102 polityki

Lalka dla odważnych

Radca wspominał, iż młodzieniec w dzień pracował przy bufecie (w handlu winami i delikatesami), w nocy zaś pilnie się uczył: „Zachciało mu się być uczonym!. Pan Ignacy wspominał pokój ciotki, w którym wisiały obrazy świętych. Dopiero po nim ukazywał się Jan Mincel i ucałowawszy stryja w rękę, stawał za swoim kontuarem, na którym podczas lata łapał muchy, a w zimie kreślił palcem albo pięścią jakieś figury. Po szybkim przygotowaniu poczęstunku mężczyźni zaczęli rozmawiać o wojnie i o polityce. Toteż mój kapitał bez przerwy wzrastający był w ciągłym ruchu..”. Nie zapomniał także o tym, iż mężczyzna wraz ze swą córką miał w ich sklepie otwarty kredyt.”.... Pan Ignacy otrzymał od Stacha dom przy nowym sklepie, w którym zainstalował zgromadzone poprzez lata przez subiekta bibeloty powiązane z francuskim rodem cesarskim. Pewnego dnia dała znać, że Łęcka nazajutrz odwiedzi Łazienki wraz z hrabiną i prezesową, co niewymownie ucieszyło Stacha, ponieważ prezesowa, którą od wielkanocnego spotkania odwiedził już kilkukrotnie, darzyła go dużą życzliwością.

Rozdział XII Wędrówki za cudzymi interesami. Około południa, jadąc do adwokata, obejrzał z ulicy ową kamienicę. Mężczyźni ustalali zasady licytacji kamienicy , a oprócz tego jej cenę - dziewięćdziesiąt tysięcy rubli. W większości przypadków odwiedzał go ojciec, zabierając mu zarobione pieniądze. Pewnego razu kiper zaprosił Ignacego i Stacha do swej piwnicy. W rozmowie z rządcą Wirskim (zdeklasowany obywatel ziemski , a oprócz tego żołnierz wojen napoleońskich) okazało się także, że dokładnie tak samo jak pan Ignacy, walczył kiedyś w bitwie pod Magentą i był bonapartystą. Twierdziła, że jej mąż posyła kwiaty pewnej pani z tego budynku, która się źle prowadzi. Nękany przez samotność, odwiedził poznanego profesora, od którego otrzymał kawałek wynalezionego metalu. Gdy wybrali się razem na przejażdżkę konną, podczas której jednoznacznie dawała mu do zrozumienia, że darzy go względami, a on dosadnie urwał rodzący się romans – oburzyła się, kazała mu odjechać i przysłać do siebie Starskiego, który z pewnością spełni jej zachcianki. W procesie, do którego doszło i który został połączony z innym przeciwko studentom (baronowa wytoczyła im sprawę za niepłacenie czynszu, co zbytnio ich nie zmartwiło i nie ukróciło żartów), Stanisław udowodnił, że przedmiot sporu został zakupiony w jego sklepie. Od czasu do czasu zastanawiał się natomiast nad jej skłonnością do odwzajemniania sympatii adorującym ją mężczyznom. Rozdział XI W jaki metodę rozpoczynają się otwierać oczy. Parę dni później lokaj barona oznajmił powrót pana. Kupił precyzyjną wagę i zaczął robić badania i analizy chemiczne. Gdy czyniła mu wymówki o metodę, w jaki potraktował Izabelę i podjęła próbę ich pogodzenia (przywiozła list, w którym Łęcka pisała o nudzie i samotności), ten uświadomił sobie urok zmysłowej negocjatorki. Stanął po stronie Dalskiego i poparł jego rozwodową decyzję, co wywołało w rozmówczyni oburzenie (uważała, że żona może romansować, a mąż nie posiada prawa sprzeciwu, twierdząc, że w ich środowisku wychodzi się za mąż dla kasy, a nie z miłości).

[47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101]