31894 nastawioną

Lalka dla odważnych

Wokulski poprzez szkło butelek Na początku 1878 roku świat nękały liczne dylematy. Byli pośród nich ajent handlowy Szprot, fabrykant powozów pan Deklewski oraz radca Węgrowicz. Nie mając kompana do rozmowy „(…)w największym sekrecie pisywał pamiętnik”, skarbiec jego wszystkich przemyśleń. Kobiety i mężczyźni zgodzili się na tę propozycję, uradzając dodatkowo, iż ciotka poślubi pana Raczka. Szukałem ustroni tak pustej, gdzie bym mógł upaść na ziemię i nie podsłuchany poprzez nikogo, wyć z bólu jak pies..)A jak ona rozmawiała ze mną. Zrobiła na nim szczególne wrażenie. Z zamyślenia wyrwało go spotkanie z Wysockim, robotnikiem najemnym, byłym pracownikiem przy rozładowywaniu transportu w Łodzi, który opowiedział o swoim ciężkim życiu. Rozdział XVI „Ona” i „On” – i ci inni. Mówił, że to wielka i jedyna okazja, i tylko głupiec żeby ją przepuścił. Zaniósł natomiast korespondencję. Gość wszedł bardzo wzburzony i zdenerwowany faktem, że Żyd kupił jego kamienicę za kwotę dużo niższą, niż była warta. Zaskoczony niezadowoleniem Łęckiego, Wokulski troskliwie okładał go kompresami (pan Tomasz był bliski zapaści) i wyznaczył priorytetowo wysoki % od powierzonego kapitału.

Nagle w czasie rozmowy w salonie pojawił się Starski. Starski wyrażał przyjemność z planowanych wspólnych wakacji. W trakcie drogi nie padło ani jedno słowo. Na stacji spotkali doktora Szumana, który oznajmił, że bankrut i próżniak Starski będzie podróżował tym samym pociągiem. W 1861 roku Ignacy zabrał Wokulskiego do siebie i tym samym Wokulski zaczął pracę u Mincla. Spojrzałem. Wokulski zgodził się na tę ofertę. Po pożegnaniu i umówieniu się na godzinę szesnastą na sesję z kupcami, Suzin wyszedł, a Wokulskiego znowu dopadły omamy. Pokazał Wokulskiemu cztery pudełka, w których były szafiry (w bransolecie, broszy, naszyjniku oraz dodatkowo kolczykach) dla narzeczonej. Na zakończenie opowieści Stanisław zapytał Izabelę: „Obudzisz się ty, moja królewno?”, a kobieta wymijająco odpowiedziała: „Nie wiem, może”. Pan Ignacy bardzo dużo czasu spędzał u pani Stawskiej i jej matki pani Misiewiczowej oraz dodatkowo relacjonował w swoim dzienniku życie kamienicy, między innymi dowcipy niepłacących czynszu studentów , a oprócz tego kłócącą się z nimi baronową. Kazimiera opowiadała, jak przy łóżku chorej prezesowej czuwał Starski w nadziei na pierwsze miejsce w jej testamencie. Dostawała szkalujące anonimy, w których obrzucano ją najgorszymi epitetami. Podczas rozmowy na zagadnienie ich wspólnego przyjaciela doktor skrytykował marzycielstwo Wokulskiego, które według niego było przyczyną tragedii bohatera. Rozdział XII Pogodzeni małżonkowie. Po powrocie dzień mylił mu się z nocą, stracił rachubę czasu.

[31839] [31840] [31841] [31842] [31843] [31844] [31845] [31846] [31847] [31848] [31849] [31850] [31851] [31852] [31853] [31854] [31855] [31856] [31857] [31858] [31859] [31860] [31861] [31862] [31863] [31864] [31865] [31866] [31867] [31868] [31869] [31870] [31871] [31872] [31873] [31874] [31875] [31876] [31877] [31878] [31879] [31880] [31881] [31882] [31883] [31884] [31885] [31886] [31887] [31888] [31889] [31890] [31891] [31892] [31893]