Lalka dla odważnych
Mincel i S.. Rozdział III Pamiętnik starego subiekta Ojciec Rzeckiego w młodości był żołnierzem, a na starość pracował jako woźny w Komisji Spraw Wewnętrznych.Klepie go po wypukłej piersi, ściska za prawą i za lewą rękę, a nareszcie oparłszy na jego ostrzyżonej głowie własną dłoń wykonywa nią taki ruch, jakby mu chciał maść wetrzeć w okolicę ciemienia”. Od czasu, gdy dowiedziała się od hrabiny Karolowej o złej sytuacji ojca, o jego bankructwie, długach wekslowych , a ponadto licytacji kamienicy była bardzo wystraszona. Tomasz wygadał się jeszcze, iż wygrywa w karty z kupcem, co wzbudziło w pannie zapewnienie, że Wokulski specjalnie daje się ogrywać. Doszła do wniosku, że mężczyzna ją osacza i że próbuje wkraść się, poprzez planowane z nią małżeństwo, do sfery arystokracji. Przypomniał sobie, jak znajomy wspominał o bulwarach znajdujących się w tamtej części Warszawy i postanowił je obejrzeć. Wraz z familią żył w strasznej biedzie: zimę spędzili u jego brata, a w tej chwili nie mają na komorne, zdechł mu koń i pozostają bez środków na utrzymanie. Po wylewnym podziękowaniu, Wokulski zawrócił. Wokulski zaproponował jej zmianę „pracy” (utrzymywała się nierządu) i żeby nie pozostać gołosłownym dał jej list polecający do magdalenek. Rzecki analizował ostatnie wydarzenia, między innymi fakt, iż przez nowy sklep przewijały się panny, wdowy, swatki, a wręcz ojcowie panien na wydaniu – wszyscy oni mięli nadzieję na usidlenie jego przyjaciela, majętnego przedsiębiorcy. Była nauczycielka przewidywała, że gdyby Wokulski kupił i kamienicę, i klacz, to z całą pewnością wkradłby się w łaski Izabeli. Wyczyny Stanisława stale ją zaskakiwały.
Pan Tomasz poprosił, ażeby 1szy profit wypłacił mu z góry, a późniejszych by nie oddawał mu do ręki, lecz dokładał do jego funduszu. Ten potwierdził i zaproponował, że odsprzeda ją za tę samą sumę w każdej sytuacji, na co panu Tomaszowi stanęły w oczach łzy. Usłyszała, że w nocy wyjeżdża do Paryża. Rzecki wspominał, ze u Hopfera był również dwudziestoletni młodzieniec – Leon, chłopak bardzo zdolny i motywujący Stacha do dalszej nauki. Nareszcie przyszedł - w cudzej odzieży, zmizerowany, ale z zadartą głową. Odbyło się wręcz huczne wesele, w tydzień po którym młodszy małżonek zajął miejsce Mincla w sklepie i wziął się do roboty: nawiązał nowe kontakty z kupcami moskiewskimi, co potroiło obroty sklepu.”. Rozdział XXI Pamiętnik starego subiekta. Austriacy, a raczej Węgrzy, weszli do Bośni i Hercegowiny… Stach pisał do niego, żeby zajął się kamienicą zakupioną od Łęckich. Wydawało się mu, że jego lustrzane odbicie to prawdziwa osoba. Ponownie ożyły w nim siły witalne, nie liczyło się już nic, prócz rychłego ujrzenia Izabeli (nawet kolejny złoty biznes, proponowany w liście Suzina, któremu odpisał, że zgadza się, ale na spotkaniedo Moskwy przyjedzie dopiero w październiku). Podczas drogi baron jak w każdej sytuacji był zauroczony narzeczoną, Starski znowu miał względy u pani Wąsowskiej, a Ochocki powoził zaprzęgiem i nadal umizgiwał się do Izabeli. Fachowcowi poprzedniego roku spaliło się gospodarstwo z warsztatem, a teraz razem z matką mieszkał w ogrodowej chałupie. Pewnego dnia kuzynkę odwiedziła pani Wąsowska wraz z Julianem Ochockim. Była dumna z sposobów nieskrępowanego flirtowania i ze swej opinii salonowej lalki. W czasie Wielkiego Postu do Warszawy przyjechał słynny skrzypek Molinari.
[57385] [57386] [57387] [57388] [57389] [57390] [57391] [57392] [57393] [57394] [57395] [57396] [57397] [57398] [57399] [57400] [57401] [57402] [57403] [57404] [57405] [57406] [57407] [57408] [57409] [57410] [57411] [57412] [57413] [57414] [57415] [57416] [57417] [57418] [57419] [57420] [57421] [57422] [57423] [57424] [57425] [57426] [57427] [57428] [57429] [57430] [57431] [57432] [57433] [57434] [57435] [57436] [57437] [57438] [57439]