Lalka dla odważnych
. ". Coraz zazwyczaj spotykał we snach zielone pola i ciemne bory, po których błąkałby się, przypominając sobie młode czasy.. O szóstej otwierałem główne drzwi tudzież okiennicę. - Grosz ten zarobiłem uczciwie, nawet ciężko, bardzo ciężko. Toteż mój kapitał bez ustanku wzrastający był w ciągłym ruchu... Gdyby nasze obowiązki zostały do spełnienia łatwe, nie istniałaby zasługa.... Dla niej postanowił zostać bogaczem i, w konsekwencji tego, wyruszył zdobyć fortunę na wojnie z Bułgarią, pomimo sceptycznych uwag swego znajomego doktora Szumana (u którego leczył się z melancholii).
Po śnie, w którym Wokulski opiekował się jej domem, dbał o posag, postanowiła zaprosić go na obiad (ażeby wykorzystać jego wyśmienity charakter). Była zawiedziona. Potem przyjmowała osób, którzy pożyczali kiedyś jej ojcu pieniądze, a teraz, dowiedziawszy się o sfinalizowanej sprzedaży majątku, przychodzili odzyskać swą własność. Zapowiedziała jego jutrzejsze odwiedziny. Nazajutrz Łęcki wysłał do bohatera list z prośbą, aby przyszedł i uregulował jego długi u Żydów. Łęcki poprosił go o wypłacanie pięciu tysięcy procentu z góry, i poinformował, że nie będzie ich stać na planowany wyjazd do Paryża, wobec czego Wokulski zobowiązał się pokryć wszystkie koszty wspólnej podróży. Nagle w czasie rozmowy w salonie pojawił się Starski. Z rozmowy poprzez Łęcką z kuzynem w języku angielskim, Stanisław zorientował się, iż nie zamierza wyjechać z nim do Paryża.. Dowiedziawszy się, że odwiedza ją Izabela, natychmiast wrócił do Warszawy. W trakcie trwającego karnawału triumfy w salonach święciła znowu panna Izabela. W rozmowie z Wąsowską kapryśna Izabela szczyciła się faktem, iż owinięty dookoła jej palca Wokulski gotowy był rzucić do jej stóp cały swój zgromadzony majątek. Niecne plotki doszły też do uszu Ignacego Rzeckiego i wywołały w starszym mężczyźnie falę przygnębienia. Kobietawyraziła swą obawę o zbliżającej się tragedii, na co Julian odpowiedział, że Stanisław ze stuprocentową pewnością porzuci wszystko aby realizować się w badaniach naukowych. Rozmowa z nią była następnym bodźcem wyrywającym go z otępienia. To skłoniło go do wygłoszenia zdania na temat upadłej arystokracji, polskim społeczeństwie pozbawionym inteligencji , a ponadto sile żydowskiego narodu.
[3985] [3986] [3987] [3988] [3989] [3990] [3991] [3992] [3993] [3994] [3995] [3996] [3997] [3998] [3999] [4000] [4001] [4002] [4003] [4004] [4005] [4006] [4007] [4008] [4009] [4010] [4011] [4012] [4013] [4014] [4015] [4016] [4017] [4018] [4019] [4020] [4021] [4022] [4023] [4024] [4025] [4026] [4027] [4028] [4029] [4030] [4031] [4032] [4033] [4034] [4035] [4036] [4037] [4038] [4039]