Lalka dla odważnych
Radca opowiadał jak półtora roku temu, po czterech latach małżeństwa, Minclowa zmarła, zostawiając mężowi sklep i trzydzieści tysięcy rubli w gotówce (na tę sumę pracowały dwa pokolenia Minclów): „Ten natomiast, wariat, rzucił wszystko i pojechał robić interesa na wojnie. Sklepem pod nieobecność nowego właściciela zarządzał Rzecki: „Ani natomiast ciekawość ogółu, ani fizyczne i duchowe zalety trzech subiektów, ani wręcz ustalona reputacja sklepu ma możliwość nie uchroniłaby go od upadku, gdyby nie zawiadował nim czterdziestoletni pracownik spółki, przyjaciel i zastępca Wokulskiego, pan Ignacy Rzecki”. Poświęcał też siły na edukację jedynego syna, którego nauczył pisać, czytać, a też wpoił mu musztrę. Pan Ignacy wspominał pokój ciotki, w którym wisiały obrazy świętych.. W tym momencie, gdzieś z ulicy zjawiał się August Katz, zdejmował surdut, kładł fartuch i milcząc stawał między beczką mydła szarego a kolumną ułożoną z cegiełek mydła żółtego. O ósmej, wraz ze służącą, przychodziła do sklepu mamusia starego Mincla, przynosząc pracownikom kosz bułek i kawę. Rozdział IV Powrót W deszczowe i śnieżne, niedzielne popołudnie Ignacy Rzecki grał na gitarze i rozmyślał nad rychłym powrotem Wokulskiego. Poinformował przyjaciela o spersonalizowanych planach: miał zamysł rozszerzyć sklep oraz dodatkowo, ażeby odciążyć Ignacego, zatrudnić dwóch subiektów.”. W Wielką Środę o jedenastej rano panna Izabela z Florentyną pojechały powozem do sklepu Stanisława Wokulskiego. Nie patrzyła na scenę, która aktualnie skupiała uwagę wszystkich, ale gdzieś przed siebie, nie wiadomo gdzie i na co. Potem od mecenasa dowiedział się o sumie, z jaką baronowa stanie do licytacji – sześćdziesiąt tysięcy rubli. Cały czas nie opuszczały go koncepcji, iż powinien sobie zasłużyć na pannę Izabelę.
Wokulski po przeczytaniu kartek, wpadł na koncepcja rozwiązania sytuacji. Mówił, że to wielka i jedyna okazja, i tylko głupiec ażeby ją przepuścił. Twierdził, że został nędzarzem, ponieważ po zabraniu przez komorników należnych im kwot pozostało mu wyłącznie trzydzieści tysięcy. Tymczasem z nowiną o powrocie z zagranicy Kazia Starskiego, byłego wielbiciela Izabeli, przyszła hrabina Joanna. Przestał zaglądać do książek, przeważnie nie wracał na noc: „Swój balon z wiatrakiem rzucił w kąt, gdzie go niebawem zasnuła pajęczyna; butlę do robienia gazów oddał stróżowi na wodę, do książek dosłownie nie zaglądał”. Musiał przejąć obowiązki Suzina, który wyjechał w celu załatwienia pozostałych interesów, radząc uprzednio przyjacielowi, aby nie zawracał sobie głowy Łęcką, ponieważ był kupcem z dużą sumą kasy (zwróciły mu się wydatki poniesione przedtem w Warszawie). Bohater jednak cały czas idealizował swą wybrankę, mimo iż cały czas nie otrzymał dokładnie określonej odpowiedzi o jej zamiarach. To wszystko jednak pozwoliło kobiecie uprzytamnić sobie uczucie, którym obdarzyła bohatera. Wypowiedział się także o marnowaniu talentu poprzez Ochockiego, a przyczynę takiego stanu widział w zadufanej arystokracji, z której Julian się wywodził. Po powrocie do lokalu mieszkalnego bohater, wskutek doznanego szoku i zdegustowania, popadł w apatię, ponownie nawiedzały go przywidzenia. Gdy Krzeszowski przyszedł do Rzeckiego, chcąc odebrać zaległe pieniądze ze sprzedaży klaczy Wokulskiemu, na jaw wyszły malwersacje Maruszewicza przy pośredniczeniu w kupnie zwierzęcia (zawłaszczył dwieście rubli i sfałszował podpis barona). Gdy zachorowała siostra pana Tomasza, mieszkająca w Krakowie, Łęccy zaproponowali bohaterowi wspólną podróż koleją w odwiedziny do chorej. Dając dróżnikowi wiele sturublówek poradził, aby na drugi raz nie ściągał żadnego człowieka z torów. Rozdział XIV Pamiętnik starego subiekta. Zamieszkał u niego Mraczewski, od którego dowiedział się, że pomagał pani Stawskiej urządzać sklep w Sopocie oraz dodatkowo, że gdy wyznał jej miłość, ta wybuchła płaczem. Na pytanie Szumana, kto zostanie w Warszawie, jednogłośnie odpowiedzieli: Henryk Szlangbaum, żydowski lichwiarz, i Maruszewicz, polski malwersant.
[5891] [5892] [5893] [5894] [5895] [5896] [5897] [5898] [5899] [5900] [5901] [5902] [5903] [5904] [5905] [5906] [5907] [5908] [5909] [5910] [5911] [5912] [5913] [5914] [5915] [5916] [5917] [5918] [5919] [5920] [5921] [5922] [5923] [5924] [5925] [5926] [5927] [5928] [5929] [5930] [5931] [5932] [5933] [5934] [5935] [5936] [5937] [5938] [5939] [5940] [5941] [5942] [5943] [5944] [5945]