Lalka dla odważnych
. O szóstej trzydzieści wraz ze służącym Piotrem, do obowiązków którego należało zamiatanie podłogi, wchodził do swojego miejsca pracy. O dwudziestej zamykano sklep. Nawet w niedzielę wymyślał plany wystaw okiennych: „W jego pojęciu okna nie tylko streszczały zasoby sklepu, ale jeszcze powinny były zwracać uwagę przechodniów bądź najmodniejszym towarem, bądź pięknym ułożeniem, bądź figlem. Starszy pan wpoił synowi fascynację wybitnym Francuzem. Rzecki wspomina, iż sam również został ukarany dyscyplinką: „Franc odmierzył jakiejś kobiecie za dziesięć groszy rodzynków. O szóstej otwierałem główne drzwi tudzież okiennicę. Stary Mincel był fanatykiem pracy: wręcz w niedzielę przesiadywał w sklepie.." Zapłać temu panu!.. Dziewczyna w okamgnieniu wahania zgodziła się i w zaciszu pokoju pana Ignacego opowiedziała nowopoznanemu mężczyźnie historię własnego życia. Na jednym z postojów w węgierskiej chacie rozżalony brakiem równości i wolności na świecie Katz popełnił samobójstwo. Słuchacze zadeklarowali się, że wchodzą z nim w korporację.
Przy tym hrabina odradzała młodszej krewnej wypad do Paryża z Wokulskim, roztaczając przed nią wspaniałe perspektywy lata spędzonego na wsi z Kaziem. Machalski powiedział wtedy Rzeckiemu, że Stach zna się na mechanice i zamierza wyjechać do Kijowa na uniwersytet. Kiper cieszył się, że choć jeden subiekt byłby uczony. Młodzieniec coraz w późniejszym czasie wracał z tych wizyt, a żona Mincla oszalała na jego punkcie: chodziła jak osowiała i robiła mężowi awantury z byle powodu, choćby biedak chował się przed nią na całe dnie. Wtedy 1-szy raz usłyszałem w jego głosie jakiś twardy ton, który do na dzień obecny dnia robi mi przykre wrażenie. Minclowa również chodziła nie dobra. Po zapytaniu o lokatorów, otrzymał informację, że połowa z nich płaci czynsz, a połowa nie. Musiał przejąć obowiązki Suzina, który wyjechał w celu załatwienia pozostałych interesów, radząc poprzednio przyjacielowi, żeby nie zawracał sobie głowy Łęcką, ponieważ był kupcem z dużą sumą gotówki (zwróciły mu się wydatki poniesione wcześniej w Wrocławiu). Na pytanie o prawdziwość plotki o oświadczynach Stanisława, Izabela odpowiedział wymijająco: „ma możliwość tak, może nie”. To wszystko jednakże pozwoliło kobiecie uprzytamnić sobie uczucie, którym obdarzyła bohatera. Prócz tego mniej więcej dwunastu tysięcy rubli przeznaczył na gratyfikacje dla inkasentów, woźnych, parobków i furmanów, a Węgiełkowi wyprawił huczne wesele, dał kilkaset rubli w prezencie i trzymał do chrztu urodzoną w tym czasie córeczkę furmana Wysokiego (ponieważ dano jej imię Izabela, złożył dla dziewczynki pięćset rubli jako posag). Mając poczucie emocjonalnego wyniszczenia, upadając i powstając, usiłował popełnić samobójstwo i rzucił się pod koła pociągu. Spod kół wyciągnął go dróżnik Wysocki, brat furmana, któremu kiedyś pomógł (na jego prośbę kolejarza przeniesiono z Częstochowy do Skierniewic). Rozdział XV Dusza w letargu. Z namiętnością czytał książki z lat młodzieńczych, szczególnie zaś „Don Kichota” – powieść o błędach idealizmu. Zaczął w zdecydowanej większości przypadków wychodzić do miasta, a dosłownie spotkał się z Wąsowską.
[23435] [23436] [23437] [23438] [23439] [23440] [23441] [23442] [23443] [23444] [23445] [23446] [23447] [23448] [23449] [23450] [23451] [23452] [23453] [23454] [23455] [23456] [23457] [23458] [23459] [23460] [23461] [23462] [23463] [23464] [23465] [23466] [23467] [23468] [23469] [23470] [23471] [23472] [23473] [23474] [23475] [23476] [23477] [23478] [23479] [23480] [23481] [23482] [23483] [23484] [23485] [23486] [23487] [23488] [23489]