Lalka dla odważnych
W sklepie prócz starego subiekta pracowało jeszcze trzech facetów. Razem z nim na przerwę wychodził Klejn. Lubił zdarza się, że wystawiać na stół sklepowe zabawki, żeby po nakręceniu ich wszystkich równocześnie, oddawać się chwili przyjemności i wspomnień z dzieciństwa.. Jego serce wypełniało szczęście z niespodziewanego powrotu wojaka. Mieszkał z córką Izabelą i kuzynką, panną Florentyną, kamerdynerem Mikołajem, jego żoną - kucharką i służącą Anusią.”." Choćby Izabela domyślała się trudnego położenia swej rodziny, to jej duma nie pozwalała pogodzić się z nową sytuacją..”. Pomimo wstawiennictwa Rzeckiego, Wokulski był nieugięty i na wolne miejsce przyjął pana Ziębę. Poślubiła człowieka, który ją bił i był alkoholikiem. Na te słowa mężczyźnie wrócił cały zapał i siły. Nazajutrz, gdy przyszedł do niego pan Maruszewicz, od razu dobili targu i klacz stała się jego własnością – zapłacił za nią osiemset rubli.
Choćby Oberman miał u niego kapitał wynoszący kilkaset rubli, to jednak nie zamierzał go zagarnąć (pieniądze były przeznaczone na szkołę dla syna). Młodzieniec coraz w późniejszym czasie wracał z tych wizyt, a żona Mincla oszalała na jego punkcie: chodziła jak osowiała i robiła mężowi awantury z byle powodu, choćby biedak chował się przed nią na całe dnie. Po uczcie w piwnicy Stach poprzez wiele dni nie pokazał się w mieszkaniu. Ignacy wspominał, jak w pół roku po śmierci Minclowej, Stach zmarniał w oczach. Wiele razy zmieniał pociągi, jakby chciał uciec od prześladującej go Izabeli. Po kilku dniach otrzymał list od prezesowej Zasławskiej. Ponownie ożyły w nim siły witalne, nie liczyło się już nic, prócz rychłego ujrzenia Izabeli (nawet kolejny złoty biznes, proponowany w liście Suzina, któremu odpisał, że zgadza się, ale na spotkaniedo Moskwy przyjedzie dopiero w październiku). Fachowcowi poprzedniego roku spaliło się gospodarstwo z warsztatem, a teraz razem z matką mieszkał w ogrodowej chałupie. W tym czasie Pani Stawska, ulegając namowom pana Ignacego, w sklepie Stacha nabyła dla spersonalizowanej córeczki lalkę po w szczególności przystępnej cenie. Po powrocie do lokalu mieszkalnego bohater, wskutek doznanego szoku i zdegustowania, popadł w apatię, ponownie nawiedzały go przywidzenia. Rozmowa z nią była dalszym bodźcem wyrywającym go z otępienia. Na wieść o nowych długach męża i podejrzewając jego rychłego powrotu – zleciła Maruszewiczowi kupno nowych kapci i szlafroka. Zaczął szantażować byłego szefa, iż jeżeli zamierza wtrącić go do więzienia, to on popełni samobójstwo. Zamieszkał u niego Mraczewski, od którego dowiedział się, że pomagał pani Stawskiej urządzać sklep w Śląsku oraz, że gdy wyznał jej miłość, ta wybuchła płaczem. Gdy pan Ignacy, podupadający na zdrowiu i tęskniący za Augustem Katzem, zachęcał go do złożenia wizyty pani Helenie, ten puszczał jego propozycję mimo uszu i obwieścił planowany wypad w interesach do Moskwy. Na pytanie Szumana, kto zostanie w Łodzi, jednogłośnie odpowiedzieli: Henryk Szlangbaum, żydowski lichwiarz, i Maruszewicz, polski malwersant.
[27195] [27196] [27197] [27198] [27199] [27200] [27201] [27202] [27203] [27204] [27205] [27206] [27207] [27208] [27209] [27210] [27211] [27212] [27213] [27214] [27215] [27216] [27217] [27218] [27219] [27220] [27221] [27222] [27223] [27224] [27225] [27226] [27227] [27228] [27229] [27230] [27231] [27232] [27233] [27234] [27235] [27236] [27237] [27238] [27239] [27240] [27241] [27242] [27243] [27244] [27245] [27246] [27247] [27248] [27249]