11025 opowiedział

Lalka dla odważnych

Milionów mu się zachciało czy kiego diabła!”. Drugim subiektem był pan Lisiecki, który po przyjściu wdał się w dyskusję z Rzeckim.. Toteż mój kapitał bez przerwy wzrastający był w ciągłym ruchu. Poza tym opowiadał o trudach i cierpieniach przeżytych na wojnie, w gronie których najtrudniejsza do zniesienia była samotność i tęsknota za ojczyzną: „- Nie masz pojęcia, co ja wycierpiałem, oddalony od wszystkich, niepewny, czy już kogo zobaczę, tak strasznie samotny. Po wylewnym podziękowaniu, Wokulski zawrócił. Po rozstaniu z prezesową i powrocie do salonu, zauważył nieobecność panny Łęckiej. Na te słowa mężczyźnie wrócił cały zapał i siły. Pożegnał dziękującą mu za wszystko Łęcką, po czym w doskonałym humorze pojechał do doktora Szumana, prosząc, by był jego sekundantem w trakcie pojedynku. Bohater nie odmówił. Nazajutrz poszedł do fryzjera, założył garnitur frakowy i pojechał do Łęckich. Weszli do salonu, w którym siedziała Izabela i panna Florentyna. Pisała o skonwertowaniu, która w niej zaszła, prosząc o pomoc w rozpoczęciu życia na własny rachunek. Rzecki był bardzo oszołomiony tą decyzją i następnego dnia po południu poprosił pana Lisieckiego o zastępstwo przy kasie, a sam udał się do sądu.

Po powrocie do sądu zastał już tam tłum osób, w bardzo wielu sytuacjach starozakonnych. Wino Machalskiego było tak mocne, że w tym momencie straciłem przytomność. Nareszcie przyszedł - w cudzej odzieży, zmizerowany, niemniej jednak z zadartą głową. Rzecki pamięta, jak pewnego razu nasmarowała się jakimś mazidłem: „I zmarło biedactwo niespełna we dwie doby na zakażenie krwi, tyle tylko mając przytomności, żeby wezwać rejenta i cały majątek przekazać swemu Stasiulkowi. W czasie pobytu w Paryżu stale towarzyszyły mu gorzkie wspomnienia. Wokulski po raz 1szy został z ukochaną naprawdę sam na sam. Była zdziwiona i zmieszana. Kobieta zaprowadziła tam nowe porządki: podwyższyła natychmiastowo czynsz i odmówiła mieszkania studentom. By wesprzeć niewinną i przestraszoną Helenę, zasadniczy bohater znalazł dla niej pracę kasjerki w jednym ze spersonalizowanych sklepów. Z kolei zasadniczy bohater przeżywał kolejne rozterki miłosne – nie dostał zaproszenia na bal u księcia, jeszcze większą dezorientację wywołało w nim nadejście spóźnionego bileciku na dzień przed przyjęciem, co było wyrazem lekceważenia jego osoby. Pocieszenie dawały mu coraz częstsze wizyty u Heleny Stawskiej, do których zachęcał go pan Ignacy. Parę dni w późniejszym czasie lokaj barona oznajmił powrót pana. Niepokoił się zachowaniem Wokulskiego, gdyż od Szumana dowiedział się o zerwaniu zaręczyn z Łęcką. Rozdział XV Dusza w letargu. Zamknął się w mieszkaniu na pełne tygodnie, pragnąc wyłącznie zapaść się pod ziemię, co wyznał odwiedzającemu go doktorowi Szumanowi. Mimo tak niekorzystnego obrotu wydarzeń, Rzecki nie przestawał wierzyć w politykę i niespodziewany powrót Stacha.

[10970] [10971] [10972] [10973] [10974] [10975] [10976] [10977] [10978] [10979] [10980] [10981] [10982] [10983] [10984] [10985] [10986] [10987] [10988] [10989] [10990] [10991] [10992] [10993] [10994] [10995] [10996] [10997] [10998] [10999] [11000] [11001] [11002] [11003] [11004] [11005] [11006] [11007] [11008] [11009] [11010] [11011] [11012] [11013] [11014] [11015] [11016] [11017] [11018] [11019] [11020] [11021] [11022] [11023] [11024]