Lalka dla odważnych
Nie mając kompana do rozmowy „(…)w największym sekrecie pisywał pamiętnik”, skarbiec jego wszystkich przemyśleń. Rozdział III Pamiętnik starego subiekta Ojciec Rzeckiego w młodości był żołnierzem, a na starość pracował jako woźny w Komisji Spraw Wewnętrznych. Widząc, że jedno ziarno upadło na kontuar (stary miał aktualnie oczy zamknięte), podniosłem je nieznacznie i zjadłem. Wokulski wyznał, iż to dzięki trwającemu konfliktowi zbrojnemu wzbogacił się, a starannie dzięki bogatemu wspólnikowi i celnym inwestycjom.." Wokulski wyjechał, mając trzydzieści tysięcy rubli, a powrócił z… dwustu pięćdziesięcioma (z tego część w złocie).. Zrobiła na nim szczególne wrażenie. W trakcie wizyty poznał prezesową Zasławską, która przyznała się do uczucia żywionego niegdyś do jego stryja. Dosłownie pan Mraczewski odnalazł dla siebie miejsce w Moskwie – przywozi bowiem z Petersburga nowe idee, głoszące bezpodstawność bogactwa arystokratycznej warstwy społeczeństwa. Poślubiła człowieka, który ją bił i był alkoholikiem. Miał za duże plany powiązane z koniem…wierzył w zwycięstwo klaczy i od jej sukcesu uzależnił spersonalizowane powodzenie w miłości. Rozdział XIII Wielkopańskie zabawy. Jego klacz wygrała, a zarobione na zakładach trzysta rubli złożył na ręce hrabiny Karolowej na rzecz ochronki.
Łęcka zapytała o elementy firmy, do której wszedł jej ojciec. Gdy poszedł do mecenasa, zastał tam Żyda Szlangbauma. W końcu i Ignacy musiał pójść, ponieważ Wokulski go poprosił, aby w antrakcie spektaklu wręczył aktorowi Rossiemu album z widokami Warszawy. Z listu wynikało oprócz tego, że Wokulski kupuje kamienicę Łęckich, a Klejn dopowiedział, że robi to za pośrednictwem Szlangbauma. Zaskoczony niezadowoleniem Łęckiego, Wokulski troskliwie okładał go kompresami (pan Tomasz był bliski zapaści) i wyznaczył zwłaszcza wysoki % od powierzonego kapitału. Poprosił też, aby przyjaciel zbierał od osób komorne (bez podwyżki czynszu) i pilnował, by płacili w terminie. Stach zaczął uczęszczać na uniwersytet jako wolny słuchacz, pracował dniami i nocami, w międzyczasie udzielając korepetycji, dużo czytając i wciąż się ucząc.. Z czasem przyzwyczaił się do tego „dziwnego” ośrodki miejskie, dużo zwiedzał, chodził w najodleglejsze miejsca , a dodatkowo do teatru, kawiarni, muzeów. Dlatego również zaaranżowała spotkaniepod swoim dachem. Zdziwiona nieobecnością swego galanteryjnego amanta przy powitaniu, Łęcka udała się na odpoczynek. Występują w nich rozważania na tematy polityczne, jak również analizy ówczesnych wydarzeń. Przyznał, iż niestety polskie realia przenigdy nie pozwolą odnieść sukces wybitnej jednostce. Choćby Stanisław miał o jego umiejętnościach i osobie bardzo niskie mniemanie (doniesiono mu, iż to bawidamek i kobieciarz), to jednak na listowną prośbę Izabeli zaangażował się w doprowadzenie do jej spotkania z włoskim muzykiem, do którego natomiast nie doszło (Wokulski nie był w stanie dalej brnąć w niezręczną sytuację). Arystokratka zapewniła go, iż zachowanie kuzynki na raucie z Molinarim było wyłącznie odwetem za zainteresowanie Stanisława panią Heleną i podkreśliła, iż Łęcka darzy skrzypka jedynie pogardliwym stosunkiem. Zamieszkał u niego Mraczewski, od którego dowiedział się, że pomagał pani Stawskiej urządzać sklep w Sopocie , a ponadto, że gdy wyznał jej miłość, ta wybuchła płaczem.
[16160] [16161] [16162] [16163] [16164] [16165] [16166] [16167] [16168] [16169] [16170] [16171] [16172] [16173] [16174] [16175] [16176] [16177] [16178] [16179] [16180] [16181] [16182] [16183] [16184] [16185] [16186] [16187] [16188] [16189] [16190] [16191] [16192] [16193] [16194] [16195] [16196] [16197] [16198] [16199] [16200] [16201] [16202] [16203] [16204] [16205] [16206] [16207] [16208] [16209] [16210] [16211] [16212] [16213] [16214]