Lalka dla odważnych
Snuli domysły, dlaczego porzucił sklep (na szczęście dobrze prosperujący pod opieką i zarządem przyjaciela „tego wariata” – Ignacego Rzeckiego) i wyjechał na wojnę turecką, biorąc gotówkę po zmarłej żonie. Ciotka była praczką, a ojciec, chcąc wykorzystać maksymalnie czas, zajmował się klejeniem kopert.”.. Zarazem widok przedmiotów, wyrobionych nie wczoraj i mogących służyć kilku pokoleniom, nastrajał go na jakiś ton uroczysty”. Przed godziną byłem pełen trucizny, a w tej chwili jestem tak spokojny i - jakiś pusty, jakby uciekła ze mnie dusza i wnętrzności, a została wyłącznie skóra i odzież.. Dopiero później przyszło mu na pomysł, że on nigdzie i przenigdy jej nie widział, niemniej jednak - że jest tak coś - jakby na nią od dawna czekał. Pan Ignacy zachwycał się nowym sklepem, położonym przy Krakowskim Przedmieściu. Wraz z pięcioma towarzyszami przebrał się w chłopskie odzienie i udał na tułaczkę w kierunku Turcji. Na te słowa mężczyźnie wrócił cały zapał i siły. Stanisław się zgodził i obiecał, że tamten zarobi na tej lokacie i że procenty od kapitału (wyjątkowo wysokie) będzie otrzymywał co pół roku. Pan Tomasz poprosił, ażeby 1szy zysk wypłacił mu z góry, a późniejszych żeby nie oddawał mu do ręki, lecz dokładał do jego funduszu. Weszli do salonu, w którym siedziała Izabela i panna Florentyna.
Rozdział XVII Kiełkowanie rozmaitych zasiewów i złudzeń Powrócił do mieszkania wieczorem. O trzynastej Wokulski udał się w odwiedziny do barona. Budynek miał być kupiony dla Wokulskiego, ale nie przez niego, gdyż figurantem na licytacji miał być Szlangbaum. Licytacja miała się rozpocząć za godzinę, więc poszedł do kościoła nieopodal i do cukierni, gdzie nasłuchał się różnorakich wywodów i rozważań Żydów na temat licytacji. Wokulski dał przeczytać zafrapowanemu przyjacielowi list, w którym Izabela pisała, że muszą ładnie pożegnać Rossiego, dziękowała za wieńce dla artysty oraz wyrażała radość, iż za tydzień wyjeżdżają wspólnie do Paryża. Rzecki wspominał, ze u Hopfera był też dwudziestoletni młodzieniec – Leon, chłopak bardzo zdolny i motywujący Stacha do dalszej nauki. Stach zaczął uczęszczać na uniwersytet jako wolny słuchacz, pracował dniami i nocami, w międzyczasie udzielając korepetycji, dużo czytając i cały czas się ucząc. Droga upływała mu na niespokojnych myślach, ogarnęła go melancholia. Rozdział III Człowiek szczęśliwy z miłości. Dalski był niebywale zakochany w dziewczynie. Gdy wybrali się razem na przejażdżkę konną, podczas której dobitnie dawała mu do zrozumienia, że darzy go względami, a on dosadnie urwał rodzący się romans – oburzyła się, kazała mu odjechać i przysłać do siebie Starskiego, który z pewnością spełni jej zachcianki. Wkrótce potem Stanisław również opuścił Zasławek. Dzięki temu wszystko wyjaśniło się na korzyść pani Stawskiej. Izabelę nie bardzo zmartwił stan ciotki. Uświadomił sobie, ze nie może zostawić Warszawy. Tytuł rozdziału odnosi się do stanu emocjonalnego Wokulskiego po rozstaniu z Łęcką.
[38412] [38413] [38414] [38415] [38416] [38417] [38418] [38419] [38420] [38421] [38422] [38423] [38424] [38425] [38426] [38427] [38428] [38429] [38430] [38431] [38432] [38433] [38434] [38435] [38436] [38437] [38438] [38439] [38440] [38441] [38442] [38443] [38444] [38445] [38446] [38447] [38448] [38449] [38450] [38451] [38452] [38453] [38454] [38455] [38456] [38457] [38458] [38459] [38460] [38461] [38462] [38463] [38464] [38465] [38466]