Lalka dla odważnych
Uczęszczał najpierw do Szkoły Przygotowawczej, a po pomyślnie zdanych egzaminach końcowych do Szkoły Głównej, którą rzucił po roku edukacji i wyjechał do Irkucka. Umeblowanie pokoiku było liche: skromny stół, krzesła, żelazne łóżko, a nad nim wisząca dubeltówka (przenigdy nieużywana). głupstwo polityka.. głupstwo podróż do Turcji. Z lokalu mieszkalnego wychodził rzadko. wszystko pamiętaj…”. Rzecki wspomina, iż sam także został ukarany dyscyplinką: „Franc odmierzył jakiejś kobiecie za dziesięć groszy rodzynków. O szóstej otwierałem główne drzwi tudzież okiennicę. W następnej części listu ciotka chwaliła tego człowieka: „Kilku takich Wokulskich, a czuję, że na starość zostałabym demokratką. Rozdział VII Gołąb wychodzi na spotkanie węża. To wszystko nie wzbudziło w Wokulskim takiego podniecenia, jakie odczuł w chwili, gdy dostrzegł Izabelę. Po zakończeniu wspomnień, Rzecki zadał sobie wiele pytań odnośnie nietypowego jak na kupca postępowania Wokulskiego, który kupił powóz i ogromne lokal mieszkalny, zaopiekował się nierządnicą i dał pracę Wysockiemu. W liście pani Meliton donosiła o rychłej licytacji kamienicy Łęckich, na którą największą ochotę posiada ich krewna, baronowa Krzeszowska.
Autorka listu przewidywała dalszy bieg wydarzeń po odkupieniu budynku poprzez kobietę: by nie popaść w ruinę Izabela, dla bardzo dobra swego i ojca, będzie musiała wyjść za mąż za jakiegoś marszałka czy barona. Bohater nie odmówił. Obiecała, że już nie zejdzie na złą drogę. Stanisław z Izabelą oddalili się w stronę pomarańczarni. Ignacy zaczął domyślać się uczuć przyjaciela do arystokratki, pocieszała go jednak w tym Wam pomysł, iż: „Stach nie jest taki głupi”. Izabela dowiedziała się nowych informacji o życiu dawnego konkurenta: był bardzo zadłużony, ale miał nadzieję na spadek po ciotce Hortensji , a oprócz tego na niewielki kapitał pana Tomasza. Podczas drogi nie padło ani jedno słowo. Stach odjechał, nie podając terminu powrotu. Usiadłem więc z dala od uczty, w głębokiej framudze, i odurzony, w półśnie, półjawie, współbiesiadnikom. Matka lokatorki była smutna widząc, jak jej córka w oczekiwaniu na powrót męża, powoli traci życie. Przeze mnietępne dni Wokulski dużo pracował. Podczas drogi baron jak w każdej chwili był zauroczony narzeczoną, Starski znowu miał względy u pani Wąsowskiej, a Ochocki powoził zaprzęgiem i wciąż umizgiwał się do Izabeli. Z kolei priorytetowy bohater przeżywał kolejne rozterki miłosne – nie dostał zaproszenia na bal u księcia, jeszcze większą dezorientację wywołało w nim nadejście spóźnionego bileciku na dzień przed przyjęciem, co było wyrazem lekceważenia jego osoby. Nie myliła się. Po jakimś czasie otworzył list z Paryża, który otrzymał ostatnimi czasy. Po propozycji właściciela mieszkania, odstąpił mężczyźnie spersonalizowane lokal mieszkalny.
[45778] [45779] [45780] [45781] [45782] [45783] [45784] [45785] [45786] [45787] [45788] [45789] [45790] [45791] [45792] [45793] [45794] [45795] [45796] [45797] [45798] [45799] [45800] [45801] [45802] [45803] [45804] [45805] [45806] [45807] [45808] [45809] [45810] [45811] [45812] [45813] [45814] [45815] [45816] [45817] [45818] [45819] [45820] [45821] [45822] [45823] [45824] [45825] [45826] [45827] [45828] [45829] [45830] [45831] [45832]