Lalka dla odważnych
Tego dnia 1-wszy przyszedł pan Klejn (mizerny, o posiniałych ustach), pracujący na stanowisku przy sprzedaży porcelany. Przenigdy zbyt daleko nie oddalał się myślami od swych wyuczonych obowiązków.. Także pan Raczek był gotów wziąć go do siebie. Miesięcznym wynagrodzeniem młodego ucznia było dziesięć PLN, z których musiał się wyliczyć przed Niemcem, i powiedzieć, jak wiele zaoszczędził.. Półki uginały się pod ilością luksusowych towarów. Zarazem widok przedmiotów, wyrobionych nie wczoraj i mogących służyć kilku pokoleniom, nastrajał go na jakiś ton uroczysty”... Razem pojechali obejrzeć nowy zakup właściciela sklepu – klacz. Potem odsprzedał zwierzę za osiemset rubli. Choć Oberman miał u niego kapitał wynoszący kilkaset rubli, to jednakże nie zamierzał go zagarnąć (pieniądze zostały przeznaczone na szkołę dla syna). Marianna bardzo mu dziękowała.
Wydedukował sobie, że Wokulski z pewnością nie zrobiłby takiego głupstwa i nie stracił tylu gotówki w złym interesie. Przy pożegnaniu Izabela spytała Stanisława, czy będzie jutro przy pożegnaniu Rossiego. Usiadłem więc z dala od uczty, w głębokiej framudze, i odurzony, w półśnie, półjawie, współbiesiadnikom. - krzyknął pan Leon załamując ręce. ani jedna osoba?. Po zapytaniu o lokatorów, otrzymał informację, że połowa z nich płaci czynsz, a połowa nie. Podczas drogi baron jak w każdej chwili był zauroczony narzeczoną, Starski znowu miał względy u pani Wąsowskiej, a Ochocki powoził zaprzęgiem i wciąż umizgiwał się do Izabeli. Stanisław obiecał mu pracę w Wrocławiu pod warunkiem, że dobrze wykona teraźniejsze zlecenie. Coraz w znaczącej liczbie przypadków również słyszała, jak niektóre damy „z towarzystwa” zachwalały bohatera jako dobrą partię na męża (twierdził tak dosłownie sam książę). Na pytanie o prawdziwość plotki o oświadczynach Stanisława, Izabela odpowiedział wymijająco: „ma możliwość tak, ma możliwość nie”. W trakcie rozmowy na temat ich wspólnego przyjaciela doktor skrytykował marzycielstwo Wokulskiego, które według niego było przyczyną tragedii bohatera. Poprosił Wokulskiego o potwierdzenie, którą ten natychmiast wyraził, przeznaczając jednocześnie pieniądze na posag dziewczyny i prosząc, ażeby przed ślubem kamieniarz go odwiedził. Pewnego razu Wokulski spotkałKazimierę Wąsowska. Arystokratka zapewniła go, iż zachowanie kuzynki na raucie z Molinarim było wyłącznie odwetem za zainteresowanie Stanisława panią Heleną i podkreśliła, iż Łęcka darzy skrzypka tylko pogardliwym stosunkiem. Spotkał się jeszcze dwa razy z Wąsowską, adwokatem i rejentem, a po uregulowaniu wszystkich spraw wyjechał, a jego majątek (sprzęty, konie, powóz i inne rzeczy) wykupił Henryk Szlangbaum. Julian ponadto nazwał pana Ignacego ostatnim romantykiem i obwieścił Tobie nowinę o swoim planowanym wyjeździe do Paryża.
[45756] [45757] [45758] [45759] [45760] [45761] [45762] [45763] [45764] [45765] [45766] [45767] [45768] [45769] [45770] [45771] [45772] [45773] [45774] [45775] [45776] [45777] [45778] [45779] [45780] [45781] [45782] [45783] [45784] [45785] [45786] [45787] [45788] [45789] [45790] [45791] [45792] [45793] [45794] [45795] [45796] [45797] [45798] [45799] [45800] [45801] [45802] [45803] [45804] [45805] [45806] [45807] [45808] [45809] [45810]