Lalka dla odważnych
Wracali mniej więcej czternastej, a wtedy na przerwę wychodzili Lisiecki z Mraczewskim. Kupiec Mincel zgodził się przyjąć ucznia do siebie w zamian za wikt i opierunek. Bo widzisz, najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, ale ta pustka w nim samym, kiedy z państwie nie wyniósł ani cieplejszego spojrzenia, ani serdecznego słówka, ani dosłownie iskry oczekiwań. Szukałem ustroni tak pustej, gdzie bym mógł upaść na ziemię i nie podsłuchany poprzez nikogo, wyć z bólu jak pies.." Choćby Izabela domyślała się trudnego położenia swej rodziny, to jej duma nie pozwalała pogodzić się z nową sytuacją. Słuchanie o jego dobroci bardzo ją oburzało, posądzała go o złe zamiary.. Co mnie to wreszcie obchodzi; gnijcie sobie w spokoju! Uświadomił sobie, że po rocznej tęsknocie, o której jego ukochana nie miała pojęcia , a oprócz tego po zdarzeniu, którego był przed momentem uczestnikiem, nie czuł już do niej chyba nic ponad obojętność: „No, nigdy bym nie przypuszczał, że mogą istnieć tak cudowne kuracje. Mimochodem zaglądał w zapadnięte poniżej bruku okna, z których wyłaniała się nędza. Zdał sobie sprawę, ile zawdzięczał pobytowi na Syberii. Po wyjściu barona, Krzeszowska oznajmiła Wokulskiemu, iż był to jej mąż, z którym w tym momencie się rozwodzi. Drugim tematem, o którym czytał Wokulski, była klacz Krzeszowskich, którą baronowa odkupiła od męża i wystawiła do wyścigu. Przed zobaczeniem zwierzęcia Wokulski uregulował jeszcze dług barona u dyrektora stajni za opiekę i schronienie dla konia, prosząc jednocześnie, żeby na wyścigi wyprowadzano go bezimiennie.
Pojedynek został ustalony. Zdecydował, że odda za inkasenta pieniądze dla korporacji, a on kiedyś mu je zwróci (Rzecki nie był zadowolony z takiego rozwiązania). Po wejściu do domu bohater zabrał się do rachunków i postanowił, że złoży wizytę baronowi Krzeszowskiemu. W trakcie drogi nie padło ani jedno słowo. Kasia, córka Hopfera, podkochiwała się w Stachu, dlatego również jej ojciec przymykał oko na fakt, iż młodzieniec kosztem edukacji zaniedbywał obowiązki. Usiadłem zatem z dala od uczty, w głębokiej framudze, i odurzony, w półśnie, półjawie, współbiesiadnikom. Spojrzałem. Nie mógł zrozumieć, dlaczego ukochana przedstawiła go Starskiemu jako plenipotenta ojca, dlaczego wyrażała się o nim z ogromną pogardą (edukacji angielskiego się opłaciły, ponieważ tamci rozmawiali w tym języku). W jednym z nich Suzin donosił o przełożeniu sesji na godzinę dwudziestą, i prosił o załatwienie czekających petentów. Dał wynalazcy trzysta franków, obiecując, że kiedyś zjawi się u niego jako pracownik. Dowiedziawszy się, że odwiedza ją Izabela, natychmiast wrócił do Warszawy. Rozdział VI Lasy, ruiny i czary. Gdy Stanisław znalazł proboszcza, który zgodził się na lokalizacja pamiątkowego napisu na zamkowym kamieniu i polecił człowieka, który go wykona, bohater poznał miejscowego rzemieślnika – Węgiełka. Wkrótce potem Stanisław również opuścił Zasławek. Szuman wygłosił także pochwałę pieniądza, siły napędowej społeczeństwa (podziwiał majątkowe zdolności Żydów). Parę dni w przyszłości lokaj barona oznajmił powrót pana.
[2102] [2103] [2104] [2105] [2106] [2107] [2108] [2109] [2110] [2111] [2112] [2113] [2114] [2115] [2116] [2117] [2118] [2119] [2120] [2121] [2122] [2123] [2124] [2125] [2126] [2127] [2128] [2129] [2130] [2131] [2132] [2133] [2134] [2135] [2136] [2137] [2138] [2139] [2140] [2141] [2142] [2143] [2144] [2145] [2146] [2147] [2148] [2149] [2150] [2151] [2152] [2153] [2154] [2155] [2156]