Lalka dla odważnych
- Grosz ten zarobiłem uczciwie, dosłownie ciężko, bardzo ciężko. W ich rękach stalowe szyny zwijają się jak wstążki. Łęcka uświadomiła sobie, iż w każdym momencie wzbudzali w niej odrazę kobiety i mężczyźni żebrzący na ulicy, co jest dowodem braku współczucia dla biednych i wywodzących się spoza jej sfery. Mimochodem zaglądał w zapadnięte poniżej bruku okna, z których wyłaniała się nędza.. Pomimo wstawiennictwa Rzeckiego, Wokulski był nieugięty i na wolne miejsce przyjął pana Ziębę. W 1851 roku przekraczając galicyjską granicę, znalazł się w Tomaszowie, a potem przebywał w więzieniu w Zamościu. Wokulski nie odmówił, ale zaproszenie nie zrobiło na nim wrażenia. W pewnym momencie bohatera potrącił baron Krzeszowski. Wyczyny Stanisława stale ją zaskakiwały. Poinformowany o danych gościa wpadł we wściekłość, że służący odprawił Wokulskiego z kwitkiem. Rzecki w teatrze zauważył także Stanisława, a w loży Izabelę Łęcką, rozpromienioną podczas gry Rossiego. Gdy ojciec się położył, zaczęła podejrzewać, iż zbliża się nieuchronnie termin jej zamążpójścia (nie brała pod uwagę Wokulskiego). Roztrząsanie tematu przerwało pojawienie się Żydów, ponownie przychodzących po pieniądze.
Subiekt zaproponował Szumanowi spacer. Rozmawiali o Wokulskim, nieszczęśliwej i chorej miłości, w której się zatracał, o źle ulokowanych uczuciach. Gość zapytał, czy może się zatrzymać u przyjaciela na tydzień, na co ten ochoczo się zgodził. Machalski powiedział wtedy Rzeckiemu, że Stach zna się na mechanice i zamierza wyjechać do Kijowa na uniwersytet. Rzecki wspominał, ze u Hopfera był także dwudziestoletni młodzieniec – Leon, chłopak bardzo zdolny i motywujący Stacha do dalszej nauki. Usiadłem więc z dala od uczty, w głębokiej framudze, i odurzony, w półśnie, półjawie, współbiesiadnikom. Odezwał się dopiero po dwóch latach pisząc, że jest w Irkucku. Tak również uczynił. Dzięki wizycie w Zasławku, Wokulski na swoje oczy widział przykład rozumnego gospodarowania. Gdy wraz z prezesową robił codzienny przegląd stodół, obór i inwentarza, po raz 1-wszy spotkał otyłych parobków i porządne czworaki. W tym czasie Pani Stawska, ulegając namowom pana Ignacego, w sklepie Stacha kupiła dla swojej córeczki lalkę po w szczególności niskiej cenie. Zdenerwowała się jednak zdaniem Zasławskiej, która negatywnie wypowiedziała się o traktowaniu przez nią Stanisława. Po doniesieniach przyjaciela o listownym szkalowaniu kobiety, Wokulski wysłał Rzeckiego z propozycją. Parę dni w późniejszym czasie lokaj barona oznajmił powrót pana. W przedziale Stanisław był świadkiem angielskojęzycznej rozmowy Izabeli i Starskiego, którzy nie podejrzewali, że Wokulski nauczył się tego języka u rodowitego Anglika – Collinsa. Julian przy tym nazwał pana Ignacego ostatnim romantykiem i obwieścił Wam nowinę o swoim planowanym wyjeździe do Paryża.
[16763] [16764] [16765] [16766] [16767] [16768] [16769] [16770] [16771] [16772] [16773] [16774] [16775] [16776] [16777] [16778] [16779] [16780] [16781] [16782] [16783] [16784] [16785] [16786] [16787] [16788] [16789] [16790] [16791] [16792] [16793] [16794] [16795] [16796] [16797] [16798] [16799] [16800] [16801] [16802] [16803] [16804] [16805] [16806] [16807] [16808] [16809] [16810] [16811] [16812] [16813] [16814] [16815] [16816] [16817]