163 ożenił

Lalka dla odważnych

. Pan Ignacy wraz z nim i jego siostrą mieszkał w dwóch maleńkich i skromnych pokoikach na Starym Mieście. Na łożu śmierci pożegnał syna słowami: „Pamiętaj!. Rano w wielu sytuacjach klientami byli służący lub biedacy. Każde jej życzenie czy marzenie było spełniane w tej samej chwili.. Dla niej postanowił zostać bogaczem i, w konsekwencji tego, wyruszył uzyskać fortunę na wojnie z Bułgarią, mimo sceptycznych uwag swego znajomego doktora Szumana (u którego leczył się z melancholii). Wraz z familią żył w strasznej biedzie: zimę spędzili u jego brata, a teraz nie posiadają na komorne, zdechł mu koń i pozostają bez środków na utrzymanie. Gdy wrócił do sklepu, zastał baronową Krzeszowską, oglądającą neseserki. Przywitał się i zapewnił o wygranej klaczy Sułtanki, by nie stało się zadość zakładowi damy. Za parę dni do Lasku Bolońskiego zajechały powozy. Poinformowany o danych gościa wpadł we wściekłość, że służący odprawił Wokulskiego z kwitkiem. Po powrocie do mieszkania Wokulski zlecił Obermanowi nabycie na jutrzejsze zaprezentowanie w Teatrze Wielkim mnóstwa bukietów i wieńców kwiatów. Po tym zapewnieniu goście dłużnika wyszli.

Przy pożegnaniu Izabela spytała Stanisława, czy będzie jutro przy pożegnaniu Rossiego. Na stacji spotkali doktora Szumana, który oznajmił, że bankrut i próżniak Starski będzie podróżował tym samym pociągiem. Stach zaczął uczęszczać na uniwersytet jako wolny słuchacz, pracował dniami i nocami, w międzyczasie udzielając korepetycji, dużo czytając i cały czas się ucząc. Mając wiele tysięcy rubli dochodu przestał zajmować się handlem, zerwał ze dobrymi przyjaciółmi i zagrzebał się w naukowych książkach”. Mama lokatorki była smutna widząc, jak jej córka w oczekiwaniu na powrót męża, powoli traci życie. Wokulski zgodził się na tę ofertę. Oglądał paryskie uliczki, kamienice, osób, zastanawiając się, dlaczego mieszkańcy stolicy Francji tak bardzo różnią się od Warszawiaków. Nachodziły go myśli, aby już nie wracać do Warszawy. Nowy znajomy opowiedział, że mieszka u prezesowej już dwa miesiące, ponieważ oświadczył się młodziutkiej Ewelinie Janockiej, wnuczce starszej pani. Przez parę następnych dni padało, a gdy się wypogodziło, całe towarzystwo pojechało na wycieczkę. Fachowcowi poprzedniego roku spaliło się gospodarstwo z warsztatem, a właśnie razem z matką mieszkał w ogrodowej chałupie. Kolejne trzy rozdziały powieści zajmują zapiski starego subiekta. Pewnego dnia kuzynkę odwiedziła pani Wąsowska wraz z Julianem Ochockim. Kazimiera opowiadała, jak przy łóżku chorej prezesowej czuwał Starski w oczekiwań na pierwsze miejsce w jej testamencie. Zdenerwowała się natomiast zdaniem Zasławskiej, która negatywnie wypowiedziała się o traktowaniu przez nią Stanisława. Tytuł rozdziału odnosi się do stanu emocjonalnego Wokulskiego po rozstaniu z Łęcką.

[108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162]