią Wąsowską galopowali konno do majątku, do Zasławka przyjechała panna Izabela Łęcka (wiedziała, kogo tu zastanie - ciotka poinformowała ją o przyjeździe Stanisława w liście). Jednakże znudzona i egoistyczna Izabela, nieświadoma jego wewnętrznej walki, wspominała ubiegłoroczną trzydziestoosobową majówkę, na co bohater odpowiedział, że rok temu o tej porze był w Bułgarii i myślał o niej. Poprzednio zgodziła się na odwiedziny Wokulskiego w warszawskim mieszkaniu. Kobieta zaprowadziła tam nowe porządki: podwyższyła natychmiastowo czynsz i odmówiła lokalu mieszkalnego studentom. Rozdział XII Pogodzeni małżonkowie. Małżeństwo się pogodziło. Spod kół wyciągnął go dróżnik Wysocki, brat furmana, któremu kiedyś pomógł (na jego prośbę kolejarza przeniesiono z Częstochowy do Skierniewic). Nie zainteresował go nawet fakt, iż Żyd złamał obietnicę pozostawienia w sklepie jego pracowników. Od Ochockiego dowiedział się z kolei o rozejściu barona Dalskiego z żoną Eweliną, czego przyczyną był jej romans z Kazimierzem (baron nawet pojedynkował się, niemniej jednak na szczęście żaden z nich nie zginał) oraz dodatkowo o próbach obalenia testamentu prezesowej poprzez Starskiego, który uciekł za granicę ścigany poprzez wierzycieli. Rozdział XVI Pamiętnik starego subiekta. Odwiedzali go liczni znajomi, a pośród nich doktor Szuman (w trakcie jednej z wizyt nazwał Wokulskiego „polskim romantykiem”) oraz Julian Ochocki, egzekutor testamentu prezesowej, który doniósł panu Ignacemu o śmierci Łęckiego (o apopleksję zakończoną śmiercią przyprawiło go odesłanie marszałka przez swoją córkę) i w konsekwencji tego o wycofaniu się wszystkich adoratorów panny Izabeli.

[45763] [45764] [45765] [45766] [45767] [45768] [45769] [45770] [45771] [45772] [45773] [45774] [45775] [45776] [45777] [45778] [45779] [45780] [45781] [45782] [45783] [45784] [45785] [45786] [45787] [45788] [45789] [45790] [45791] [45792] [45793] [45794] [45795] [45796] [45797] [45798] [45799] [45800] [45801] [45802] [45803] [45804] [45805] [45806] [45807] [45808] [45809] [45810] [45811] [45812] [45813] [45814] [45815] [45816] [45817]