Lalka dla odważnych
Kobiety i mężczyźni zastanawiali się nad: „pokojem san-stefańskim, wyborem nowego papieża albo szansami europejskiej wojny”. Rzecki wspomina, iż sam również został ukarany dyscyplinką: „Franc odmierzył jakiejś kobiecie za dziesięć groszy rodzynków. jak mi Bóg miły!. Jego serce wypełniało szczęście z niespodziewanego powrotu wojaka. - No - dodał momentalnie - miałem także szalone szczęście.”. Zarazem widok przedmiotów, wyrobionych nie wczoraj i mogących służyć kilku pokoleniom, nastrajał go na jakiś ton uroczysty”. Pan Tomasz bywał kiedyś nawet na dworach: francuskim, wiedeńskim i włoskim, a poprzez jego lokal mieszkalny przewijała się ówczesna śmietanka towarzyska. Zresztą, mój Boże, któż nam broni posiadać na dnie duszy jakiś ideał, o którym koncepcja osładza najcięższe chwile ? Na koniec, mogę cię zapewnić, że położenie pięknej kobiety, mającej starego męża, nie należy do najgorszych.. Rozdział X Pamiętnik starego subiekta. Rzecki opisał przyjęcie zorganizowane w Hotelu Europejskim z racji poświęcenia nowego sklepu, w którym udział wzięli bogaci kupcy , a ponadto arystokraci. Autorka listu przewidywała dalszy bieg wydarzeń po odkupieniu budynku poprzez kobietę: by nie popaść w ruinę Izabela, dla wspaniała swego i ojca, będzie musiała wyjść za mąż za jakiegoś marszałka czy barona. Była nauczycielka przewidywała, że gdyby Wokulski kupił i kamienicę, i klacz, to z pewnością wkradłby się w łaski Izabeli.
Nie potrafiła zrozumieć, jak potrafił zjednywać sobie ludzi. Dopiero po powrocie do lokalu mieszkalnego przypomniała sobie, że ma ich odwiedzić Wokulski. Miał nadzieję sprzedać kamienicę za sto dwadzieścia tysięcy rubli (choć była warta siedemdziesiąt). Twierdził, że został nędzarzem, ponieważ po zabraniu poprzez komorników należnych im kwot pozostało mu tylko trzydzieści tysięcy. Gdy ojciec się położył, zaczęła podejrzewać, iż zbliża się nieuchronnie termin jej zamążpójścia (nie brała pod uwagę Wokulskiego). Roztrząsanie tematu przerwało pojawienie się Żydów, ponownie przychodzących po pieniądze. Zapytała, czy to prawda, że kupił ich kamienicę i skupuje ich rzeczy... Zdał sklep pod opiekę Lisieckiego i Szlangbauma, a sam poszedł pierwszy raz zobaczyć zakup przyjaciela. Miał mu w tym pomóc pan Iumart, wykształcony pracownik Rosjanina, władający czterema językami. Tym samym Izabela nie mogła liczyć na oświadczyny Starskiego, który już kiedyś zapowiedział, że nigdy nie poślubiłby „gołej panny”. Po powrocie do lokalu bohater, wskutek doznanego szoku i zdegustowania, popadł w apatię, ponownie nawiedzały go przywidzenia. Kobietaprzyjęła dowód miłości i poinformowała o tym panią Wąsowską, chłodno nastawioną do ich związku. Baronowa Krzeszowska bardzo się zmieniła, czuła się samotna w wielkim mieszkaniu. Dowiedziawszy się, że jego zostały podwładny, a obecny właściciel sklepu podejrzewa go o wynoszenie towarów – zdenerwowany pan Rzecki nagle zasłabł, a później zmarł.
[52141] [52142] [52143] [52144] [52145] [52146] [52147] [52148] [52149] [52150] [52151] [52152] [52153] [52154] [52155] [52156] [52157] [52158] [52159] [52160] [52161] [52162] [52163] [52164] [52165] [52166] [52167] [52168] [52169] [52170] [52171] [52172] [52173] [52174] [52175] [52176] [52177] [52178] [52179] [52180] [52181] [52182] [52183] [52184] [52185] [52186] [52187] [52188] [52189] [52190] [52191] [52192] [52193] [52194] [52195]